Follow by Email

czwartek, 3 sierpnia 2017

Światło


Jeśli to jest droga wewnętrzna i niesie za sobą krystalizację,
Piszę się na to, za sprawą krystalizacji drzew przed potopem.

Podobno węgiel pochodzi z drzew post potopowych,
Ale te szmaragdy i diament, to klejnoty z przed potopu.


Może, te właśnie przed potopowe drzewa wskazują nam drogę?
Co ciekawe wszystkie te skamieliny zawierają świętą geometrię:
http://tamar102.bloog.pl/id,362222229,title,KWIAT-ZYCIA,index.html 



Fragment Kazania na Górze:

Światłem ciała jest oko.
Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle.
23. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności.
Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!

Zdjęcie użytkownika Life is beautiful friends.

Droga światła właściwie oświetla ten świat przez nasze oczy,
Słońce jako sztuczny twór jest dla niej tłem jak tło w ciemności.

Podejrzewam, że służy ono rozpraszaniu naszego wewnętrznego światła,
A więc żyjemy pomiędzy potencjałem całości, a naszym rozświetleniem.

Zdjęcie użytkownika Gdański Ośrodek Zen.

Sam zaczynam odczuwać jakby jego osłabianie,
Mogę śmiało i długo patrzeć z otwartymi oczami.

Gdy są dwa źródła światła w piwnicy, jedno zaczyna słabnąć,
Gdy to drugie zaczyna mocniej świecić, jak świeca i żarówka.



Gdy nie wzmocnimy swoje światło to Słońce nadal będzie nas wspierać,
Gdy wyjdziemy z kręgu naszych ograniczeń to za sprawą wewnętrznego.

Rozświetlimy świat na 1000 Volt, że stanie się niewidoczna świeczka,
A wtedy również rozpłynie się iluzja naszego postrzegania jako piwnicy.

Zdjęcie użytkownika Marek Kaszuba.

Pewnie to wewnętrzne światło zamieni nasze pierwiastki atomu węgla,
Na te krystaliczne, jak te precjoza powstałe z przedpotopowych drzew.

Nasza krystaliczna nić: Ziemia – człowiek – natura, 
zakotwiczona jest w Centrum Galaktyki. 

Dla czystych połączeń jest to nieustannie otwarty kanał energii. 
Jesteśmy zakorzenieni teraz i tutaj, musimy spojrzeć trzeźwymi oczami,
Na wszystko co nas otacza, na swoją fizyczną postać, na nasze rozumowanie, 
I zastanowić się jakie światło wnosimy do naszej materii?

https://soulowicz.wordpress.com/2012/08/01/podroz-w-zloty-wiek-cz-2/



„Kto walczy o życie, straci je…”
U wielu spotykamy strach przed zmianami, 
blokują wszelkie informacje na ten temat 
albo szukają rozwiązania w alkoholu, 
narkotykach … szukają ziemskich rytuałów, zaklęć. 

W ten sposób wyzwalają w sobie nie wolność tylko przymus, 
sami dobierają sobie szansę na właściwą transformację. 

Grupa uzależnionych uparcie powtarza swoje teorie, 
że różnego rodzaju narkotyki wpływają na ich rozwój duchowy … 
to jest potężne zakłamanie a pozorna wolność nie może być wolnością 
skoro nie rządzi umysł człowieka tylko alkohol i narkotyki. 

Coraz mocniej zamykają się w swoich lękach, gubią miłość. 
Zaprzeczają swoim prawdziwym uczuciom zamykając proces wzrastania.


Bezwarunkowa miłość
tolerancja
sprawiedliwość i dobroć

/to jest autentyczne światło/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz