Follow by Email

poniedziałek, 31 marca 2014

Wiem

 

Nie wiem jak to być mrówką w mrowisku..
Jak ta fala przypływu  oddechu i wydechu,
raz jesteśmy w indywidualnej, a drugi raz w zbiorowej świadomości..

Dzięki rozmowie na facebooku mam temat do wpisu..
 
 
 
 Ciągły dylemat; kogo kochać, za co i dlaczego?
Nie da się pokochać na zewnątrz, i bez miłości..

Najpierw trzeba rozpalić ognisko, a potem czekać,
Aż ktoś gotowy podobnie jak my go sam zauważy,
Jak ćma do światła mocy przyleci aby go ogrzewać,
Nie grzać siebie płonącego, ale polana miłości dodać!

Wtedy bucha prawdziwy płomień dwóch rozpalonych ognisk,
Nie tlenie jednego kosztem drugiego i przygasaniem ograniczeń,
Prawdziwa miłość do siebie samego jest zapłonem dla wspólnej obu!



To ciągły dylemat żądań, oskarżeń i pretensji winy,
Nie ma to nic wspólnego z ogniem w naszym sercu,
Tamte zawsze wybuchają na zewnątrz, a ta jest w sercu.

Nie oskarżajmy też innych, o brak do nas miłości,
Kto jej nie ma w sercu nie ma również i dla innych,
Kiedy sam w sobie ją rozpali, to wtedy będzie gotów,
Trzeba mieć wielkie ognisko dla tych - nie płonących,
Mieć szeroko otwarte serce, aby dochodziło ze Źródła,
Bez zasilania, szybko by zagasło zalane brakiem Miłości.

Dlatego to na przełomie eonów czasu,
Raz jesteśmy w zbiorowej, a drugi raz,
W indywidualnej świadomości dwoistości.

Dzięki temu raz w przypływie empatii do innych,
A drugi raz do indywidualnej egoistycznej miłości,
Na tej zasadzie wahadła poszerzamy jej świadomość.

Zdjęcie użytkownika Synergia rozwoju.
 


niedziela, 30 marca 2014

Więc..

 
Więc choć i pomaluj ten świat i na kolorowo...
Warto przy tym korzystać i z komunikacji tele,
Im częściej telepatię używasz i czytasz jej znaki,
Tym bardziej jest udana twórczość każdej sztuki.

To dziwne, ale siła woli nic nie daje i niczego nie przynosi,
Gdy odpuścimy umysł i rękę to efekty rosną coraz bardziej,
To tak jak gdyby pisałyby się same i same malowały obrazy.




Im więcej umysł, ciało i duch poświęcają uwagi,
Tym więcej efektów komunikacji się też spełnia,
Zapewne ma to ścisły związek z ich podnoszeniem,
Częstotliwości wibracji i poziomu ludzkiego umysłu.

Kto to wie, czy ta czarna dziura, spin, czy torus nie jest pędzlem,
Którym nasz umysł maluje, a każdy swoją rzeczywistość inaczej:



Jak i to, czy w takim olbrzymim, sami nie żyjemy, jako jego tu maleństwa,
Poukładane jak mini pchełki torusa zgodnie z pojęciem czaso - przestrzeni?

Każdy jest swoim własnym artystą zgodnie z własnymi myślami,
Maluje sobie tylko własną i przez własne zmysły odbieraną iluzję.


To jest wielki czas ostatecznych Decyzji.
Ostatnie Fazy, jeszcze zanim cała Ziemia się odwróci
- jeszcze zanim Wewnętrzna Ziemia na krótki czas
przejmie w swoje ręce Los Zewnętrznej Ziemi.
Jeszcze zanim Mistrzowie tego Czasu ukażą się Ludziom
i zmienią ten Świat w miejsce Miłości, miejsce Pokoju
i w planetę Radości i Piękności Boga.



KUTHUMI
 
 
 
A jakie teraz w tym wszystkim ma nasze oddychanie:
 
 
 
Czy brak oddychania tj kumbaki jest śmiercią i narodzeniem ciała,
Jak i przechodzeniem jednej rzeczywistości postrzegania w drugą?
 
Czy czarna dziura podobnie jak i my i te w nas,
Rodzą się i umierają w pozornym czasie iluzji?
 
 
 
 
Death Of A Black Hole:

We always talk about the formation of a black hole but have you ever thought about how it dies?
Do black hole also die?

Yes, even a black hole has a finite life. This discovery came about when Stephen Hawking discovered that black holes should radiate energy due to quantum mechanical processes. This radiation is called Hawking radiation. As a black hole radiates energy, it ...shrinks and the more it shrinks, the more it radiates (this is the nature of the radiative process) and so finally it will completely evaporate. However, the timescale for this is extremely long: a black hole of the mass of the Sun will take more than a billion times a billion times a billion times a billion times a billion times a billion times the age of the universe to evaporate completely! So it is not a process which has any significant effect for the black holes we find in astrophysical situations.

-Nothing is immortal except God

-Rajeev Pandey


sobota, 29 marca 2014

Królewna

 


Coś podobnego dzieje się ostatnio z moją głową no i ciałem,
Wstaję co rana, tak jak zaklęta królewna ze szklanej trumny,
Nie wiem czy to dodatkowe skurcze serca, ale gdy już wstanę,
Powoli mija i wchodzę w nową rolę życia, ale bez oczekiwań..
 
 
A new article from The Resonance Project's William Brown about how time may emerge from quantum entanglement has just been posted on resonance.is.

A colleague of Einstein, physicist John Archibald Wheeler, developed one of the first equations of quantum gravity in the early days of the unification of Relativity and Quantum Theory. Although it works, it does not incorporate time as a physical para...meter, and physicists find this unsettling.

In this context, it is referred to as the problem of time. As it suggests that time must be illusionary, and therefore the Universe is ultimately static and unchanging. In an attempt to reconcile this paradoxical result, a team of researchers have devised an experiment that may demonstrate, by analogy, how the Universe could be static and unchanging as a whole, at the largest scale, and yet have the experience of evolution in subsystems of the whole.

They employ a version of a quantum erasure experiment, which utilizes quantum entanglement to erase information about which path a photon has traveled before detection, along with a sophisticated clock system - with one of the clocks actually being the pair of entangled photons. The researchers were able to experimentally show that when the pair of entangled photons are measured internally, as the clock system, they appear to change. However, when an external clock is used, and the path information is erased – it can be shown that the pair of entangled photons remain unchanged. If this experiment is taken to be an accurate model of Universal dynamics, it suggests that time may emerge from entanglement, such that if an observer is not entangled with a system, they will detect no net change in that system.

Read the full article here:
http://resonance.is/change-for-a-paradigm-new-experiment-shows-how-time-may-emerge-from-quantum-entanglement/

The Resonance Project - Página Oficial Hispana ~ The Resonance Project - Traduction Française ~ Nassim Haramein ~ I Love Physics ~ Phys.org ~ UNIFICATION OF PHYSICS ~ The Universe ~ The Earth Story ~ Coast to Coast AM ~ Ancient Explorers ~ Science & Technology ~ The Mind Unleashed ~ (post and article text by William Brown)
 
Mam takie wrażenie, że zgodnie z czasem to robimy obroty,
Tak jak dzieci na karuzeli widzimy migający ten prawdziwy,
Więc, to co widzimy cząstkowo jest naszą dla mózgu iluzją.
 
Nie sądzę, że ten statyczny musi być koniecznie tym prawdziwym,
Wydaje się, że to my na karuzeli tworzymy ten nowy prawdziwy...
Wgryzamy się w chaos jak koparka na dnie tunelu i go wyrzucamy,
Czy pozostawiamy już gotowy nie wiem, jak górnik co hałdę tworzy.
 
Będąc jednak w samym centrum obrotu karuzeli,
Jesteśmy jak w środku spinu naszej świadomości,
To może z tego miejsca biorą się takie objawienia:
 
 
No i kościół ma nowy dylemat, komu wierzyć,
Czy starym rezonansom, czy też i tym nowym?
 
Biskupom, namaszczonym przez i tak namaszczonych Papieży,
Jak przez samego "Boga", tylko jakiego i czy nie wymyślonego,
No i przez kogo, kto miałby boskie referencje odgórne kościoła?
 
Niestety praktyka miesza się z doktryną tutaj posiadania,
Kto kogo i za ile, aby nie zostać tym Karmelitą bosym,
Kto tu komu służy, czy sługa boży Panu, czy mamonie..

Nie wiem, na pewno to nie obchodzi budzącą się królewnę,
Może to ona zasnęła na karuzeli i śni ten świat swój iluzji?



 

Wg wy­kła­dow­cy Uni­wer­sy­te­tu Pa­pie­skie­go Jana Pawła II w Kra­ko­wie lek­tu­ra pism
 (a także słu­cha­nie kazań) ks. Pio­tra Na­tan­ka jest trud­na.
"Z jed­nej stro­ny opo­wia­da się za nauką Ko­ścio­ła, o mi­ło­ści do niego
 i chęci bycia ka­pła­nem Je­zu­sa Chry­stu­sa.
Z dru­giej jed­nak stro­ny nie­ustan­nie używa jej wg przy­ję­tej her­me­neu­ty­ki po­dej­rzeń
 i wiary w swoją misję ra­to­wa­nia Ko­ścio­ła i prze­są­cza ją swo­imi, przez sie­bie uwia­ry­god­nio­ny­mi,
po­my­sła­mi do­ty­czą­cy­mi swo­iście poj­mo­wa­nej so­te­rio­lo­gii i escha­to­lo­gii"
– czy­ta­my w opi­nii przy­go­to­wa­nej na proś­bę kard. Sta­ni­sła­wa Dzi­wi­sza.
 
 
Podejrzewanie życia w iluzji, staje się czymś tu naturalnym,
Dla człowieka głodnego wiedzy i poszerzania własnej wiary,
Wiara, jak uczy historia, bez wiedzy prowadzi do fanatyzmu,
Manipulacji i tworzenia sztucznej hierarchii i wedle prestiżu.
 
Jak można być taką jednostką poszukiwania prawdziwego Stwórcy,
Idąc gęsiego za innymi trzymając kurczowo się za ich wskazaniami?
To zbiorowa świadomość opóźnia i kładzie kłody na drodze poznania,
Wedle posłuszeństwa Bogu wymyślonego przez umysły i fantazje innych.
 
Nie ma innego na zewnątrz nas poza tymi fałszywymi,
Prawdziwego Stwórcę można odnaleźć w swoim sercu!

http://tamar102.bloog.pl/id,340583125,title,Manuskrypt-przetrwania,index.html
 
 
To tam znajduje się ten centralny punkt octahedronu..
To w nim znajduje się prawdopodobnie wyjście z iluzji.
Cała historia wizjonerki Agnieszki Jezierskiej przypomina,
Niedawną historię zakonu kobiecego w Kazimierzu Dolnym.
 
A może to właśnie ona jest tą przedwcześnie obudzoną ze snu królewną,
Która ma obudzić z letargu cały kościół katolicki i większość wiernych?
 
Teraz to sam już wiem, co tworzy takie wrażenie szklanej trumny,
Pewnie zaczyna się tak, jak w bajce od pocałunku z tamtej strony.
To stamtąd biorą się te podszepty otwartym umysłom od wewnątrz,
A umysł to umysł każdego, indywidualnie interpretuje swoje wartości.
 
 

“Genetic code is a divine writing.”
― Toba Beta


piątek, 28 marca 2014

Rainbow

 
 
 
 
 

Jak widać materia powstaje zagęszczenia torusa, lub spinu energii światła,
Tworzącego wir czarnej dziury i różnej wielkości tak powstałego od atomu,
Począwszy do wielkiej dziury ciemnej materii super - kosmosu nie kończąc.

Bo nie ma początku i końca, tak jak przepływu i tak samo różnych możliwości torusa,
Więc dla lepszego obrazu jesteśmy na liściu płynącym w nurcie nieskończoności czasu.
 



 
Tego nurtu odbiciem jesteśmy tak samo my i podobnie jak tęcza,
Nie rozszczepieni jak ona na niebie, w świetle kryształków wody,
Za to skoncentrowani torusem i spowolnieni w czasie nieomal do 0.

Czyli krótko mówiąc to my jesteśmy światłem,
A teraz zmierzamy dużymi krokami do wdechu,
Z powrotem do pełnego światła wciągani kolorem.

Kolory poprzez czakry muszą być wdychane równomiernie,
A więc cały proces zaczyna się po ich dostrojeniu do wibracji,
Poczucie wewnętrznej równowagi nasze spiny zwalnia do zera,
Wtedy jesteśmy w stanie zmieć również ich kierunek na prawy,
Kto to wie, czy nie po zmianie kierunku z lewego zniknie iluzja,
Być może ktoś nam narzucił lewy, aby wciągać nas w oddalenie?

Pewnie zmiana kierunku ma związek też i ze zmianą; wydechu na wdech,
To są moje i tylko moje dywagacje rozumu, prawda jest bardziej ciekawa!

Teorie; Szypowa o torusach, tak jak i o polu morfogenicznym R. Sheldrake'a
Potwierdzają już bardziej naukowo moje przypuszczenia prostego umysłu....

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pole_morfogenetyczne

http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_strun

http://www.eioba.pl/a/2x2u/falowa-teoria-grawitacji




Natura może dochodzić swoich praw i rezultatów na różne światła sposoby,
A my jako jej obserwatorzy i też dzięki przepływowi przez soczewkę oka,
Możemy wybierać to co nam się podoba i przykuwa oko skupieniem uwagi.

I jak w kinie, ale dzięki większej ilości zmysłów, jak w życiu,
Odbierając ciało i całą postrzeganą materię jak żywą strukturę,
Odbijającą tworzoną rzeczywistość jako odbicie naszych myśli.



 


czwartek, 27 marca 2014

Plejady



Zdradzę wam tajemnicę: nie czytamy poezji i nie piszemy jej dlatego, że jest ładna.
Czytamy ją, bo należymy do gatunku ludzkiego a człowiek ma uczucia.
Medycyna, prawo, finanse czy technika to wspaniałe dziedziny,
ale żyjemy dla poezji, piękna, miłości.
John Keating - "Stowarzyszenie Umarłych Poetów"

https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/t1.0-9/10002979_825719690777064_1986411520_n.jpg




Jeśli to co piszę można nazwać teraz poezją, to zasługa dziecka,
Które przyszło na koniec nieomal mego życia i nie jest wnuczką,
Miałem z jej powodu na emeryturze i czas na takie przemyślenia,
Które z czasem mogły nabrać charakteru poezji z jej też wzrostem,
To prawdziwa moja wena twórcza i ma nawet tu miejsce na blogu:

http://tamar102.blogspot.com/p/blog-page.html

Nic nas tak nie uczy, tak jak odbicie nasze lustrzane dziecka,
To z od niego i jego zachowania możemy coś się dowiedzieć,
O sobie i naszym charakterze, a najwięcej o naszych uczuciach.

Jeśli jesteśmy z Plejad, to pewnie i nasze dzieci stamtąd pochodzą,
Podobno jesteśmy z najdalszych zakątków nieba kosmosu, ale to one,
Zawsze przykuwały moją uwagę od dzieciństwa z zakresu astronomii.

Ciekawe, czy to w jaki kawałek nieba się wpatrujemy,
Ma związek z tym skąd pochodzą naszej duszy korzenie?
Bo wiadomo, że ciało musi być dostosowane do wibracji,
Szczególnie fizyczne jako skafander kosmiczno - gwiezdny.

Fizycznym to nie zawędrujemy daleko w kosmosie z uwagi na grawitację,
I nie dlatego, że nie można jej pokonać, ale można ją utracić na zawsze,
Utrata grawitacji zgodnie z prawem wykorzystywania narządów w ruchu,
Mówi wyraźnie, że narząd nie używany często z czasem będzie szedł w zanik!



Dlatego w ogólnym planie rozwojowym mamy docelowo ciało świetliste,
To ono będzie miało właściwości adaptacji do każdej wibracji jak i planety,
Będzie zarazem przepustką transformacyjną i ciałem aktualnym do potrzeb.

Właśnie teraz to moment na koniec czasu zabawy i nauki w 3 wymiarze,
Gra idzie o to by, by je zabrać ze sobą jak motyl, który wchłonie poczwarkę,
Ciało świetliste na pewno potrzebuje pierwiastków węgla do krystalizacji,
Więc transformacja jest pewnego rodzaju przemianą struktury węglowej:

http://tamar102.bloog.pl/id,340503476,title,Krysztalowe-Czaszki,index.html
 
 

Czy tak to się stanie, czy też nie, nie ma to dla nas większego znaczenia,
Dzieje się to podobno bez naszej kontroli, a my możemy się przyglądać,
Czy się uda, czy przedwcześnie nie odejdziemy za sprawą krystalizacji,
Węgiel w nas musi być zapewne odpowiednio naładowany elektrycznie,
A nie odpowiedni, po prostu się nie skrystalizuje i zostanie na trzecim D.

Dlatego sam jestem spokojny o sprawiedliwość i miłosierdzie,
Ci co zostaną węglowi, nie zauważą i nie uwierzą w przemianę,
Ci krystaliczni zaakceptują stan zaistniały i będą sami decydować,
Jak długo zostać w tym ciele i kiedy przenieść się gdzie indziej drugim.

Zapewne zostaniemy tyle, ile potrzebują nasi bliscy,
By się z nimi pożegnać, czy rozstać, czy też wrócić.
Możemy odejść i możemy poczekać na krystalizację,
Wtedy razem będziemy podróżować po wszechświecie.

http://vimeo.com/38315308


 

środa, 26 marca 2014

Serce

 
Czy serce to taka brama do wyższych światów,
Czy punkt uwagi otwierający nasze poszerzenie,
Jedno i drugie, tak wydaje mi się bo jak ten balon,
Nadmuchiwany miłością i wyciągający nas z bagna,
Naszych myśloksztatów, z wcześniejszego tworzenia,
Jak w odpowiedzi Adanusa, na pytanie, jak zrobić palcami:

http://tamar102.bloog.pl/id,340516945,title,Odpowiedz-Adamusa,index.html
 
 
 
 
Gdy serce się nie otwiera, każdym czynem myślą i gestem,
Obciążamy go tu karmicznie i zanurzamy się coraz głębiej,
Twardy coraz bardziej pancerz strażnika nie daję się rozbić,
Jako ego czuje się dobrze, jak dziecko z chipsami przed TV!
 
Możesz teraz całe życie grać twardziela i marzyć o walkach,
By nagle zostać uderzonym w to co dla ciebie najważniejsze,
Podcięty i zwalony jak kłoda uczuciem współczucia i miłości,
Wtedy szyderstwo stanie się empatią, a złość nienawiści miłością!
 
To strach ten wytworzony najczęściej przez podłe dzieciństwo,
Zaczyna tworzyć pancerz przed strachem gwałtu i nieszczęścia,
Potem te pozytywne uczucia odbijają się z zewnątrz jak o tarczę,
Stajemy się twardzi dla innych, a najbardziej twardzi dla siebie..
 
 
Dorastać, to nie znaczy dostosować się do wymogów tych - innych,
Dzieci nie pragną działać publicznie, tak jak my już tego pragniemy,
Pragną żyć w spokoju i chcą, aby im nie przeszkadzać w nimi zostać,
Do końca pragną się rozwijać zgodnie z własnym programem czasu.
 
 
 
I tak wszystko jest ze sobą połączone i oddziałuje na siebie,
Jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni srebrną nicią przez serce!

Ograniczenia i wierzenia nie pozwalają bić sercu normalnie
Ale też służą trzymania nas w jednym kawałku w kosmosie,
Inaczej to rozbilibyśmy się po całym kosmosie i w kawałkach..
Prawdą na ucho jest to, że jesteśmy wszędzie, a tu nas najwięcej...

http://www.shaumbra.pl/przekazy/adamus/Discovery/7%20-%20Odkrycie%207.html

To właśnie taka obawa trzyma nas jak w tym Matriksie iluzji,
A potem nie dajemy rady się pozbierać w całość świadomością.

Jesteśmy jak ptaki, połączeni zbiorową świadomością i fizycznie odseparowani.
 
 



 


wtorek, 25 marca 2014

Live

 
 
Live Streamed Tonight! --The 2014 "Isaac Asimov Debate" Led by Neil deGrasse Tyson

http://dailygalaxy.com/
 
Piękno powtórzeń świata też na tym polega,
Że nic się nie powtarza, a jedynie fraktalnie,
Za każdym razem jak drzewo liśćmi odrasta.
 
Podobnymi jak ludzie, ale za każdym razem nieco inni,
Poprzez genealogię rodu powtórzeń i ewolucję duchową,
To ona pozwala znaleźć się we właściwym czasie i miejscu.
 
Nikt nie może dowolnie w karmie mieszać z drugiej strony,
Tylko tu może zaskarbić sobie przyszłe w następnym zasługi,
Nie ma reguł bez wyjątków, a pewnie taką jest transformacja.
 
 
 
Podobieństwo wybuchów wulkanów do wybuchów Słońca,
Świadczy o niezmiennej celowości jak i rozumnego zamiaru,
Od początku powstania wszechświata, aż do bieżącego czasu.

Żyjesz wtedy gdy w grze próbujesz dojść do prawdy,
Bo gdy zajmujesz się zaspakajaniem ciała to umierasz,
To nie znaczy, że nie mamy o ciało dbać i go zaspakajać,
Musimy myśleć z perspektywy tu nieskończoności ducha,
Świadomości, a nie utożsamiać się ciałem i przyjemnością.


 

By tego dokonać musimy się mentalnie oderwać od świata zewnętrznego,
Gdy chcemy coś w nim zmienić, to zwróćmy się do wewnętrznej projekcji.

A ona bez słowa zmieni w to co może i trzeba,
Nic na siłę, ani młotkiem jedynie subtelnością.

https://www.youtube.com/watch?v=2lAQn0R40Xc&feature=player_embedded

Trzeba z ekranu rzeczywistości wirtualnej zedrzeć starą tapetę przeszłości,
Zagłębiając się w tu i teraz, aż ukaże się obraz którego piękno nas zachwyci.
 


Kwestionuj wszystko co jest i się teraz wydarza,
To iluzja naszych wcześniejszych uczuć i myśli,
Co jak mgła się rozlała przed nami i przeszkadza.







poniedziałek, 24 marca 2014

No właśnie..


 
Jeśli jesteśmy stwórcami, to nie możemy tworzyć i bez innych,
Trudno to sobie uzmysłowić, ale taki jest efekt naszych komórek,
To w nich zmiany następują na podstawie naszych uczuć i myśli,
A więc musimy uważać na to, co myślimy, czujemy i mówimy..
 
 

Synapsy nie mogą wiedzieć o innych synapsach komórek,
Tak jak my nie wiemy o tym co myślą inni o nas i świecie,
Więc czyżby od nas zależała kondycja wszechświata Boga,
A głównie od przepływu naszych informacji uczuć i myśli? 
 
Jeśli to tak to natychmiast sam się teraz poprawię,
Nie mogę szkodzić Stwórcy jako i sobie samemu,
Muszę poszerzyć świadomość całego Stworzenia.



'Dlatego uważamy, że dobrze jeżeli wyjdziemy z przyzwyczajeń uwarunkowań
przezwyciężymy ogrom błędnych kłamliwych manipulujących informacji..
przekonań przezwyciężymy ograniczenia które sami tworzymy..
wtedy możemy być tym kim chcemy..'


Dlatego każdy z nas musi z życiem wziąć się osobiście za bary,
Nie da się komuś wcisnąć niczego, bo na naszym ekranie życia,
Każdy z nas jest projektorem i twardym dyskiem karty pamięci,
Sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem, wozem, woźnicą i koniem.

Dlatego ci inni, to niech sobie, co chcą mówią,
Są auto projektantem przez nas tu tworzonym,
Prowokacyjnie stawiającym nas w nieciekawej,
Ale i nie pozbawionej humoru sytuacji w życiu.

Podobnie dzieje się, kiedy siedzimy przed komputerem,
Akcja twórcza w nasz projekt, to tak nas wciąga w niego,
Że zapominamy o świecie i wchodzimy z jednego w drugi,
Przecież podobnie dzieje się z reinkarnacją, bo i tak samo,
Początkowo pamiętamy, ale potem z czasem zapominamy,
Podobnie jest z graczem w kasynie chcącym odegrać stratę.




Pewnie tak jak gry komputerowe z samym sobą się nam znudziły,
A więc stworzyliśmy drugiego gracza, a potem kolejno następnego,
Z czasem liczba ich się powiększyła, że zaczęliśmy sobie zagrażać,
Nasza świadomość na nich się na tyle rozbiła, że sama straciła pamięć.

To co realne stało się zapomniane, a iluzja taką realnością,
Wystarczyło w nią uwierzyć i w niej na stałe tu zamieszkać.
Dopóki raz w jednej, a raz w drugiej i na przemian byliśmy,
Na zasadzie stąpania obu nóg na przemian, to było i dobrze,
A gdy zdecydowaliśmy stanąć w rzeczywistości iluzji dłużej,
To wtedy wciągnęła nas, a ta druga noga zawisła w powietrzu.

Większość tych bajek dla dzieci mówi o zaklętym królestwie,
By w końcu za sprawą jakiegoś pocałunku się ze snu obudzić.

Więc nie odrzucam żadnej koncepcji, ale i nie wierzę ślepo:
https://www.youtube.com/watch?v=Jfxe-kTcays

Dlaczego nasze Galaktyki i droga mleczna nie są okrągłe, a płaskie,
Nie wiem, pozostawiam to czytelnikom do zastanowienia bez sugestii.





 


niedziela, 23 marca 2014

Jesteś

 
"Ja to ty, a ty we mnie," niech te słowa zagnieżdżą się w nas na stałe,
Niech również wbiją się nam do głowy, że świat bez nas nie istnieje.
 
Może kiedyś był sobą samym dla samego siebie,
Ale Stwórcy i tak jak i nam znudziło się to szybko,
Woleliśmy w Nim rozdrobnić się w nieskończoność,
Tak by każdy nowe emocje poznania w całości przynosił!
 
Całość wszystkiego to tak jak dziecko w pokoju pełnym zabawek,
Nie posiada się z radości, jak i rodzice widząc to szczęśliwe dziecko,
Nikt nas nie ogranicza w rodzaju zabawy, a jedynie próbują towarzysze,
W ten sposób każdy się czegoś uczy i doświadcza jak Bóg siebie samego !
 
Albo sam pozwala się więzić w świecie innych jak w Matriksu:
 
 
 
 
Wspaniały widok, a nie animacja naszej podróży,
Widać, że nie wędrujemy liniowo, a tylko spiralnie,
Jak pocisk wystrzelony z armaty i w nieskończoność.
 
Wkręcamy się w nią, jak wiertarką Boga,
Ciekawe, że nie kręci się nam w głowach.
 
Patrząc na te gwiazdy, które sobie były,
Czuję się jak na wozie odwrócony tyłem,
Zostawiając przeszłość ich istnień za sobą!
 
A może tak jak ten artysta uliczny:
Co najlepiej świadczy do czego jesteśmy zdolni...
 
 
Before you make any kind of final judgement about something,
it's helpful to remember that how something appears is always
a matter of perspective and that each of us has our own unique perspective
of the entire universe...
 
 
 
Warto pobawić się transfokatorem wyobraźni i udać się w podróż na Księżyc:
https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1.0-9/q73/s480x480/10001312_10200960654253573_989538714_n.jpg









PRZYSZEDŁEŚ, ABY ŻYCIE WZNIEŚĆ

Powołany człowiek został
by wznieść to
co małym się zdaje i trudnym...
w powolności wibracji
niczym żłów
wlecze się pełen trudu
materii obraz
lecz człowiek
jest tym
który
choć
w zapomnieniu swej boskości
jako mała drobinka
wznieci pęd światłości
bohater
podniesie z niskości światy
ku światłu, ku wolności
boskość powróci
do prawdy swej istoty
gdyż taka jest droga człowieka
i przeznaczenie
w gwiazdach zapisane
bądź więc jak gazela
w wolności podążaj
niech wiatr
śpiewa ci pieśń zwycięstwa
nie dobra nad złem
lecz wolności światła
nad starym programem
iluzorycznej małości.

Elen Elijah
epokaserca.pl
 
 w nas

sobota, 22 marca 2014

Iluzja

 
Każda iluzja może być częścią prawdy,
Ale jakiej tego nie wiemy, trzeba umrzeć,
By zobaczyć co jest po drugiej stronie lustra,
Albo żyć w odbiciu tylko jednej ze stron bytu.
 
Czy cały byt to całość wszystkiego i co być może,
Czy tego co jest w magazynie wszystkiego co jest?
 
Wydaje mi się, że poszerzanie świadomości to wybuch i synteza,
To jak fuzja rozprzestrzeniająca się w kosmosie wybuchu i wdech,
Tego, co tu już zaakceptowaliśmy i przyjęliśmy za swoje wymysły.
 
'Dość wymysłów' - przypomniało mi się w trakcie Ayahuasca,
Było samoobroną umysłu próbującego pozbierać te wrażenia,
Które pędziły i uśmiechały się do mnie, jak żywe Istotne byty.
 
Nie może być koniec iluzji, kiedy umysł jest w stałym rezonansie,
To tak jak z morzem czy jeziorem gdy ustaje szkwał i się wypogadza,
Ustaje kołysanie fal, a tafla wody staje się przezroczysta i pokazuje świat,
Ten zawsze zmącony i niewidoczny dla drgającego umysłu i gałek ocznych.
 
Drgają podobno około 70 razy na minutę, a gdy przestają tak jak w nieważkości,
Wtedy widzimy ostro jak kosmonauci ze stacji kosmicznych lub jak orły z lotu.
 
 
 
Czy dystans to kolejna iluzja i oddalanie się w locie,
Przeżyłem w szpitalu taki fokus bez oddalania się,
Bo to ja za pomocą transfokatora oczu go oddalałem,
A potem przybliżałem nie podnosząc się samemu z łóżka.
 
Czy coś na co zwracamy uwagę tutaj istnieje,
By potem przestać, gdy nie zwracamy uwagi?
Czy my się po gotowej iluzji przemieszczamy,
Czy ona przewala swoje podwoje przed nami?
 
Bez obserwatora niczego by nie było i musi być punkt odniesienia,
Więc bez nas niczego by nie było z iluzji, tylko naga cała prawda.. 

https://www.youtube.com/watch?v=Gv-yZ6sVeyw&feature=player_embedded



 Cały nasz Wszechświat może być taką właśnie cząsteczką
w którą jesteśmy wprogramowani.
Podczas, kiedy my, nie mamy o tym bladego pojęcia,
ta cząsteczka podróżuje poza naszym wszechświatem z nami, z Księżycem
i planetami, z prędkością nie osiągalną ludzkim rozumowaniem.
W próżni.

http://www.ffk.org.pl/


 
,,Kiedy umysł, będący przyczyną wszelkiego poznania
i działania będzie w stanie spoczynku, świat zniknie”.
- Ramana Maharshi






There is an underlying fundamental dynamic and structure to everything in the universe and we are an infinitely embedded part of that universal grand design...