Follow by Email

czwartek, 31 października 2013

Jesteś




Stań się tym czym jesteś i uzmysłów sobie to jasno,
Ty jesteś całym światem i możesz w nim wszystko,
Stworzyć, zniszczyć i zmienić na nowo własną wolą.

Możesz się w nim usadowić jak król i dowolnie rządzić,
Zbierać owoce wszystkich dokonań, więc nie narzekaj...

"Jest to piękna podróż i piękny rozwój. 
Nie bądźcie dla siebie surowi; 
dajcie sobie czas i bądźcie dla siebie łagodni. 
Jedyną osobą, która może was skrzywdzić, 
jesteście wy sami.  
Inni mogą nas skrzywdzić, ale tylko wtedy, 
gdy dajemy im moc, aby tak zrobili."


To gdzie żyjemy to jest część obrazu, nazywamy iluzją,
Ale ona jest rzeczywista jak całość tylko ograniczona,
Nie ma ucieczki z niej i tak po prostu, gdy nas uwiera,
Można ją tylko poszerzyć świadomie dając zezwolenie!

To zmiana perspektywy jest tym naszym oświeceniem,
Nie żadna podróż, czy ucieczka i w nieznane wymiary.

http://www.shaumbra.pl/przekazy/adamus/Discovery/2%20-%20Odkrycie%202.html 

"Weźcie porządny, głęboki oddech.

Czujecie, wiecie od dawna,
że ta rzeczywistość,
ta ograniczona rzeczywistość,
 którą niektórzy nazywają iluzją,
jest jedynie małą cząstką tego,
co naprawdę się dzieje.
A dzieje się o wiele więcej."

 

Po prostu jestem, siedzę cicho w w lesie i na ławce siada,
Para ludzi podobnie jak szukająca z naturą życia kotaktu,
Nie podejmuje rozmowy i czekam na znaki wtedy widzę,
Jak moja wierna ważka siada nie na mnie ale na sąsiada..

Wiem, że to znak, że mam im coś do powiedzenia, zagajam,
Mówiąc o tym, że mnie się to prawie codziennie przytrafia,
Wtedy z rozmowy się okazuje, że jest gotów do oświecenia.

Czy to nie piękny obraz spotkań dusz, kiedy wcielony jest już gotowy,
Że ma już świadomość, nie tylko bycia, ale i wpływu na byt tej natury?
W ten sposób zdobyłem sobie nowych czytelników przekazów na blogu!

Nieważnym jest czym zajmuje się niespokojny Umysł.
Nieważnym jest czy to są „tematy duchowe” czy świeckie.
Tak długo jak Umysł cały czas troszczy się o niepokój,
zadaje pytanie za pytaniem które szukają odpowiedzi
jedynie na tych Poziomach
- tak długo nie zachodzi żadne głębokie Rozpoznanie.


JESUS SANANDA

http://2012allabout.blogspot.com/2013/10/manuskrypt-przetrwania-czesc-365.html

Nie wiem, czy to co rozważam na blogu jest czytelne i słuszne,
Ale moją intencją, było takie podglądanie świata i piękna natury,
A przy okazji wzbogacania spojrzenia z innej niż inni perspektywy.

To też to przyglądanie się intensywnie zmianom pozazmysłowym,
Daje w końcu efekt, że coś zaczynasz "widzieć", głównie czuciem,
To te przeczucie jest tym, co może rozproszyć iluzję ograniczenia,
Tak jak w kinie kurtyna, gdy nie chce się podnieść, można ją spalić,
Nie dosłownie, ale skoordynowanym spojrzeniem uwagi, aż zniknie!




http://jagathon8.blogspot.com/2013/10/zyj-w-radosci.html?spref=fb

środa, 30 października 2013

Zakotwiczenie

 


Powoli zdajemy sobie sprawę, czym jest prawdziwa modlitwa,
Jak też ale i to, że nie jest to automatyczne klepanie zdrowasiek,
Powtarzanie zaklęć wg chęci własnego ego, czy nawet prośba.

Jak można prosić o coś kogo, kogo nie znamy z autopsji?
Nie mogę się utożsamiać z wyobraźnią o Bogu innych ludzi,
Mogę jedynie próbować nawiązać z Nim kontakt osobiście!

Aby to zrobić, to trzeba wymazać z pamięci zbiorowe zapisy,
Wtedy z czystą kartą tabula rasa, czekać, aż coś nam zapisze,
Wewnętrzna Jaźń, już na niej, w sercu miłością i współczuciem.


Medytacja służy jedynie wyciszeniu drgań emocji jak kamertonu,
Wtedy wszystko bezszelestnie opada jak jesienią kolorowe liście.





To normalne, że przed zasadzeniem, czy zakotwiczeniem,
Przygotowujemy pole do zasiewu nowych pomysłów myśli,
Głęboki oddech wraz z głębokim zastanowieniem wskazany,
Doświadczenia z przeszłości już nie pozwolą zasiewać starych;
Niechcianych sprawdzonych i niepożądanych pomysłów innych.

Będą tylko nasze, a jak się wplotą w innych, nic mnie nie obchodzi!
Każdy chciałby mieć własny świat z widokiem na światy innych ludzi,
Tak by nie wchodziły sobie w drogę i istniały dla wszystkich pod ręką!

Właśnie takich cudów się teraz spodziewam,
Nie jakieś tam dla nas gotowe, by w nich być,
I szybko się znudzić, bez możliwości odwrotu.

Jak takie piękne kolory jesieni:




Tak jak wtedy w szpitalu, gdzie leżąc mogłem jednocześnie,
Jak tylko szybko chciałem zmieniać pory roku i z lotu ptaka.




Kąpać się w tych niezliczonych strumieniach pod wodospadem,
Cieszyć się pływaniem, kiedy tylko można i wraz z ukochanymi:

Zostać Mistrzem:
http://www.youtube.com/watch?v=J3UzUUA_aTY&feature=share

http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_575777&feature=iv&src_vid=J3UzUUA_aTY&v=CijdlzbPXfo

wtorek, 29 października 2013

Pytanie


 

Podstawowe pytanie jakie bym im zadał,
Czy to te właśnie cztery rasy równoległe,
Nie należą czasem do tzw. "martwych"?

Czy czasem nie żyją teraz naszą energią podstawową,
Hodując nas, tak jak na farmie my hodujemy bydło?
Kto to wie, czy tak nie jest, bo wiele na to wskazuje,
Choćby dlatego, że w świecie dualizmu nie ma próżni.

Cień istnieje jedynie jakoby dzięki światłu w nas,
A więc bez światła, nie żyje, jak my, bez jedzenia,
Cała tajemnica żywych, że odżywiają się Źródłem!

Więc we wszystkich czterech równoległych światach,
Są jedni i drudzy, jak baterie z zasilaczem i bez niego.

Taki podział może tłumaczyć walkę o światło na wielu poziomach,
Podobnie w nich w wymiarach i w zależności od dostępu światła.

Podział ten pewnie dotyczy tylko wyłącznie Ziemi,
Różnych ras jak i gatunków żyjących w separacji,
Przykładowo ryby w oceanie i mrówki w kopcach,
Są na Ziemi, ale spotkania ich są nie możliwe razem.

Za to gatunki zbliżone do rozwoju człowieka i świadome istnienia,
Mogą jak Atlanci i Lemurianie żyć obok siebie, ale i bez kontaktu,
Przesunięci w pozornym czasie w równoległej, ale i tej samej Ziemi.
Podobnie jak gatunki endemiczne drzewa, w koronie, czy w korzeniu.



Jesteśmy jednością, więc jedynie przesunięci w czasie,
To my ci wcześniejsi i w innym miejscu i jak w okręgu,
Podzielonym na części obracającego się jak tarcza czasu.

Jeśli to tak, to jesteśmy wiecznymi podróżnikami tu w czasie, 
Zmieniając miejsca po to by coś zmienić i przeżywając inaczej.
Takie są to moje refleksje z własnych doświadczeń i przekazów!

Więc cieszmy się życiem, bo ono już nigdy się nie powtórzy, 
W takim jakim jest teraz i tak jak nam smakuje jako posiłek.
Powtarzanie jest już inne, jak inny liść wyrastający z drzewa,
Mimo, że wyrastają na tej samej gałęzi, ale nigdy nie te same!


poniedziałek, 28 października 2013

Przekazy


Skąd się biorą te przekazy i kto je pisze?
Nie wiem, ale mogę sobie wywnioskować,
Porównawczo dochodzić i ich doświadczać.

Tylko na podstawie własnych doświadczeń i porównań też i innych,
Choćby teorii względności opisującej zależności i zmienności czasu.

Dobrym przykładem jest doświadczenie wyobraźni,
Objęcia pojęcia porównania dróg czasu i przestrzeni,
Obserwatorów; jednego w pociągu, a drugiego na górze.

Patrzą sobie w oczy w tu i teraz, a jednocześnie i w przestrzeni,
Jeden siedzi i się trzęsie jadąc w pędzącym pociągu wokół góry,
A drugi spokojnie się mu przygląda mając pełny wgląd wielu stacji.

Wydaje się łatwo to sobie wyobrazić, kto z nich może pisać przekazy,
Tego co nas czeka na następnej stacji widząc to wszystko jak na dłoni,
Wydaje się również możliwe do innych odnośników poza przepowiednią.

Dotyczy to też weny twórczej i tego co później bylibyśmy w stanie napisać,
Podobno wszystko jest w tu i teraz dzieje się jednocześnie w pojęciu czasu,
Jeśli tak, to możemy sobie ściągać z przyszłości co chcemy i wykorzystując,
To co wcześniej stworzyliśmy, jak to robimy w przypadku i opcji i folderów.

Mając tak wspaniały bio-komputer - ten jaki w sobie mamy, 
Możemy planować te doświadczenia, a potem je przeżywać,
Przykładem obserwator z góry, patrząc może sobie wyobrazić,
Że jednocześnie siedząc na górze, może jechać tym pociągiem.





Sądzę, że przekazy są właśnie od nas samych,
Takich w przyszłości nas, jako istot duchowych,
Patrzących na czas, jak na linie czasowe pociągu!

Szczęście to ten czas, gdy nie działa nieszczęście,
Kiedyś to było skwitowane kawałem: 'o młotku',
Gdy nie trafiał w palec podczas wbijania gwoździ!



Zaprzeczanie własnej iluzji jest tak samo niebezpieczne jak i całości,
Jak pozostawienie szczęścia zewnętrznego własnemu przeznaczeniu,
My jesteśmy twórcami jednego i drugiego, planu realizacji i biegowi.

Jeśli teraz znajdujemy się w sytuacji nie do zniesienia,
I nie można jej zmienić własnym punktem odniesienia,
Trzeba zmienić przyczynę sytuacji, która to powoduje.

Temu służy program odłączenia programu ofiary.
Usuwanie na zewnątrz programów i stanów bytu,
To zwyczajna oraz trudna droga - związana z karmą,
Widzenie i szukanie ich w sobie, to droga Królewska!

Na niej ból i cierpienie ma takie same oblicze:


http://krystal28.wordpress.com/2013/10/27/uwalnianie-sie-od-myslowych-wirusow/

Przekazy, tak jak ten mogą uczyć obiektywizmu,
Niezależnie od Źródła gdy pokazują mechanizm,
Samonapędzania świadomości ale w obie strony,
Niezależnie w którą stronę, bo też zależną od filtru!

Myślę, że i ja nie zajmuję zdecydowanie obiektywność stron,
Staram się równoważyć rozdźwięk pomiędzy konfliktami + i -,
Zakładając, że to dobra zabawa i niema ostatecznych rozwiązań!

Wczoraj miałem dzień wątpliwości pomieszany z radością,
Pomyślałem, czy moje zwierzenia i zabiegi coś zmieniają byt,
Czy to konkretnie moje pisanie jak jest w polu zainteresowania,
O czym świadczy licznik na starym blogu, coś mnie tknęło zajrzeć,
Po raz pierwszy od trzech lat w komentarze i stanąłem jak wryty...

Świadczą o tym, jak ludzie się teraz budzą i mają potrzebę dzielenia,
Wrażeń, uwag, oraz swoich własnych przemyśleń, to cudowne, dzięki!

niedziela, 27 października 2013

Modlitwa

http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/10/23/23-10-2013-odplyw-i-przyplyw-zrodlo-wszystkich-bytow/ 

 

 

MODLITWA DO ZASTOSOWANIA PRZY PODNIESIENIU




Mój Ojcze, moja Matko:
Ja powierzam moje Życie Twoim dłoniom.
Ja daję moje Życie pod Twoją pieczę.
Ja przekazuję Ci całą opiekę nad moim Podniesieniem.


Pozwól stać się temu
co może teraz się stać i co stać się powinno.
Pozwól aby stało się Prawdą to
za czym moje Serce tęskni od Eonów.
Pozwól aby we mnie powstała
Rzeczywistość Nowego Świata
i pozwól mi wejść w tą Rzeczywistość.


O Ojcze, o Matko całego Życia.
Ja jestem z Ciebie narodzony
i ja w Tobie umarłem nieskończenie wieloma Śmierciami.
Ja wciąż od nowa do Ciebie powracałem.
Pozwól mi teraz powrócić w Twoje ramiona na Wieki.


Ja zrzekam się tego Czasu.
Ja zrzekam się tego Świata.


Ja zrzekam się każdej kontynuacji mojego Życia
w tym Świecie przywiązanym do Czasu i Przestrzeni,
przez co Doświadczenia stworzone zostały
w wyjątkowy sposób.


Mój Boże, ja jestem nasycony.
Mój Boże ja jestem wypełniony Tobą.


Ja jestem gotów aby powrócić,
aby wejść do wspólnoty Archaniołów,
do wspólnoty Mistrzów i Mistrzów Wniebowstąpionych,
do wspólnoty Rodzeństwa Światła
i do wspólnoty mojej Rodziny Światła z Bytu.


Ja jestem gotów, mój Ojcze,
bo Ty jesteś Wszechmocny.
Ja jestem gotów moja Matko,
bo Ty jesteś Wszech-kochająca.


Ja jestem gotów. Weź mnie za Słowo.
JA JESTEM GOTÓW

 http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/10/19/re-kolekcje-5d-modlitwa-do-zastosowania-przy-podniesieniu-jesus-sananda/

 

Zamiast modlitwy wystarczy sobie uzmysłowić:

 http://jagathon8.blogspot.com/2013/10/jestem-gwiezdnym-nasieniem.html?spref=fb

 Tłumaczenie modlitwy "Ojcze Nasz" bezpośrednio z aramejskiego
(a nie z aramejskiego na grekę, dalej łacinę, staroangielski i dopiero nowożytny angielski)

O kosmiczny Rodzicielu/Rodzicielko wszelkiego blasku i wibracji!
Zmiękcz grunt/ziemię naszej istoty i wyrzeźbij w nas przestrzeń,
w której twoja Obecność może zamieszkać.
Napełnij nas swoją kreatywnością, tak byśmy mogli mieć moc,
by rodzić owoce twojej misji.
Niech każde nasze działanie rodzi owoce zgodnie z naszą wolą.
Obdarz nas mądrością, by tworzyć i dzielić się tym,
czego każda istota potrzebuje, by wzrastać i rozkwitać.
Rozplącz splątane nici przeznaczenia, które są naszymi pętami,
jako i my uwalniamy innych z poplątania w pomyłkach z przeszłości.
Nie pozwól, byśmy dali się zwieść tym, którzy by nas odwodzili od naszego prawdziwego celu,
ale oświetl możliwości chwili teraźniejszej.
Bowiem ty jesteś gruntem/ziemią i żyzną/owocną wizją,
mocą narodzin i spełnieniem,
Jako że wszystko jest łączone i staje się jednym ponownie.

 

Nigdy nie wiadomo co komu chodzi po głowie...

http://2012allabout.blogspot.com/2013/10/saul-badzcie-czujni.html

 

 

sobota, 26 października 2013

Częstotliwość tworzenia



Jeszcze niedawno zastanawiałem się, jako taka mucha chodząca po ekranie,
Co na nim wyświetlają, bo sama tego nie zobaczy, jako część całości obrazu,
Ale mogłaby, gdyby wcześniej pamiętała to wszystko co i z czego sama tu jest.

Bo jesteśmy nieskończoną ilością punktów jaką zawiera nieskończony okrąg,
Całość stanowi gotową fakturę rzeczywistości wcześniej przez nas dokonanej,
A teraz jako rozbici cząstkowo przeżywamy na nowo tworzenie odtwarzając go.

Dzieje się to na forum cząsteczek jednostkowych, a każda inna, jak krople oceanu,
Każda co innego wysyła falowo i co innego z obrazu przyjmuje do siebie, to proces,
Szybki jak światło Słońca do nas i z powrotem do niego, my do obrazu, a on do oka!

To wspaniałe wiedzieć co też się od dawna przypuszczało,
Że jesteśmy wszyscy jako zbiór Stwórcą, a jako jednostka,
Każdą suwerenną jednostką indywidualnej i częścią całości!

Najpierw to jako całość co się suwerennie podzieliła,
By teraz z balastem doświadczeń do całości wrócić!



Podobnie jest z krążeniem obiegu wody w przyrodzie.



Jeśli wibracje są wszystkim co jest to i można je rozbić w chaos,
Jak przykładowo budowlę z klocków lego i też można je składać.
Mamy już wcześniej stworzoną matrycę jako siatkę pod fundament,
To i możemy na niego wylać ten cement energii wyobraźni i gotowe.
Częstotliwość wibracji załatwi to wedle wcześniejszej matrycy istnienia!

To proste, kiedy łączą się ze sobą te częstotliwości, 
Wszystkiego co jest i w chaosie, z tym co my mamy.

Tak właśnie się tworzy nasza rzeczywistość którą chcemy,
Przez łączenie się tej naszej i wybranej przez świadomość.

Z tą świadomością tu częstotliwością całości, 

piątek, 25 października 2013

Percepcja




"Lubię patrzeć oczyma wewnątrz zwróconymi w świat, 
co się niezmierzony sam w człowieku stwarza..
a wszystko zdarza się wtedy, gdy się jest na to gotowym...."


Jak połączyć te linki i dwa światy materialny i duchowy,
Jako intencje tych dwóch spraw powyżej przedstawionych,
Działania samemu w wnętrzu, oraz razem z innymi na zewnątrz?




Może to tak samo jak powstające naszego życia fali?
Coś mi się wydaje, że to taka sama zasada tym rządzi,
Podziału komórkowego i kompetencji życia jak w firmie.

Dziel i rządź tym, co po podziale tu zostało,
A reszta stanie się milczeniem ciała i ducha,
Lecz co zrobić aby temu szaleństwu zaradzić?
O to się nie martw, oto zadbano - starzeniem!

Czy patrząc na zewnątrz napędzamy proces starzenia,
A jak już do wewnątrz, to stajemy się coraz to młodsi?
Kto to wie, a może to jest ta tajemnica długowieczności,
Związana z medytacją i mistycznym skupianiem się na sobie!
Czy to w powielaniu, kopiowaniu i kserowaniu, działają podobne zasady,
Może w odwróceniu tego procesu tkwi tajemnica naszej długowieczności?
Może to co widzimy na zewnątrz jest kopią starzejącą się tego co wewnątrz?
Poruszona tu percepcja tworzenia, może i daje częściową odpowiedź,
Bardziej niż szukanie św. Grala, czy wody nieśmiertelnego życia w 3D,
Wydaje się, że jest bardziej związana z pojęciem czasu i świadomością!

Dopóki nie zapanujemy nad taśmą czasu, dopóty jej nie zatrzymamy,
A potem to już nie wiem, czy nie lepiej ją odrzucić, niż cofać do tyłu,
Odrzucenie czasu, to jak takie rzucenie się w przepaść świadomości.

Czas jest tym pojęciem zrodzonym z ograniczenia i powstaje jak dźwięk kamertonu,
Gdy uderzony w amplitudach drgań staje się słabo widoczny, gdy nie to wyostrzony,
Kto to wie, czy podobnie nie jest z umysłem i drganiem gałek ocznych w grawitacji?,
U kosmonautów na orbitach zauważono brak, przez to widzieli Ziemię okiem sokoła!

Wieczny jest kamerton wyciszony w tu i teraz!

 

 http://www.youtube.com/watch?v=iQ2dOW2fjGY

czwartek, 24 października 2013

Widzieć czy patrzeć?




Apatia, czyli stosunek do stosunku po stosunku,
Ma zastąpić nam kryzys dualizmu płci obojga?

A może powinien on zamienić się na obojętną akceptację?
Przecież to tak żyje większość małżeństw od zarania czasu.



Widzieć, czy patrzeć, dostrzegać i czy reagować,
Na okrucieństwo, szaleństwo i niesprawiedliwość?

Nie wiem czuję rozlewające się w sercu współczucie,
Nie mogę zmienić tego co widzę, ale mogę to co czuję,
Bo to co czuję jest we mnie, a nie na zewnątrz - odbicie.

Jeśli ten świat zewnętrzny zasilam energią wewnętrznej uwagi,
To mogę jedno, aby przestało istnieć na ekranie, nie widzieć!
Patrząc i jak gdyby nie widzieć, aby samo bez energii wygasło.

Może to okrucieństwo w tym realnym świecie, ale jak jest w iluzji?
Pamiętaj, tylko ty cierpisz, inni są tylko twojego cierpienia obrazem!
Jak powyżej; na moim gruncie, ja tworzę potęgą miłości mówiąc jasno!

Wtedy to zaczynam jasno widzieć, gdzie prawda leży, bo leży we mnie!
Sam teraz kreuję sobie, postacie własnych przeciwników i z nimi relacje.
Podobnie kreuję przyjaciół i kocham ich, rozmawiam i z miłością patrzę!




,,Do przejawiania radości potrzebna jest odwaga, 
ponieważ nie każdy widzi powody pośród trudności”.
 
- Mistrz Morya
 
 Widzieć czy patrzeć?

środa, 23 października 2013

'Żywi i umarli' wg Jezusa?


No i jak zwykle, diabeł leży w szczegółach,
Podobnie jak w grze w tenisa czy siatkówkę, 
Trzeba wytrzymać do końca presję dualizmu,
Kiedy się odbija w zabawie dwoistości natury.

Dopóki piłka w grze i odbijamy, jak wraca,
Dopóty jesteśmy otwarci na atak ciemnych,
Gdy przestajemy grać odbijając i bez złości,
Gra toczy się i bawi, jak kobiecy ping-pong
No, może bardziej na wygląd; urody i ubrań.

Bo to bezpieczniejsza rywalizacja i dopóki zabawa,
Bez przytyków, ocen i nieuzasadnionych ploteczek.

U panów również nie poleca się rękoczynów gniewu,
Uwag i wybujałych opowieści ego budzących uśmiech.

Tak czy inaczej nasza płeć musi zejść też z dwoistości niedomówień,
Wszystko musi być klarowne i jasne w miłości i tak samo w pożyciu.


http://2012allabout.blogspot.com/2013/10/najwieksza-sztuczka-diaba-jaka.html

"Żywi i umarli" to taki podział na tych z formą i tych z treścią w formie?
Jeśli tak, to czy warto zajmować się ciemnymi, jako istotami bez światła,
Nie wiem, ale i wiem, że forma tutaj jest holograficznym odbiciem istoty,
Im wyżej to tym jaśniejszej w pięknie wyższej duchowości i w wymiarach,
Stamtąd przecież promień światła do nas dociera i czasami też tu sam niknie.

Pewnie różnica częstotliwości każe nam oceniać ich jako słabe i ciemne,
Ale czy w wyższych hologramach rzeczywistości są również takie małe?
Zapewne już nie, bo to co duchowe to potężne i wszechogarniające istoty,
Ale jak dotychczas ich nie zauważyliśmy jak mrówka nas i jedynie wyczuwa.

To tak też zapowiedź kontaktów z innymi istotami już w przyszłym roku, ciekawa,
Ale przestała mnie już ekscytować, tak jak dawniej, kiedy byłem bardzo ich ciekawy,
Jedni się zapowiadają, a inni przestrzegają przed holograficznymi ekscesami Iluminatów.

Niech ten cyrk już się w końcu zacznie, a ja i świadomość nareszcie zaczną oceniać,
Nie na pokaz iluminacji świateł jak na niebie, ale wedle intuicji odczuć mojego serca.





wtorek, 22 października 2013

Świadomość



To fakt, gdy piszę w stanie zwanym alfa,
Często doznaję uczucia 'orgazmu' weny,
Nie wiem jak to działa, no i co sam czuję.

Ale uczucie jest przednie i podobne do orgazmu,
Nie wiem, czy nie większe, spokojniejsze i pełne,
Myślę, że to namiastka tego prawdziwego kontaktu,
Tego co nas w przyszłości czeka, po spełnieniu bytu!

Więc nie rozumiem co nas pcha do wcielenia tutaj?
Zapewne nie tylko karma jako bilet, ale i ciekawość,
Bez niej nie byłoby dążenia w życiu i pasji odkrywania!




Mówi się, że ktoś stracił świadomość i to tak jak gdyby życie?
To fakt, wtedy życie jak gdyby ulega chwilowemu zawieszeniu,
Tracimy kontakt z tym, co dla nas najdroższe, tracimy wszystko!

Wydaje się, że w świetle nawoływań mistyków do tej Miłości,
Wszędzie, nawet w stanie bezwzględnego zagrożenia - Miłość,
Brak miłości jest jak gdyby utratą świadomości w Stworzeniu!

Może miłość jest drabiną Jakubową do Wyższych Światów,
Ale tylko razem z rozwojem świadomości, jak wiedza i wiara?

Wydaje się, że tu jest podobny związek w dwoistości natury,
Wiara bez wiedzy, wiedza bez wiary, są sobie równo warte,
Tylko, gdy można pomiędzy nimi postawić znak tej równości.

To samo jest pomiędzy miłością, a świadomością,
Jedno bez drugiego w równych proporcjach warte,
W nierównych, już nie stanowią pełni naszego bytu!




http://2012allabout.blogspot.com/2013/10/historia-stworzenia-czesc-5-manuskrypt.html


Czyli jesteśmy na własnym placu budowy i z chaosu,
To piękna i aktualna alegoria do dzisiejszych czasów.
Z tą tylko różnicą, że nie budujemy niczego rękami..

Bo podstawowym budulcem są kwanty naszej wibracji,
Nie widzialne przed naszym postrzeganiem gotowej materii.

To już trochę zwariowany pomysł budować, bez zezwolenia i papierów,
Planów wstępnych projektów, co dla nas niewidzialne, jako plan filmowy,
My tu mamy oglądać jak film gotowy i wg. naszych pragnień i pomysłów,
A Stwórca wszystko za nas zrobi sam i to bez naszego udziału fizycznego.

Jestem cały happy, że nic nie będę robił, a tylko czekał z umysłem ego,
Oraz z sercem pełnymi oczekiwań zbilansowanej miłości i świadomości.

"Bo życie jest miejscem spotkań wszystkich różnych częstotliwości,
i to jest w rzeczywistości dokładnym przeciwieństwem punktu bezruchu. 
Bo punkt bezruchu jest, gdzie wdech następuje, 
ale chaos jest, gdy wydech następuje i Kreacja naprawdę zachodzi."



To wszystko dzieje się tak jako obraz na ekranie telewizora,
Mucha tego co przedstawia nie zauważy, a świadomość tak! 

Kiedy ekran przestajemy kontrolować to sam chaos go oczyści,
Stare niepotrzebne rzeczy, jak kiedyś magia sobie pójdą w niebyt,
A nasza ta wcześniejsza, a teraz już poszerzona świadomość zacznie,
Tworzyć nasze marzenia wolne od reguł i zasad tworzonych przez wieki.

Jednym słowem, gdy odpuścimy kontrolę to obraz sam się wyostrzy!
Pozorny chaos cząsteczek materii zostanie uwolniony od zastygnięcia,
To tak jak pocałunek księżniczki zaklętej i jej świata zostanie ożywiony! 


http://2012allabout.blogspot.com/2013/10/aa-micha-2010-chaos-jest-tym-z-czego.html

Chaos to klocki lego rozsypane na podłodze naszej budowy,
Ale za nim zabierzemy się do budowy nowego świata zabawy,
Należy zacząć od formatowania systemu, czyli oczyszczania:

http://leczsiedieta.blogspot.com/2013/10/formatowanie-systemu-czyli-oczyszczanie_21.html?spref=fb

Nie będę powtarzał to co tak pięknie ujęła autorka Wiola,
Ale dopiero teraz zrozumiałem sens tego ponurego miejsca,
Kiedy odwiedzałem w szpitalu te światy zaklęte w kamieniu.

Wtedy to kolejno próbowałem je rozświetlać skupieniem uwagi,
Za którą światło z mojego czoła szło jak promień górnika latarni,
Od płyt grobowych począwszy tych naznaczonych znakiem krzyża,
Do starego kozła o bardzo złośliwym uśmiechu jako insygnia wierzeń.

Szybko też zrezygnowałem z indywidualnych tego typu oczyszczeń,
Porażony rozmiarem nieskończonej ich ilości i dlatego postanowiłem,
Że zresetuję je z systemu za jednym zamachem jak to robimy z kompem!

Miłość i współczucie było moim orężem i tak zrobiłem, fioletowym promieniem!

poniedziałek, 21 października 2013

Wyobraźnia


Z wyobraźnią trzeba uważać, bo może się ziścić jak w realu,
To co myślisz, to stać się może teraz na naszym ekranie życia.
Na tym polega zagadka i niespodzianki splatanego losem życia!

Ale to miłość i zaufanie i mimo obrzydzenia każe ci go pocałować,
I liczyć na cudowny przypadek, jak ten tu poniżej ze znanej bajki:





"Ten Cierpliwy nie ma wątpliwości
tylko jest bezpieczny w pewności
że wszystko wydarzy się dla jego Dobra."


PARAMAHANSA YOGANANDA 





"Naprawdę nie ma się czego bać, skoro wszystko jest miłością."

Więc dlaczego reagujemy odpowiedzią na agresję np. wobec dziecka,
Próbą powstrzymania  zapędów agresora, zamiast wierzyć w ochronę,
Takie doświadczenie to sami sobie zafundowaliśmy przed urodzeniem,
Licząc pewnie na to, że nas to czegoś nauczy? Konia z rzędem czego?

Jeżeli świat jest iluzją, to musimy mieć na niego wpływ i na zmiany,
Jeśli tak, to jedyną odpowiedzią jest głoszona miłość i jej współczucie,
Tylko jak tego dokonać w chwili zagrożenia, zamiast uniku i odparowania,
Miłością i współczuciem do ofiary i agresora, za wrobienie ich w sytuację?

Uczą nas tego religie, jako idee i dogmaty, ale nigdy już praktycznie,
Śmierć na krzyżu nie może być dobrym przykładem do naśladowania.

Zresztą poza filipińczykami nie znam męczenników z własnego wyboru.
Nawet ta obecnie dyskusja na temat pedofilii zaczyna być nie stosowna,
Bo niema jakiegokolwiek usprawiedliwienia do jakiejkolwiek przemocy!!

Na wschodzie preferowanie sztuki walki obronnej,
Jako najmniej szkodliwej, a nawet dla przeciwnika,
Zbliża nas do tematu - współodczuwania i miłości,
Ale czy ryzykować życiem dziecka i w takiej chwili?

Nie wiem, nie chcę myśleć, by nie prowokować losu przyciąganiem,
To tak właśnie się dzieje wg Ernesta Tolla jako zasady podstawowej,
W iluzji, jako podlewanie ziarna doświadczenia wcześniej posianego.

Gdybyś wiary nie miał, to czy miłość i współczucie tu zadziała?
Pewnie teraz nie i dlatego ludzie o naszej mocy już zapomnieli,
Jezus nie powstrzymywał, tylko ucho za Piotra, wstawił na miejsce,
O ile to jest prawda, ale nawet jeśli przypowieść, czegoś nas uczy!

Może współczuciem i jako rozjemcy, już zaczynamy zmieniać zapisy,
Kiedy zachowujemy się spokojnie, a gdy ktoś w strachu nam zagraża,
Może wtedy łączymy się z jego Jaźnią, a ta zmienia jego zachowanie?



Pamiętajmy, że wszystko co widzimy, jest na naszym ekranie życia,
Wiemy, że rozum żyje w ograniczonej iluzji, a dusza w całości bytu,
Czyli dusza to nieskończony okrąg, a umysł to jedna z naszych kropek,
Jak widać kropka jest ograniczona i to co sama widzi, to jest jej iluzją.

To kropka jest iluzją w rzeczywistym świecie okręgu duszy,
A w niej życie się toczy, jak w kinie siedzącej; ego i duszy,
Czyli dalej idąc tym tokiem myślenia, dusza jest reżyserem,
A my w kropce aktorami całości spektaklu i odgrywamy role,
Te wcześniej zapisane, na taśmie karmy przez nią dla nauki.

Teraz pytanie zasadnicze, czy bierzemy w tym udział twórczy?
To znaczy, czy zmieniamy zapisy w trakcie naszymi uczuciami?
I na ile, by życie toczyło się jak zapisane, ale też i poprawiane?

Wydaje się, że każdy w swojej kropce ma nasiona, a które podlewa,
Te zapisane przed wcieleniem, a te tu na bieżąco posiane przez ego,
Bo całość snuje się jak smród za nami, gdy uczuciem nie sprzątamy.

 

Wracając tutaj i teraz do przykładu agresji i obrony,
Sztuki walki uczą nas tego, co możemy - na ekranie,
Ale tego co wcześniej zapisane pewnie nie zmienią,
Zmienić może jedynie Jaźń duszy naszym uczuciem.

Więc to uczucie miłości i współczucia, może być naszym orężem,
Co prawda nie widzialnym, ale za to pewnie bardziej skutecznym,
Przekonałem się sam, bo kiedyś wracając po nocy późno do domu,
Gdy zastosowałem tarcze miłości na sercu, to spytali mnie o ogień,
Wcześniej zachowywali się agresywnie kopiąc wystawione śmietniki!

niedziela, 20 października 2013

Czas i wybory




Może i właśnie dlatego, że nienawiść niszczy pieczęcie te już nałożone,
Winni jesteśmy sami sobie teraz skupienie uwagi tylko na równowadze,
Sił wewnętrznych odzewu na ataki energii ciemnych podczas wzniesienia.

Wydaje się, że to już poza nami, a pieczęcie - to te współczucie,
Za gniew i niezależnie, czy w słusznej, czy w niesłusznej sprawie,
Słuszna sprawa nie może być żadnym usprawiedliwieniem teraz,
Dla gniewu, złości i pouczania uzasadnionego, czy też interwencji.

Jesteśmy już zwolnieni z nauki innych, ale z wyjątkiem dobrego przykładu,
Wtrącanie się w innych życie, to już w ogóle nie wchodzi teraz w rachubę,
Nawet cierpienie bliskich nas już nie rusza, bo pamiętamy, że to gra i iluzja.
Zapieczętowane zostaną też również nawet nasze osobiste aury aby wrócić!





Ach te wybory.....

sobota, 19 października 2013

Częstotliwość

 



Proponuję w chwilach, bólów głowy, zakłóceń nerwowych nie obwiniać zawsze i wszędzie ciemne moce, rodzinę itp. warto zatrzymać się na chwilę, usiąść w ciszy i być ze sobą. Człowiek nie jest stałą masą mięsa- zmienia, drga, faluje- FREKWENCJĄ, A FREKWENCJA JEST ZMIENNA. 


 

,,Joga nie jest rodzajem ucieczki od nudnego, materialnego świata w piękną, duchową rzeczywistość.(...) Jest to sztuka widzenia boskości, doskonałości i duchowości w każdym ziarnku piasku, zwierzęcia, człowieka. Joga jest postrzeganiem rzeczy takimi, jakie one w rzeczywistości są.”
- Mal Sunjandar ,,Sadhu”




To transferowanie częstotliwości "Nieba na Ziemię"
Wewnątrz komórek naszego fizycznego ciała w DNA,
Po to by zostało wchłonięte przez wyższe ciała duszy.

Mentalne, czy inne wg Jaźni, czy pęczków kolornika czakr ciała,
To nie ważne jak kto je nazywa, ale ważne, że uwalnia z dualizmu!

 "JESTEŚ ŚCIEŻKĄ, NARZĘDZIEM, WIADOMOŚCIĄ."

http://2012allabout.blogspot.com/2013/10/arkturianie-wyrzuccie-juz-duchowe.html?spref=fb

Metafizyka pracuje nad tym cały czas, aby zły obraz świata zamienić tu na dobry,
Mistycyzm nic sobie z tego nie robi tylko zagłębia się w ich dobrym samopoczuciu.
Bo wie, że w świecie dwoistości,to  musi być i jedno i drugie, aby świat zrozumieć!
Więc uświadamiasz sobie, że jest Wszechwiedzą, Wszechmocą i Wszechistnieniem!


http://www.alanisatori.pl/2013/10/list-otwarty-do-osob-zainteresowanych.html

Przede wszystkim bądźmy krytyczni wobec osób, 
które grają rolę autorytetu i chcą byśmy;
,,z ufnością wszystko akceptowali”. 
 


,, Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.  (..)

Miłość nigdy nie ustaje,
nie jest jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.