Follow by Email

sobota, 31 sierpnia 2013

Zmiana przekonań



Jak można się pozbyć dawnych przekonań i zastąpić drugimi?
Tylko własną intencją i to zaaranżowaną własnym myśleniem.
Nie można zostawić to własnemu losowi i przypadkowi  uwagi,
Na podświadomość niedostępną jak na razie naszej świadomości!

Nie wiem jak możliwe aby ją opanować bo jest oddzielona od naszej,
Nasza jest tylko wybiórcza i  stosunku do doświadczeń przeszłości tutaj,
Podświadomość ma zapisaną całość całego życia i tego z innych wcieleń,
Fotografuje wszystko jak aparat fotograficzny jak leci, pewnie też i innych.

Jeśli za naszego życia otwarłaby się puszka Pandory, naszych wspomnień,
Pewnie zostalibyśmy  zakwalifikowani do przypadków schizofrenicznych,
Nie wiem czy udałoby się nam żyć jednocześnie w wielu wymiarach na raz.


Ciężko myśleć, że te wszystkie przekazy od Wniebowstąpionych,
Są już daleko nieaktualne dla nas i naszego postępu wzniesienia,
Inne tu tłumaczą, że dawno przekroczyliśmy rubikon ich na wyrost,
Że nie potrzebujemy Mistrzów jak dawniej na wcześniejszej drodze,
Byłbym nie tak optymistycznym entuzjastą takiej nie pokory postępu,
Może to być kolejna prowokacja, a jednak kiedyś dziecko musi wyjść,
Z pod opieki bezpośredniej rodziców i pójść własnej woli drogą nową.

Dlatego nie należy popadać tak samo w przesadny optymizm,
Ani nie cofać się przed raz podjętą decyzją odpowiedzialności.
Należy postępować suwerennie i zdecydowanie tworząc dobro!

Myślę, że żyć uczciwie nie zawadzi i słuchać mądrych rad,
Nie dać się tylko wprowadzić w dalsze umysłu ograniczenia,
Taki może mieć cel ten co nas próbuje zwodzić na manowce.

A może im dłuższa droga tym bogatsze doświadczeń wspomnienia,
Pewnie właśnie o to chodzi krętaczom naszej indywidualnej drogi!

Nie dowiemy się tego, jak dopiero na końcu naszej indywidualnej próby,
To dopiero będzie przegląd życia godny nas samych witanych tam radośnie.

A może chodzi tylko o to by żyć świadomie tego wszystkiego,
Nie kombinować z tym, czy na nas czekają i będą nam klaskać?
Byłoby bardzo śmiesznie, gdyby się okazało, że jesteśmy jednią!

Jak to, ja sam siebie podzieliłem na drobne cząstki i podzieliłem role,
Sam sobie żeglarzem, czy sternikiem i okrętem tak jak małe dziecko,
Co bawiąc się samotnie zastępuje wszystkie role zmieniając im głosy?

Byłby to niezły obciach tak jak mówi teraz nasza postępowa młodzież,
Dać się samemu wpuścić w maliny tworząc cały zastęp Wzniesionych,
By stworzyć pozory, że nie wiemy niczego, by się na nowo teraz uczyć?




piątek, 30 sierpnia 2013

Oczy



Schemat budowy oka (wg Delaney, 1976)

Podobno oczy są wrotami duszy, a w nich odbijamy rzeczywistość iluzji,
By w promieniach słońca cokolwiek zobaczyć musi padać nań strumień,
I odbijać się od niego, aby potem biec i tak z powrotem do naszego oka.

Fizyka kwantowa to potwierdza i metafizyka naszych starożytnych przodków,
Więc czemu ta materia jest tak twarda, że przynosi guza mojej biednej głowie?

To zadziwiające jak potwornie musimy być potężni by ją tak zagęszczać z energii,
Aby potem w taki świat próbować wejść i żyć w jej ograniczeniach możliwości?





Żeby energia płynęła w obie strony muszą być co najmniej dwa obiekty,
Obserwator i obiekt zainteresowania oddalone od siebie no i w kontakcie,
Nie tylko wzrokowym dwoistości naszych oczu, ale i emitera energii serca!

To z serca wychodzi energia tworząca projektor naszego ekranu rzeczywistości,
A potem patrzymy na niego dwojgiem naszych oczu dzieląc go na dwoistość natury,
Tak powstaje rozszczepiony obraz iluzoryczny wszystkiego co widzimy, jak z zezem.

Kiedy przestajemy zezować na niego i podążać środkiem ścieżką równowagi,
Wtedy staje się właściwy w odwiecznej prawdzie stworzony przez obraz serca!

Kiedy dalej jedziemy poboczem naszej szerokiej drogi,
Zahaczamy o fałszywy obraz naszej rzeczywistości bytu,
Tworząc pętle czasoprzestrzenne i jak zakola strumienia,
Zbaczające z prawdziwej drogi doświadczeń i wydarzeń.

Gdy płyniemy zgodnie z głównym nurtem rzeki tu rozwoju,
Wracamy na prawdziwą ścieżkę rozwoju samego ducha,
Jest nas teraz dwóch i mamy płynąć na jednej fali wzrostu,
Duch pewnie idzie jak rodzic, czasami zagarniając dziecko,
Ale tylko w najwyższej fazie zagrożenia życia ciała i umysłu,
Nie może się wtrącać do wszystkiego bo musi zachować wolę.


Więc żyjmy tą chwilą, bo nigdy już nie wróci,
Podobnie jak wszystko co stworzone z bytu,
Życie teraz jest jedno i nigdy się nie powtórzy,
Może się tylko zmieniać i co do naszych myśli!

Nie powtarzalność jej wpisana jest w naturę,
Nie ma takich samych płatków śniegu i myśli!

Pozostałe zmysły te smaku, zapachu i dotyku,
Są jedynie małym dodatkiem do naszych oczu!


Czy to ma jakieś znaczenie dla nas kim jest Saint Germain, czy vel Adamus?
Chyba żadnego liczą się tylko słowa i wyrażone intencje, a interpretujmy sami!

czwartek, 29 sierpnia 2013

Wiem..




Wiem, że ludzie mi nie uwierzą, że świat to Maja iluzja umysłu,
Więc staram się tłumaczyć tak jak młodzieży gier na kompie,
Tam mamy czystą iluzję 1 na 1 gracz i klawisz w naszym ręku.

A gdyby tak jedną myszką poruszać nieskończenie ich wiele?
Nie da się, chyba, żeby dać im odrobinę naszej wolnej woli.
A na sam początek program zdobywania energii przez zjadanie,
Wypisz wymaluj sytuacja tak jak w horrorze kiedy żyły dinozaury!

Interesujące wcielenia w nie i w pozytywnych zjadaczy trawy,
Szybko by się nam znudziły, a więc tworzylibyśmy wyobrażenia,
Jako ciąg pokarmowy aby to wszystko nie przerosło wyobraźnię.

Ilości same muszą się kontrolować,
Jakość wybierana z naturą rzeczy,
A całość programem jej stabilizacji..

Nie będę was dalej nudził bo sami możemy sobie resztę dośpiewać,
Widocznie ten gatunek ludzki stał się najatrakcyjniejszą wycieczką,
A wrażenia bycia okrutnym, żarłocznym, tęgim i skąpym dla innych,
Biorą górę ponad wszystkimi więc stąd takie nasze teraz przeludnienie.

Myślę, że znów doszliśmy do jakiegoś punktu krytycznego,
Tak jak z dinozaurami, bo możemy również korzystać z gier,
Które mogą interweniować pośrednio jak Elochimy w Biblii,
Zmieniając kod genetyczny, czy otwierając zastałe pakiety..

Jedni mówią o końcu jednej gry i rozpoczęciu następnej,
Inni o ciągłym lub gwałtownym procesie naszej transformacji.

Ja jestem za tym drugim, bo ten świat naprawdę jest teraz piękny,
Ale jak wyselekcjonować oddzielając te jasne od ciemnej strony?
Jedno jest tłem dla drugiego, a dwoistość jest największą atrakcją,
Sądzę, że można się odnaleźć, gdy się chodzi samemu w równowadze!

Pamiętajcie, że gdyby świat cały się walił to jest to iluzja z której wychodzi się cało!






To tak dla przykładu jest piękna wizja przyszłości naszej planety,
Gdybyśmy podobną do niej nosili sercu do zmiany paradygmatu,
Świat zmieniłby się za sprawą myśli naszej woli w naszą tu średnią

Myślę, że to się już dzieje, ale niewidocznie dla innych,
Bo przecież my ich ożywiamy z serca na własnym ekranie.
Gapimy się w niego szukając na nim zmian, a to jest pułapka..

Ekran się zmienia na podstawie naszych uczuć myślenia,
Więc zwracajmy uwagę na własne uczucia, bo są pędzlem,
To one ożywiają te postacie szczególnie - naszych bliskich,
Wylewamy nas nich nasze frustracje i niepewności, a więc...
To właśnie oni okazują je nam właśnie tak jak najjaskrawiej!

Możemy jedynie i to w wnętrzu własnym przebaczyć im wszystko!
Przywołać miłość jak czarodziejską różdżką i zmienić ich na dobre.





środa, 28 sierpnia 2013

Przestałem czekać... to dream





Przestałem już czekać, a zacząłem się cieszyć życiem,
Ostatnie wydarzenia nie przestraszyły mnie też wcale,
Choć ludzkie życie przejadło mi się może troszeczkę,
Nie narzekam, mam do stołu podane, a karmią dobrze,
Starają mi zastąpić brak mięsa, dużą ilością warzyw.

Poznałem wspaniałych ludzi świadomych i nie świadomych,
Nie ma znaczenia, bo wszyscy uczciwie przechodzący życie,
Górnik ciężko pracujący samotnie wychowujący dwoje dzieci,
Nauczyciel świadomy i wtajemniczony i kochający wszystkich,
A jak wiemy to tylko tacy mogą pomagać innym za pomocą Reiki.

Można się z nimi porozumiewać bez słów, tak jak by się znało od lat,
Każdy zna cenę własnego daru i nie będzie go szafował tu bezmyślnie!

Tomorrow belongs to those who can hear it coming



/Ten Świat podnosi się i na ulicy stanie dwóch podobnych do siebie Ludzi i tylko jeden z nich będzie widział to co JEST i on zostanie podniesiony, podczas gdy dla drugiego wszystko pozostanie takim jakie było i Podniesienie u Istot które pozostaną przejdzie do Historii jako największa pomyłka i największe nieporozumienie./






http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/08/24/21-08-2013-wezel-gordyjski-archaniol-michal/


Rozumiem też Janowicza, że przegrał z powodu bólu pleców,
Sam mam podobną tu sytuację, czyli bunt zdecydowany ciała,
Nie spodobała się mu implantacja kardiowertera i to z przodu,
Więc spina mięśnie karku aby niby odciążyć mięśnie z przodu,
Jedna z trenerek sugeruje totalne zrelaksowanie spacerem lasu.


http://wellnessday.eu/newsy/ciekawostki/989-czowiek-nie-moze-zchorowac-na-chorobe-na-ktora-nie-ma-lekarstwa-w-przyrodzie


Myślę, że ciało jak i duch ma dość oczekiwania na lepsze czasy.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Huna

"Co robiłeś w sobie, co powodowało, że ci ludzie się zmieniali?"

"Ja po prostu uzdrawiałem tę cześć mnie, która ich stworzyła" odpowiedział. /




Jak wiecie i się domyślacie ja działam podobnie,
I nie dlatego, że zaczynałem tą naukę od Huny,
Ale jak pisałem wielokrotnie, gdy ktoś przychodzi,
To zjawia się on na ekranie naszej rzeczywistości!

Nie można go zmienić i uzdrowić działając na niego,
Tak jak zeskrobać się nie da z ekranu jako paprocha,
Siedzi on na kliszy filmu, czy też soczewce projektora.

Dlatego też trzeba nasz wewnętrzny projektor uzdrawiać!
Teraz już wiem dlaczego, dostałem w łeb no i mam guza...
By sobie Hoopoonopono przypomnieć i podstawy Huny! 



"Okaż trochę wdzięczności umysłowi. Jest tutaj po to, by molestować fałszywą wersję ciebie, aż zrezygnujesz z niej i wrócisz do Domu."

~ Mooji
26 sierpnia 2013


Potwierdza się to co pisałem, że nie mamy bezpośredniego wpływu,
Musimy tylko zawierzyć Stwórcy i zacząć od zmiany obrazu w sobie!

Bądźmy w 'tu i teraz' i tam gdzie jesteśmy, no i działajmy...
Ale bez oczekiwań na rezultaty no i wybaczajmy wszystkim,
Dalej nie wiem, co to ma wspólnego z moim osobistym bólem,
A on narasta w głowie i w okolicy konwektora a więc kończę..

W nocy było jeszcze gorzej i ta przeczulica wrażliwa na dotyk,
Dziś powoli przechodzi, ale dalej nie wiem, czy to było na stole,
Podczas defibrylacji kiedy prawą stroną głowy leżałem na nim,
A teraz dopiero po czterech tygodniach problem nabrał guzami?

A może z tamtej strony coś kombinowano w mojej głowie?

Muszę okazać umysłowi trochę wdzięczności za takie molestowanie,
Fałszywej rzeczywistości wirtualnej na moim ekranie, jak radzi Mooja!






poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Jestem



Nie wiem co to oznaczać ma dla mnie, ale w dzisiejszym dniu,
Wieczorem kładąc głowę na poduszce poczułem ból w głowie,
Namacanie sam stwierdziłem, że mam dwa guzy jak od uderzenia.

Zdziwiony tym i przeczulicą potylicy zapytałem sam teraz siebie,
Co to może oznaczać dla mnie w świetle Fioletowego Płomienia?

Brak odpowiedzi i ból przez cały dzień zmusił mnie do intensywnego myślenia,
Albo co ze mną sami robią, albo się niecierpliwią tym moim nie zaangażowaniem,
W akcję Fioletowego Płomienia w którego strumieniu powinienem się znajdować?

Nie sądzę, aby ode mnie zależał - los całego świata,
Tym bardziej, że chodzi o indywidualne wzniesienie,
A poza tym nie pamiętam bym się w głowę uderzył..
Byłem całe popołudnie na wycieczce w Pszczynie,
Słuchając wiele o rodzie książęcym i historii Dayzy!

Oglądałem również i Ogrody Kapiasa: 



Nie wiem jakie ma to znaczenie w świetle mych wydarzeń szpitalnych,
Ale wiem, że nie dzieje się nic teraz nic, na zasadzie przypadku to losu,
Siadam na ławce i przychodzi ktoś, kto chce tego, co ja mówię słuchać,
Tak samo było w Kudowie, kiedy siadałem i przychodził ktoś po słowo,
Najczęściej z wątpliwościami co do podejmowanej decyzji i czasami losu,
Czasami banalnej by przykładowo zmienić zużyte opony na nowe już teraz.

Pamiętam jak kiedyś koleżanka z pracy wracając samochodem,
Uprzedzona przeze mnie by kierowca kuracjusz jechał ostrożnie,
Zszokowana zadzwoniła do mnie z informacją, że leżą w rowie...
Żyją wszyscy, ale podobno uniknęli poważnych konsekwencji...

Mam nadzieję, że nie będę musiał odstawiać takiego cyrku:

niedziela, 25 sierpnia 2013

Fioletowy płomień






http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_fioletowy_plomien_cz3.html




Fioletowy Płomień jest Aktywną Obecnością Boga wprowadzoną w czyn.



/Nowe Poziomy Światła są teraz dla Was dostępne i zaprawdę będzie przybywać odwiedzin na 5D bo została utorowana Droga dla podnoszących się. Wpierw otrzymacie Sny, następnie klarowne Stany, dalej otrzymacie niematerialne Podróże 5D, jeszcze zanim prześlizgniecie się wraz z Ciałem, Duszą i Duchem niczym statek który postawił wszystkie żagle aby wraz z delikatnym wiatrem delikatnie poruszać się po Oceanie./




/Podniesienie pierwszego Człowieka do Światła wraz z jego Ciałem, Duszą i Duchem ustawiło ostatnie zwrotnice w Procesie Podniesienia Ludzkości. Godność, Życie, Światło i Miłość stały się Waszym udziałem. Waszym, Wy którzy ukończyliście to co w nieskończenie długich Cyklach dążyło do ukończenia i tego właśnie się domagało. Jak bardzo jesteście kochani./



A więc nie blokujcie się już pytaniami:
„jak to będzie, kiedy to nadejdzie i co jeszcze muszę wiedzieć?”.
Pytajcie jedynie: „Czy jestem naprawdę wolny? Lub też czy w niektórych rzeczach, sytuacjach lub przy pewnych Ludziach jestem nadal jeszcze niewolnikiem moich błędnych oprogramowań?”. To jest jedyne dopuszczalne pytanie tych Dni. I w szczerej odpowiedzi na nie leży Wasze Szczęście i szczęśliwe Podniesienie do Piątego Poziomu Wymiaru Bytu.




Nie wiem jakie będę miał doświadczenia z fioletowym płomieniem,
Jestem otwarty na wszystko i co jest związane z miłością do życia,
Podejrzewam, że takie jakie opisuje E. Foley dotyczące Shambali,
To przestrzeń Miłości w płaszczyźnie naszej własnej świadomości.

To kraina, która zawsze w nas była i jest, a tylko, że blokowana,
Sami się od niej odizolowaliśmy, a teraz ją będziemy odzyskiwać,
Kto wytworzy taką przestrzeń w sobie i wypełni miłością do Boga,
Prędzej czy później się w niej odnajdzie, tak jak gdyby przetarł oczy!


Jesteśmy w  samym środku wielkim Sekstylu 24-26 sierpnia....

Najgłębszym sekretem jest to, że życie nie polega na odkrywaniu, ale na tworzeniu. 
Nie odkrywasz siebie, tylko tworzysz siebie. 
W związku z tym nie staraj się dowiedzieć kim jesteś, staraj się dowiedzieć kim chcesz być.
- Neale Donald Walsch -




Ja wiem czego chcę, bo chcę dla wszystkich dobrze,
Niezależnie czy właśnie mnie się to podoba, czy nie,
Każdy tylko wtedy jest szczęśliwy, gdy sam decyduje,
A przecież można i tak, by nie przeszkadzać innym...

Nie wiem tylko, czy to inni potrafią tu zrozumieć,
Że nie można żyć w grupie i to cudzym kosztem,
Bez jego zgody i trzeba się tego szybko nauczyć. 

Dlatego bezpieczniej teraz żyć samemu bez związków,
W nich bardzo trudno jest nie oceniać innych zachowań,
I nie wyręczając pomagać się im samodzielnie uczyć..

Tworzenie własnej Schambali w przestrzeni własnej bytu,
Nie jest egoistyczne z punktu widzenia rozwoju duchowego,
Pamiętajmy, że każdy z nas żyje w swoim heksagramie Kwiatu!

Tak też samo zbudowane są światy i cywilizacje,
Z takich samych elementów istnieją istoty żywe,
Wszystko to się ze sobą wiąże i podobnie splata,
W każdą stronę bytu wielo-liniowo jak i spiralnie.

Tak jak przenikając przez płaską spiralę galaktyki,
Możemy przeniknąć przez materię naszych komórek,
Docierając do niby pustego mikrokosmosu czarnej dziury!

Mamy monitorować nasze myśli, bo będą się natychmiast manifestować,
Nie wiem, czy jestem na siłach to zrobić z całą teraz odpowiedzialnością,
Z drugiej strony jestem pełen miłości do wszystkiego co się rusza i żyje,
Wiec skąd wątpliwości? Myślę, że nam dobrze i głęboko je zaszczepiono..


sobota, 24 sierpnia 2013

Czuj i czuwaj



Czuj i czuwaj tak jak harcerz na biwaku,
Nie bądź pewny niczego tak do końca,
Ani chwili nie myśl o innym, niż o TYM!


Ale i też niczego i nikogo się tu teraz nie lękaj,
Bądź jak żołnierz odważny tak jak na warcie!



Wiem też jedno, trzeba od jutra rozpalać żar ogniska,
Wyobrażając sobie go płonącego w sercu jak płomień,
Fioletowy płomień z czakry korony przez ciało do Ziemi,
Jego nadmuchem żaru będzie uczucie narastającej miłości,
Do wszystkiego jak leci, a dzisiejszym dowodem był Ogród!

http://www.vismaya-maitreya.pl/modlitwy_fioletowy_plomien.html


Byłem w Ogrodzie niespodzianek i karmiłem zwierzęta,
Otoczony przez całe rodziny saren proszących o ziarno,
Podchodziły one również, gdy się ziarno szybko skończyło.

Co dziwne nikt ich się ich nie bał ocierały się o dzieci,
Matki nie panikowały mimo byków i wielkich poroży,
Przechodzących majestatycznie pomiędzy nimi i łaniami,
Potem czekał na nas pokaz lotów sokoła, orła i raroga,
Na koniec olbrzymiego bielika tuż nad naszymi głowami!


piątek, 23 sierpnia 2013

Podniesienie



W zasadzie to na tym przekazie powinienem zakończyć pisanie,
Niektóre z opisanych tu objawów przeżyłem na sobie osobiście,
Nie ma sensu myśleć o tym co i kto i dlaczego sam coś przeżywał ,
I czy jestem w środku tego procesu, czy na końcu, bo każdy swoje,
Dostanie i weźmie, bo tak i sam przeżyć musi na własnej skórze duszy.

Tylko TY się liczysz i tylko TWOJA Dusza,
Musisz z nią iść jak żołnierz ramię w ramię!


Wielki Kosmiczny Proces – pierwszy i ostatni tego rodzaju 
– zamyka się przed jednymi i otwiera się teraz dla innych
 
 Czuję, że warto potraktować poważnie te dziesięć rad,
Objawy pasują jak ulał do tego co dotychczas pisałem,
Niech każdy w sumieniu swoim i w ciszy serca zamilknie,
Na cały ten gwar za oknem i mediów, a głównie w telewizji!

Nie da się wiem, ich wyrzucić ostentacyjnie przez okno,
Nie zajmujmy się takimi sprawami i kłótniami w rodzinie,
Nasz przykład spokoju odbierze ich dusza z ulgą i tak samo,
Bowiem najlepszy teraz jest wyłącznie nasz osobisty przykład,
On tak, jak nie gasnący płomień płonie niewidzialnym ogniem,
Wyłącznie tym ogniem rozpoznawalnym dla tej zagubionej duszy,
To Duch zbiera teraz żniwo gotowych duszyczek do wzniesienia.

Nie będę też spekulował, co stanie się z pozostałymi,
Zapewne nawet nie zauważą zmian w swoim otoczeniu,
Pewnie tak jak gdybyśmy odeszli nie pozostawiając ciała.
Czy zmienimy linię czasową gdzie już ich nie będzie, nie wiem..
 
 
 Ten kto przyjmuje wszystko co przykre jako naukę a wszystko, 
co piękne, jako podarunek, może jedynie wygrać.

Lama Ole Nydahl - "Budda i Miłość"
 
http://krystal28.wordpress.com/
Cóż jeszcze dodać do tego wszystkiego?
Dla nas może się wszystko zakończyć i zacząć jak nowe,
Inni nas mogą już inaczej tu postrzegać, albo nie zobaczyć,
Np. to, że jesteśmy już bardzo młodzi i zdrowi na życzenie,
Że przykładowo w naszej obecności będą wstanie młodnieć,
I spełniać natychmiast swoje najgłębsze skrywane marzenia.

Oby tak się stało tego wszystkim Wam życzę,
Bo wierzę, że gdy ktoś prawdzie kocha, jak leci,
To co żywe i się rusza, jak ptaki, które się nie boją,
Nie uciekają młode drozdy i kosy szukając chleba.
/Dziś sikorka wydłubała mi kawałek żółtego sera,
Więc wyciąłem jej duży kawałek i sobie poradziła/

czwartek, 22 sierpnia 2013

Oczyszczanie



Sam kilkakrotnie oczyszczam sobie czakry myślą,
Tak jak się odpala podłożone ładunki wybuchowe,
Tak jak się burzy stary wieżowiec w centrum miasta.

Od dołu jeden po drugim z wyobrażoną kulą światła,
Rozchodzącą się na boki, jak kręgi na wodzie stawu,
Nic nie tracę, a mogę jedynie z zyskać to oczyszczenie.




Teraz mam inny problem i to mechaniczny ze starym laptopem,
Bo jestem już od poniedziałku w sanatorium Ustronia i jak on sam,
Chodzimy podobnie tak jak ja też wolno, tj jedna strona na minutę,
A ja sam muszę go nosić, aż do klubu kawiarnianego kuracjusza......

Więc i ja też będę używał rzadziej, a może co drugi dzień pobytu pisał,
Za to dziś od rana na spacerze zostałem zaatakowany komplementami,
Przez dwóch mężczyzny i po krótkiej wymianie poglądów na to życie,
Zorientowałem się, że mam do czynienia ze świadkami  zboru Jehowy,
Szybko też przeszliśmy do konkretów zapisów w Biblii i jak wiecie to ja,
Przejąłem inicjatywę co do jej zapisów i interpretacji i jak to zwykle bywa,
Jeden mnie słuchał, a drugi czerwieniąc się nie ustawał w zaprzeczaniu prawdy;

O Magdalenie o narodzinach, dziewictwie i Elochimach roz. 6 Starego Testamentu.




wtorek, 20 sierpnia 2013

Oczy



Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

 

 Oczy to głębia naszej duszy i możesz zobaczyć w nich Stwórcę,
Nie ważne, czy tak niewinnej, jak ta pierwsza twarz dziecka,
Czy tak, jak teraz powyżej dorastającej już młodej panny....

Bo tak samo światłu jak i ciemności, dobrze jest ze sobą,
I nie różnią się, a więc nie będzie pomiędzy nimi konfliktu.

Gdy się takie krańcowo różne pomiesza kolory; czarny z białym,
Wtedy zaczynają się problemy, nie tylko z kolorami, ale i z nami!

Każdy z nas kto tak będzie widział swoją barwę, ale u innego,
Nie będzie rozpoznawał siebie i zachowań już w tych innych,
Na tym właśnie polega iluzji magia w zbiorowej świadomości.



 


Tylko zachowanie całości obrazu daje poczucie spełnienia,
Przestańmy się użalać nad sobą, wtedy uśmiechną się inni!



 

Cały kosmos teraz czeka na nasze pomysły,
By w końcu stworzyć coś najpiękniejszego,
Z doświadczeń, które właśnie tu zdobyliśmy.
Z poligonu najlepszych wspomnień, które mamy.

Cieszmy się wewnętrzną radością rozpierającą nasze serca,
To stan najwyższej gotowości do wzniesienia i medytacyjny,
To stan połączenia i komunikacji z Najwyższym tam sięgamy,
         Gdzie oczy są jako brama jak ten Kwiat Życia Melchizedeka!        

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Potencjały

Dostrajanie się do alternatywnych potencjałów:


Jakiekolwiek obrazy ta twoja wyobraźnia ci oferuje,  
one realne i prawdziwe i istniejące jako potencjały  
Tych żywych linii czasowych w twoim hologramie życia.

Gdy jakiś obraz cię ekscytuje, skoncentruj na nim swoją świadomość.   
To też pozwoli na dostrojenie się do energii alternatywnego potencjału
Który zawsze istniał i istnieje wewnątrz twojego własnego hologramu.   
Gdy dostroisz się do tej linii czasowej, zaczniesz się z nią harmonizować.

Hologram to taki twój potencjał Kwiatu Życia,
To płyta CD wcześniej nagranych potencjałów,
Który możesz rozwinąć, włączyć w życie lub nie.

Można przejść przez życie niczego nie rozwijając z talentów,
Można stworzyć nowe, by je w następnym życiu wykorzystać!

http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/magnetar-zlokalizowany-w-centrum-naszej-galaktyki

To o nim pisze tajemna wiedza starożytnych jako wielkim Magnesie,
Utrzymującym całość galaktyki, w całości i w ruchu, gwiazd i planet,
Tak przychodzą i zmiany w świadomości pola elektromagnetycznego,
Z Centrum Źródła odsłanianym precesją z Pasu Kuipera co 23500 lat.

Stąd nasze zmiany w świadomości, a tak dotychczas blokowane skutecznie,
Zawsze tak było i odbywało się to cyklicznie zgodnie z kalendarzem Majów!





Sam teraz już nie wiem, czy to tą czarną dziurę widziałem podczas defibrylacji,
Może właśnie tak zaczyna się proces dwoistości natury bytu światła i ciemności?

Wiemy również, że bez pola eletromagnetycznego,
Jak i Kosmicznego Magnesu, to nie byłoby życia!
To od niego wypływają potencjały naszego życia!

niedziela, 18 sierpnia 2013

Wydarzenia





Przekaz ten jest tak mało zrozumiały, jak i jego sen, a podobnie i mój,
Śniło mi się, że większość klinik i zakładów składało zapotrzebowanie,
Do mnie, jako ich apteki na fiolet krystaliczny jako środek odkażający.

Podobną jak ta sytuację przeżyłem w stanie wojennym,
Co do środków przeciw odmrożeniom głownie smalcu.

Tym razem nie brakowało mi fioletu i jego formy kryształków,
Bo dla każdego z nas apteką jest nasze serce gdzie powstaje,
Pewnie teraz ten proces krystalizacji naszej struktury węglowej,
A zachodzi on zapewne tam za sprawą fioletowego płomienia!

Nie wiem czy dobrze rozumiem, że wybuch już nastąpił,
A my zostaniemy siłą jego rażenia, jak te kręgi na wodzie,
Wypędzeni na zewnątrz łagodnie, jak rozchodzącą się falą,
Pozostawiając niższe 4D im samym sobie bez naszego udziału?

Nic już nie wiem, bo to wszystko dzieje się za parawanem iluzji Mai,
Sam nie wiem na jakiej Ziemi zostaniemy i zależnej od częstotliwości?,
Kto to wie, czy nie znajdziemy się nagle od siebie oddzieleni od innych.

 

http://ninhursag2012.wordpress.com/2013/02/20/bezplatna-wolna-energia/

Jeszcze ciekawsze wydają się być te nowe kręgi w zbożu,
Pewnie dalej rozwijają naszą myśl o Kwiecie Życia i w D!

http://innemedium.pl/wideo/nowe-kregi-w-zbozu-pojawily-sie-w-wielkiej-brytanii

Na pierwszym, pokazane jest jak wejść do środka i w centralnym punkcie,
Na drugim, jak są rozmieszczone kierunki kolejnych wymiarów i płaszczyzn,
Trzeci spiralę czasu łączącą je wszystkie równolegle nakładające się na siebie.


Ten ostatni to jak gdyby pokazuje warkocz równoległych światów,
Połączonych ze sobą pętelkami czasu i jednocześnie rozdzielonych.

http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/08/13/10-08-2013-kto-sie-podnosi-archaniol-michal/

"Moje Królestwo nie jest z tego świata" i wiadomo, kto to powiedział,
Dla mnie już też, bo gdzie plenią się zbrodnie i jest łańcuch pokarmowy,
Nie chcę mieszkać i brać udział w tym niecnym procederze przeciw Bogu!

Odszedłem z kilku forów Internetowych i przestałem na nich dyskutować,
Głównie z tymi co na nich wytworzyli swój i innych obraz wyidealizowany,
Sztucznie wytworzony na podstawie swoich o sobie i innych wypowiedzi.

Taki obraz nawet nie jest prawdziwym obrazem naszego ego,
To fałszywy obraz wypowiedzianych myśli i głównie o innych,
Podsycany tworzeniem naszej chwały i bez odpowiedzialności;
Za słowa, czy za czyny, a właściwie za nic, bo to czysta bajka!

Czyli: gadał dziad do obrazu, a on ani razu, a tu obraz do obrazu,
Czy to nie nonsens wierzyć ludziom bez sprawdzenia w działaniu?

http://losyziemi.pl/kostaryka-zamykaja-ogrody-zoologiczne-a-zwierzeta-wypuszczaja-na-wolnosc-nie-chcemy-zwierzat-w-niewoli

Jedni pracują i robią coś pożytecznego, a inni o tym gadają,
Po co gadać, z gadania nie bierze się nic dobrego tylko plotki,
Wszystko oparte o fałszywe media pracujące dla oglądalności,
Zarabiające kokosy głównie na reklamach kiepskich produktów.

Ni też dziwnego, że BABAJ traci cierpliwość do tych nieprzygotowanych,
Ja nie tracę nadziei, bo inaczej powinienem przestać pisać i zająć się sobą!
Jak najwięcej czasu spędzam a łonie przyrody, idę pieszo do swojego lasku,
A teraz będę chodził w góry po Ustroniu i jeździł na wycieczki zorganizowane.



Więc czekajmy wytrwale, aż się wszystko zmieni na lepsze dla nas,
Bo wtedy to się wyświetli jak na naszym ekranie no i dla wszystkich!






Mądrość jest naszą wewnętrzną wiedzą otwartych potencjałów,
Nikt nie może nam tego określić, zmierzyć, a nawet nasze czyny,
Ocenić właściwie relacje pomiędzy nimi, a jedynie my tylko sami.

Wiedza innych może nam służyć i nie wolno nam się jej podporządkować,
Sami tworzymy tu naszą mądrość konfrontując wiedzę z rzeczywistością;  
PRAKTYKI


sobota, 17 sierpnia 2013

Czas

Znów coś się dzieje i z tym naszym teraz pozornym tu czasem,
To tak, jak gdyby sam przyspieszał, albo my tak to odbieramy,
Wydaje się być kieszenią do której coraz mniej można włożyć,
Czy to wydarzeń, czy spraw do załatwienia, czy może i marzeń.

Coraz bardziej i szybciej robię się teraz senny, ale i też nie zasypiam,
Czuję się jak gdybym na coś stale teraz czekał, ale i bez entuzjazmu,
Pewne rzeczy stają mi się obce i coraz mniej mnie one też obchodzą,
Z drugiej strony coraz więcej przebywam na łonie wdzięcznej natury.

Piszę i coraz bardziej robię się senny, może to zmęczenie materiału?



Ale Max Art....ciekawie zapytał:  "Czy z prawdą nie jest podobnie?"
A może to duchowa rewolucja, z którą teraz nie radzimy sobie wcale?
No bo jak można prowadzić rewolucję nago i to w pełnej ducha chwale,
Słuchać co ma do powiedzenia, gdy naga prawda wychodzi nago zuchwale?

Ale co to ma wszystko znaczyć w związku z obecnym czasem?
Właśnie teraz ma, bo się go najwięcej traci w tłumie i na koncercie,
Kiedy to jeden mówi, a reszta słucha nagiej racji jak w odrętwieniu,
Przestaje wtedy myśleć i jak w trakcie medytacji i słucha bezmyślnie.

To fantastyczny sposób na takie manipulowanie tłumami,
Ale jednocześnie wszystkie nasze wady przestają istnieć,
Czujemy w sobie jedność i nie musimy się różnic wstydzić,
Nawet bogactwo materialne przestaje dla nas moralnie istnieć!


Ani brak, ani nadmiar przestaje być teraz problemem,
Czemu więc widzę w tym sam jakąś pułapkę dla ducha?

Bo w duchu to już jesteśmy jednością, a tu wchodzimy indywidualnie!
Nie po to aby iść, tak jak stado baranów i za jakimś pomysłem tłumu,
Sami musimy wybrać indywidualną ścieżkę życia i dotrwać do końca!

 
A może podejść do życia jak Czech na wesoło:

http://www.stream.cz/uservideo/454258-boerboel-ballotada

Trzeba przyznać, że potrafią i jak dzieci podchodzić,
Czy do problemów poważnych jak np. narodowych,
Czy też rodzinnych przy kuflu piwa w czeskim Pabie.
 
Więc chyba trzeba tak jak oni patrzeć na ten czas na wesoło,
Goło i bez problemów przeszłości patrzeć jedynie do przodu,
Jak na powyższym obrazku i bez udowodnienia nikomu racji.









Czy to w iluzji, czy w realu niezbędny jest czas do oglądania,
Nie wiem, na czym polega to bezczasie, jak w snu potencjale,
Kiedy płyta leży i czeka, a my się zastanawiamy jak jej użyć?

Czas linearny jest teraz największym naszym złudzeniem.   
Bo cały ten czas i te linie czasowe istnieją w naszym życiu
W całym hologramie przekroju życia i też jednocześnie.  
 Doświadczanie czasu, to po prostu jego przemieszczanie, 

Ale głównie naszej świadomości i przez te linie czasowe

I razem z nimi towarzyszące doświadczenia i scenariusze.  

Jeśli ty masz takie poczucie bycia utkwionym” w czasie,  
To jest dlatego, że w dalszym ciągu poruszasz się  liniowo,
W pozornie linearny sposób wzdłuż tej samej linii czasowej.

Spróbuj popatrzeć na czas z góry jak na piszczałki organów,
A potem zagraj swoją pieśń życia kwiatu teraz jednocześnie.



„Wszystko, czego nauczyliście się tutaj przynosi wewnętrzną przemianę.
To nie koncept w umyśle.
To wszystko staje się częścią ciebie.
Tak naprawdę, to nie staraj się wcielać tego w życie codzienne.
Po prostu bądź normalną, naturalną osobą.
Wiedza ta będzie automatycznie działać w twoim życiu.
To jest obowiązek wiedzy.
Nie trzeba stosować wysiłku przy wdrażaniu jej.
To się dzieje spontanicznie, a ona automatycznie odzwierciedla się w życiu.”