Follow by Email

środa, 31 sierpnia 2016

Ruch

https://lh3.googleusercontent.com/cclVjXmYSY0MZ2n4rKUH0APOZC5ZuWjxJIza8Vkg5gIdBaNVobpvj0nhJQe7xHeTN6R3kVGUisUrZ0Z5Lg6cT2q7Nno5pOwAw2AANxoSyDbINtQgFND30nWF27KjaZ5lEnVrIgRyoA1EPq5p6Cx3yN7_gWKW1jybsMeVJCjnqFNinzch7KLUebPk8nlaWrKgTft1KRA8sejcpju5hEfmwJM0-adGK0z3aGWbjK-6GM-Lirncl600BkOxnNZFz0E6hB0Mnevh-2aACGWFJaVzThJ_KumN2tgVMzMtkdTTZcl4QM1HImu0V_9sUYJ6Zq88pLLnZc0B_EHx4yssq_gb6qYvKGP5yFt5z6wYF_KGUzCPJUtx0mymwNG_QR8m3RBJ8T0kJqpnCaeCyXOdcutHkmprE_vHJQ9GBlrjqP5wbnjAg8wyWWL-MkI-9B04lh7_20FpZnjSG2kJpTheSMxBnEjek0VoLRZFHIDgVVcgMUyQp3RN1dz32hJ8rXOPhi7s1938x238yO3cX7tZg9gyaAiSDCYH-jajDQxJ6aI6k9ia52nxX34S5hLWrtLWgT9SH_7agCmUaxgTjToU3oFgyTJJbKEHlTyaZDK7MjXw2HGTngkP=w608-h576-no

Ruch to samo życie, a bez niego by życia nie było,
To znana powszechnie prawda, ale jak zrozumieć?

Wszystko jest w ruchu od naszej galaktyki, aż do atomów ciała,
To znamy, ale w świetle kołobiegu stworzenia wygląda szerzej.

Wracając do nas i naszego pojazdu ciała, jak przykładowo lotu ptaka,
Szybko zauważymy czym jest równowaga, obu skrzydeł i naszych nóg.


http://media.giphy.com/media/QkCnkh42tBtYs/giphy.gif

Wszystko to jest zawarte w tej świętej geometrii,
A bez niej jest nierównowaga i schodzenie w dół.

Kołobieg życia i śmierci dotyczy wszystkiego w Stworzeniu,
Tak samo nas w ciele, jak i wszystkich przedstawicieli Istotnego.

Duch wchodzi w ciało tak jak my w kalosze,
Może je zdjąć, ale gdy mu nie wrosną w nogi.


W przeciwnym wypadku nie może w nich udać się wyżej jak po drabinie,
Więc co mamy robić by ciało spełniło swoją rolę wzrostu i nie zatrzymało?

Duch nie może być w ciele zredukowany do roli obserwatora,
Wręcz przeciwnie we wszystkim musi uczestniczyć i przeżywać.

Gdy nie przeniknie całość cielesnego ciała, będzie odizolowany umysłem,
Wtedy umysł będzie rządził wedle własnych myśli mózgu przedniego sam.


Gdy sobie zaczynamy uzmysławiać, że nie jesteśmy mózgowcami,
Zaczynamy być oświeceni, przez mózg tylni we władzy naszej duszy.

Łatwo poznać takiego człowieka, co chodzi z wdziękiem i lekko,
Ma ciało w równowadze i nie przekarmione, ciężkie ciężarowca.

Umysł jasny i nie powtarzający dwa razy to samo w wymowie i sprawny,
Nie obciążony, jak dysk komputera danymi do zapamiętania wszystkiego.

To chyba jasne, że narządy te w bezruchu, nie idą w zanik,
Nie tylko chodzi o pamięć w mózgu, ale i o tą w komórkach.

 

Stagnacja dobrobytu nie daje niczego dobrego,
Następuje degradacja komórkowych połączeń.

Energia podstawowa jakby zanika i zaczyna się proces starzenia,
Dotyczy to absolutnie wszystkiego, nie tylko nas, ale Stworzenia.

Nam na zewnątrz i u innych, to nie przeszkadza, wydaje się normalne,
Ale gdy zaczynamy widzieć to u siebie wpadamy w panikę lat 40-tych.

Jasne, że sport, zdrowe odżywianie, życie bez stresu wydłuża,
Ale lenistwo duchowo-fizyczne wynika z przewagi - umysłu.


Duch nie zasypia, nudzi go brak ruchu i izolacja od przeżywania,
Dzieje się to wszystko, gdy umysł sam krąży myślami i o sobie.

Sam ze sobą rozmawia i w kółko, tak wymieniając zapisane dane,
Działa jak tworzone przez nas roboty, a niczego sam nie przeżywa.


Jak pisałem to serce jest taki zrozumiałem pośrednikiem,
Bo tylko od ducha przenika intuicyjne uczucie pewności.

To wtedy, gdy mamy gęsią skórkę i tak ostrzeżeni np. tuż przed wypadkiem,
To te kilka sekund przed nim jesteśmy przez niego uprzedzeni, gdy słuchamy.


Jesteśmy ruchem i oddechem Stwórcy,
Oddech jest ogniem przestrzennym życia.

Oddychaj głęboko jak i świadomie,
Na tym zależy najbardziej Stwórcy.

Oddychanie praną i jazda na rowerze,
Postawiły mnie na nogi po zawale....
/Prana Joga/

Stwórca oddycha siłą praną, a co nazywa fizyka plazmą,
Gdy głęboko oddychasz przeponą, bierzesz w tym udział.

Osobiście latami ćwiczyłem wg zaleceń Swami Rama:,
"Droga ognia i światła" - zaawansowane praktyki jogi.



wtorek, 30 sierpnia 2016

Stan deszczowej piosenki

http://67.media.tumblr.com/d12f1629703257a99c1887d88f6b5a08/tumblr_mvqon4ujQD1r2p1zpo1_400.gif


Ta mało znana modlitwa została napisana przez autora Małego Księcia
– Antoine de Saint-Exupéry w jednym z najtrudniejszych okresów w jego życiu.

Panie, nie modlę się o cuda ani o wizje, 
proszę tylko o siłę na moje dni. 
Naucz mnie sztuki małych kroków.
Uczyń mnie bystrym i zaradnym, abym potrafił dokonywać ważnych odkryć 
i nabywać doświadczeń wśród różnorodności każdego dnia.
Pomóż mi lepiej wykorzystywać mój czas. 
Obdarz mnie zmysłem odróżniania tego co ważne od tego, co nieistotne.
Modlę się o siłę dyscypliny i umiaru, nie tylko aby przejść przez życie, 
ale i po to by przeżywać swoje dni pożytecznie, 
i dostrzegać niespodziewane przyjemności i wzloty.
Uchroń mnie przed naiwną wiarą, że wszystko w życiu musi iść gładko. 
Daj mi trzeźwe rozpoznanie, że trudności, porażki, 
wpadki, niepowodzenia są nam dane przez samo życie, 
byśmy mogli wzrastać i dojrzewać.
Ześlij mi właściwą osobę we właściwym czasie, 
która będzie miała dość odwagi i miłości, aby mówić prawdę!
Wiem że wiele problemów rozwiązuje się bez mojej pomocy, 
więc proszę, naucz mnie cierpliwości.
Wiesz jak bardzo potrzebujemy przyjaźni. 
Uczyń mnie godnym tego najpiękniejszego, najtrudniejszego, 
najbardziej ryzykownego i kruchego daru życia.
Daj mi tyle wyobraźni, abym mógł dzielić się z innymi odrobiną ciepła, 
we właściwym miejscu, o właściwym czasie, poprzez słowa czy w milczeniu.
Oszczędź mi strachu przed przegapieniem czegoś w życiu.
Nie dawaj mi tego co wydaje mi się że pragnę, 
lecz to czego naprawdę potrzebuję.
Naucz mnie sztuki małych kroków!

http://66.media.tumblr.com/2ac4c9073a0b8d27c00cc01898ccdf54/tumblr_o7u7u9Hwjg1tylr0uo1_1280.gif

Stan deszczowej piosenki jest takim happy stanem 'euforii',
Jak już pisałem najmocniejszy było to na pace samochodu.

Gdy po zdanej maturze jechałem autostopem nad morze,
Nie da się tego opisać trzeba to samemu przeżyć osobiście.

Łaskotanie w brzuchu przechodzące, aż do gardła,
Jak szampan z bąbelkami, gdy pierwszy raz widzisz...

Szeroko otwarte szczęśliwe oczy ukochanej,
Na pewno to przychodzi z czakry słonecznej.


https://www.facebook.com/?ref=tn_tnmn

 Wróćmy do tego jak opowiada Jeremy Iron:

Jeremy Irons powala nas swoimi przemyśleniami.
Stawia pytania i wnioski tam, gdzie ludzie zapomnieli,
Jak mamy reagować na otaczającą nas rzeczywistość.

Być może ta jego wypowiedź zmobilizuje i nas,
Do lepszego zrozumienia otaczającego nas świata,
Ale dokładniej do wykreowanego sztucznie systemu, 
W którym pogoń za pieniądzem staje się sednem życia. 

A jeżeli nadejdzie owe zrozumienie co wtedy? 
Czy faktycznie nam się taki żywot podoba, 
A czy też nie za bardzo? 
I co wtedy, jeżeli pomyśleliście, o drugiej opcji?

 

Opcji uwolnienia i tego, od systemu zmuszającego do pracy,
Na rzecz ciągle innych i modnych, a niepotrzebnych rzeczy. 

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/08/jak-zmienio-sie-nasze-zycie.html



https://33.media.tumblr.com/99c1448caada384261a40db55c1c7957/tumblr_nq8z5re1g61unuqogo1_500.gif




Stan deszczowej piosenki to stan równowagi ducha,
Obu mózgów współpracujących ze sobą poprzez serce.


Wtedy przyjdzie co duch zechce, a on wie najlepiej,
Co chce w naszym życiu przeżywać, a co nie chce.



poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Co wie Mistrz?



„I kiedy czegoś gorąco pragniesz, 
to cały wszechświat sprzyja potajemnie .... .... 
Może i nie, ale może ty i tak to zrobisz.”
Richard Buckminster Fuller



 


Mistrz nic nie wie o innych tylko o sobie,
Ale też, że jest Mistrzem i tylko dla siebie.

Mistrz nie tylko nie mówi nic o innych, ale ich nie ocenia,
Nie udaje, że wie co myślą inni, mimo, że to sam wyczuwa.

Nie pcha się z własną wiedzą do cudzego umysłu,
Słucha nie oceniając, odpowiada na pytanie ogólnie.

Wszyscy wiedzą, że Jezus mówił przypowieściami,
Nic tak nie skupia uwagi na temacie i nie odciąga.

Każda inna wypowiedź, odwraca uwagę od tematu,
Zaczynają się dyskusje o racjach, aby dobrze wypaść.




Prawdziwi Mistrzowie są też prowadzeni w życiu,
Mają, jak to inni określają wszystko przechlapane.

Wychowują się na ogół samotnie i tak odizolowani,
Bo wiedzę zdobywa się samotnie jak i też charakter.

Często w dzieciństwie są izolowani przez grupy,
W ten sposób hartują swój charakter i swoje zdanie.


Nie obchodzi ich już potem, co kto myśli o kimkolwiek,
Nie są na bieżąco trendy i nie małpują innych w grupach.

Z początku są idealistami, ale potem myślicielami,
Na końcu zdobywają szacunek do uczuć własnych.

Wtedy odkrywają, że najpierw uczucie, a potem myśl,
A realizacja tego co chcą sama przychodzi z kosmosu.


Wiara ich przechodzi w przekonanie, a na koniec i w pewność,
Świadomość bycia w swoim centrum rozprzestrzenia się dalej.

Dochodzi do wniosku, że sam jest potencjałem,
Zaczyna kroczyć ścieżką równowagi i wzwyż.

Do tego miejsca kieruje go pasja życia i głód wiedzy,
Teraz wiedza nie jest już atrakcyjna, tylko czuciowiedza.

To właściwy moment do połączenia ducha poprzez jego uczucia,
Tylnego mózgu do przedniego tworzącego myśl lub słowo pisane.


Umysł jako władca rządzący jego przednim mózgiem,
Podporządkowuje się nie skażony cudzymi opiniami.

Nie rozrastał się ponad siłę tak ćwiczony zapamiętywaniem,
Wie wszystko dzięki intuicji, a nie encyklopedycznej pamięci.

A natychmiast co powiedział, zapomina i to dokładnie,
Za to pamięta sens i uczucie, ale nie czepiając się słowa.

 

Język, którym się posługujesz, tym na co dzień,
Komunikujesz się z innymi i ma być poprawny, 
Jak i piękny i bez błędów. Tak mówił Adamus.

 I ja się z nim zgadzam. Ważne jest piękno języka.
A jak mówi Agni Joga:  "Piękno zbawi świat". 

"Żaden niechluj językowy nie może być Mistrzem."
/tak mówi koleżanka Marta F./ i mnie trenuje czasem.


Mistrz wierzy w tzw. wyższą doskonałość,
Wie, że to ona wyznacza prawdziwą drogę.

Mistrz uczy się na własnych błędach, a cudze uznaje,
Całość jako te lekcje, które do doskonałości prowadzą.


Uwolnił się od poczucia winy jak i odpowiedzialności,
Bo wie, że nie zrobi nikomu krzywdy na własne życzenie.

Jedynym grzechem pierworodnym jest ten rozwój przedniego mózgu,
Ponad miarę tylnego i sprawa dziedziczenia go przez nowe pokolenie.

Wiedząc o tym nikogo nie oskarża, a jedynie współczuje,
A sam przednim nie myśli i nie wypowiada bez tylnego.

Trudna sprawa z tym tylnym, a pisałem o nim jako pasażerze,
Angielskiej taksówki za dźwiękoszczelną szybą i za kierowcą.

Który nie wie kogo wozi, za to widzi tylko to, co przed sobą za szybą,
I nie może usłyszeć cichego szeptu z tyłu, gdy walnie w przeszkodę..

Wtedy wszystkich obwinia tych na zewnątrz, bo w ciszy,
W bólu i zagrożenia, nie może usłyszeć, a tylko wyczuć.

 




Nic nie jest takie, na jakie wygląda.

Czasami jest za późno, ale gdy się świat przewartościowuje,
Jak w moim przypadku po zawale, wtedy zaczynamy szukać.

Jak Tramp w filmie, co się urodził i wychował w studio,
Nie znając prawdziwego świata i tak zaczął podejrzewać.

Z podejrzewania rodzi się jakaś wiara, ale nie taka ślepa wiernych,
A z wiary przekonanie, na podstawie doświadczeń i pasji dociekań.

„Wolność jest wtedy, gdy zdajesz sobie sprawę, 
że nie potrzebujemy energii od innych.”
 - Adamus.
http://tamar102.bloog.pl/id,355920102,title,Chris-Walton-na-temat-transpersonalnego-ja,index.html

 

Mistrz wie, że nie jest Mistrzem dla innych, tylko siebie,
W przeciwnym razie napyta sobie biedy w oczach innych.

We własnych będzie spokojny o siebie i to co myślą inni,
Bo wie, że ten, co myśli, to i tworzy wszystko dla siebie.

Bądźmy krukami mądrości dla siebie.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Życie



Żeby sobie uzmysłowić życie, to trzeba zacząć od początku,
Nie może być inaczej, jak takie Źródło i podobne do Słońca,
Z uwagi na kształt i promieniowanie Jego siły, no i ta zasada,
Że to co na górze, to i na dole, im dalej to gęstsze i wolniejsze.

Źródło to potęga bieli i siły, a w której nic być nie może,
A szczególnie to co z niego wcześniej wypromieniowało.

Więc to co wypromieniuje to dochodzi do swojej granicy,
Podobnie jak w przypadku Słońca to powierzchnia korony.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/b1/a6/55/b1a655e3d68a06e833372d8304551055.gif

Dalej to leci i stale zasila aż do czasu zasłabnięcia,
Wtedy zaczyna tworzyć spiralę, która jest pierwszą.

Tak kolejno powstaje Praduchowe, Duchowe, dalej Istotne,
A za nimi Subtelnomaterialne i Gęstomaterialne w materii. 

Black hole breakthrough lee pkg_00002217.jpg

Więc życie to karuzela spirali, bo nie dałoby się na promieniu tak punktowo,
A tak żyjemy, jak na powierzchni jeziora, pod którym jest taki sam kosmos.

Ciekawe, że i w naszych ciałach jest podobnie, 
Gdy mikroskopem elektronowym się zagłębimy.

Żyjemy tak, jak na płatku róży na fali życia jeziora spirali galaktyki,
Nic dziwnego, że nam się czasami kręci w głowie od czasu, do czasu.


Nie daj się wciągać w jakiekolwiek kłótnie,
Przy skali tego zjawiska kosmosu nie warto.

Życie to nie machanie rękami aby życiu jakoś pomóc,
Bo życie płynie przez nas, a nie my w nim i pływamy.


W "Tańcu kwiatów" Daniel Truszkowski 
pokazuje cykl rozwojowy roślin, 
od maleńkości do dojrzałości. 

Rzeczywiście patrząc na rośliny rosnące w przyspieszonym tempie 
można odnieść wrażenie, że tańczą. Zobaczcie sami.
 


Tak to  właśnie rośliny jako przykład Istotnego,
Naśladują wejście siły promieniowania Źródła.

Nie ma innej siły jak tej i jej energii podstawowej,
Która życie we wszystkim napędza, co tylko żyje.


taniec kwiatow

A więc jesteśmy i obrazami: ciała z Istotnego,
Oraz duszy z jego nasienia duchowego świata.

Aby wejść do wyższego musimy wspiąć się razem na palcach do duchowego,
Tak samo najdoskonalszy wzór Istotnego, jak i najbardziej rozwinięte z ducha.

W wejściu jak i wyjściu, niezbędna jest św. geometria..

shutterstock_152934551

Gdy po jej śladach idziemy przez życie i w równowadze..
To ona nas prowadzi po tych boskich promieniach do góry. 



Nie wolno nam teraz tutaj marzyć, trzeba intensywnie żyć, w tu i teraz.
Marzenia są obiciem niespełnionej przeszłości i zatrzymują, tak w nas,
W czasie nie istniejącej jeszcze albo przeszłej chwili, której już nie ma.

sobota, 27 sierpnia 2016

Dobro i zło




Nie ma dobra i zła, tak bez siebie i odwrotnie,
To tylko pojęcie naszego postrzegania zmysłów.

Gdy znajdujesz się w równowadze Ing i Jang,
Nie istnieją podziały na oceny i poglądy bytu.

On jest sobą i podobnie my tak samo, jak dwa odrębne światy,
Zawarte w jednym ciele, które je dzieli na swoje, a jest to jedno.

Dusza, gdy się obleka się w ciało, to pozostaje w kontakcie,
Przez splot słoneczny i mały mózg w głowie, z duchowym.

 

Gdy mózg przedni na tyle się rozwinie, że go i przerośnie,
Na podstawie doświadczeń w materii, to zarasta ten mały.

Nasz system szkolnictwa, jeszcze go powiększa nadużywając,
Kosztem tylnego uczuciowego, a religie tworzą i system winy.

Jak łatwo się domyśleć to serce stoi i jak gdyby po środku,
Łącząc mózg tylni ze słonecznym, kanałami, Idy i Pingali.

Gdy te czakry, jak i wszystkie te pozostałe są już otwarte,
Człowiek chodzi po tym świecie sam, jak w świetle ducha.


Bardzo trudno myśleć pozytywnie o tym, co się widzi,
Dodatkową pułapką jest to własne nasze postrzeganie.

Siedzi w nas od zarania dziejów i na powierzchnie wypływa,
Przy każdej okazji naszej oceny i niezależnie dobrej, czy złej.

Jak się łatwo domyśleć oba mózgi tworzą tez różne obrazy,
A właściwie to ten w nadmiarze rozwinięty jest diafragmą.


I tak, jak teraz we wszystkim jest to pewnego rodzaju walka,
Światła ze słonecznego do tylnego, z ciemnością przedniego.

To tak się objawiają czarnowidztwo i teorie rozświetlania serca,
Gdy człowiek zachowuje równowagę we wszystkim idzie w świetle.


Niestety, to już nie zależy to od własnego mniemania przekonań,
Ale od tego, czy dusza objawia się w ciele poprzez ten mózg tylni.

Przedni powinien nam służyć jako na komputer i jako narzędzie,
Wiele było teorii s.f. o tym, jak to nami zaczną rządzić automaty.

Teraz już pełniej rozumiemy pewną analogię do świata maszyn,
Co z czasem opanują nas i nasz stworzony cywilizacyjny świat.

Szczególnie ci co myślą aby sobie innych podporządkować,
Całkiem nieźle programują nam przednie mózgi propagandą.


Jeśli duch w nas ma moc tworzenia rzeczywistości wirtualnych,
Oraz później i zamieszkania w nich, na próbę sprawdzenia bytu..

To oznacza, że wszystkie światy, te nie stworzone, a są projektami,
Po których sobie chodzimy i niby umierając i rodząc się na nowo.


Jeśli nasze myśli tworzą teraz taki automatycznie obrazy w przednim mózgu,
Na podstawie tego, co widzimy, to na siłę podporządkowane są im i uczucia.

Wtedy przechodzą do tylnego mózgu tworząc te koszmary,
Dusza nimi przestraszona chce się również z nich wycofać.

Zamiast się cieszyć życiem, zagryza 'paznokcie' zdenerwowaniem,
Tak zaczynają się myśli samobójcze wycofania z całości programu..

Mózg przedni automatyczny ich nie rozumie, ale się podporządkowuje,
Na tej samej zasadzie działają tajne programy samobójców i zabójców.

Odizolowane od tylnego mózgu uczucia, tak tworzą z niech maszyny,
Często po tym człowiek nie rozumie co sam zrobił tłumacząc amnezją.


Manipulacja, to broń obosieczna,
Może być skierowana do adresata.

Na nic szkoła i groźny tata,
Gdy dzieci opanują uczucia.

Zrzucą narzuceń kajdany i dadzą nam tutaj popalić,
Więc lepiej zacznijmy od siebie, to najlepszy sposób.

http://bit.ly/2bXUUUx

Dobre wybory to połowa sukcesu, a złe też wiadomo,
Ale brak wyborów może przedłużać życie do 120 lat.

/gdy się nie używa seksu i przypraw/ chyba do nich... tzn wyborów?



 

piątek, 26 sierpnia 2016

Ludzkość

religia


To samo co w naszym ciele, dzieje się i w przyrodzie,
Wszystko to co powoduje w nas spadek energetyczny,
Stwarza warunki do rozwoju wirusów i bakterii w nas.

One istnieją w nas i poza nami, ale tylko czekają na nasze osłabienie,
Tak samo grzyby i pleśnie i inne sprzątacze robaki na starość drzewa.

Inaczej świat byłby śmierdzącym śmietniskiem i przestał istnieć.
Dlatego istnieją prawa, jak jednorodności gatunków istot i ducha.

Świat materialny oddzielony jest daleką barierą od świata Istotnego,
A ten tak samo od duchowego, a duchowy, od boskiego Królestwa.

By pokonać tą barierę, muszą się znaleźć na samym szczycie poprzedniego,
Tak samo się dzieje podczas rektyfikacji spirytusu, z jednej półki na drugą.

A gdy będziesz na szczycie:

 

Przejdzie, ale tylko taka najczystsza molekuła, tak samo jak gatunki,
By ziarno duchowe przyszłego człowieka mogło wejść do Istotnego.

Ale to gotowe i jakie powstało z gatunku najwyższego zwierzęcego,
Tak samo ludzkość ewoluuje z najwyższych do najniższego duchowo.

We wszystkim musi być moc, jak temperatura parowania wody,
To zjawisko przejścia cząsteczek wody w parę, dobrze obrazuje.

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/08/mike-quinsey-miasta-swiata-zblizaja-sie.html

Dlatego my jako cząsteczka pary nie możemy zabierać inną i nie gotową,
Dajmy sobie spokój z innymi i skupmy się nad własnym rozwojem ducha.

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/08/plejadanie-ziemia-inicjacja-20082016.html

http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/08/arkturianie-prysznic-swiata-suzanne-lie.html


Jak nie da się żyć tu za kogoś, tak i też nie wolno ich na siłę,
Wciągać, jak i innych do własnej bańki rzeczywistości bytu.

Bo robi to selekcja prawa jednorodności już za nas, 
To dlatego część z nas skupia się na facebook blogu.

A już drugie prawo muszą zrozumieć je tu na sobie.
Co do skutków własnych wyborów i tylko oni sami.

Z tej zbiorowej karmy, narodowej, czy rodzinnej,
Łatwo się z nich uwolnić, ale będąc tu tylko sobą.



Po tym można poznać człowieka gotowego do zbliżenia się do świata duchowego!

Ale i tak w ogóle, to nie ma to sensu,
Bo to wszystko i cała ludzkość bytu,
To tylko nasze swoiste postrzeganie.

 


Ludzkość to pewnego rodzaju twory tego nie rozwiniętego Stworzenia,
Zasilanego przez świat duchowy, ale jeszcze nie całkiem stworzonego.

Stworzony w Stworzeniu jest Raj, jako Królestwo Stworzenia,
Z którego wychodzą nasiona duchowe człowieka do Istotnego.

Tego już dojrzałego do przyjęcia nasiona ducha,
To samo jest w przyrodzie i na każdym kroku bytu.

A więc to tylko te pełne wiedzy poznania o sobie, te wracają z powrotem,
A puste nasiona z nierozwiniętym duchem wchodzą w kołobieg przemian.

 https://lh3.googleusercontent.com/FabjveV4vunFf_Gvr5jgsV55h2KgreXjIqpgQ85moD3HnCjVh9eRpI31TnW9nCp95O_uwCRh4SgxiInKYEXGVMmBoZQUyfQ4b_YpZVC-Ma77b4NEfDM9RIo3Wrckr6D6JiMercwH5_UR8r4B29NV7uSHZZoPS1AhvuuXl0jXTrJbl86FQg3HtRobMhUv9tKQoemdekgPYaBAZuliqAxwMvHxDWrt7Iqeuc7EQ-L4ApxO0mQsIB_dIFWjc4vs6mS9Jm7LKmHl9Z6t1PGnJFBCGvfudCnJBsPPMfawNDjuRQY_uK5ZY8XB2BvEyEk2PArcpvL2AEiKW8jflMV1FCDmDwhluIpbZqIezYfNupLAkj0oxgE6DWV0Dz1qtmWQlUk_155E9S4zBk6OSbxWC6FY-8sc0u0o31NrJnKMUmAyQ2oRlR4M6DDkoPx6H8vQB8beP372lRb29EY9mt502GJCalcef7gc1bwg588aw0TcUXkjVvzPoeln2e11ZCz34i_o9Xc3SOXSiEoiPdJcDAKGXKOgG4u6EDxI4fML2aG4JziW4KXJn-yXtiHgdoV4Go-eCCu7xAs5UaYVtnMp1UBaeyXPH18CKVM=w329-h330-no

Te dalej tkwią w programie tv jak w starym filmie,
Miałem od dzieciństwa podobne podejrzenia, co on:

http://www.cda.pl/video/13382230

Ale pamiętajmy, że człowiek to konglomerat nasienia duszy w ciele,
Że dusza pochodzi ze świata duchowego, a ciało z Istotnego w materii.

Natomiast ludzkość to twór umysłu zbiorowego naszych indywidualnych,
Jest te z zbiorową iluzją stworzoną z indywidualnych naszych postrzegań.

https://33.media.tumblr.com/68b7fcee4d3589bc66a7aebffeae189c/tumblr_n1m1w7GFxu1s4ghnzo1_500.gif

czwartek, 25 sierpnia 2016

Moc kobiety




Skąd się bierze moc kobiety, czy z tego samego co życie?
To przecież czysta energia podstawowa zaklęta i w ruchu.

Płeć jak wiemy stała się ochroną w materii, to siła,
Jak cząstka w bezruchu negatywna, do pozytywnej.

Stąd kobieta, to zajmuje się ogniskiem domowym,
Podobnie jak mężczyzna, co dla odmiany jest falą.

 

Tak fizyka kwantowa łączy się z metafizyką płci,
A kółko i krzyżyk jest pewnego rodzaju metaforą.

Ale tak na prawdę, to wszystko jest zaklęte w harmonii.
Wtedy pozytyw z negatywem w bezruchu tworzy życie.

'Wszyscy wierzą, że kropla rozpływa się w oceanie, 
ale mało kto wie, że ocean rozpływa się w kropli.'
--E. Gilbert

 

'Niech Was dziś wspiera PachaMama
- inkaska bogini ziemi, zapewniająca żyzność pól i płodność, 
wyobrażana pod postacią smoczycy, opiekunka siewu i żniw'

www.kobietymocy.com/newsletter.html

 W jakiego Boga wierzysz? We wspaniałego
--E. Gilbert


To kobieta wylewa życie na zewnątrz jak wodę z dzbana,
Zawsze stała powyżej tego co stworzone, a więc dlaczego?

Dalej nie jest kobietą ogniska,
A ściga się z nami o wszystko?

 

Nie wiem, bo od urodzenia je czciłem i za to cierpiałem,
Kiedy mi po chamsku pewną ręką, zgarniał ją jak swoją.

Czy moc pokładełka, tarczy, czy słupka kwiatu,
Nie jest większa niż nasze wylane nasiona ducha?


 

Najpierw coś musi być też gotowe, by przyjęło gotowość innego,
Takie próbowanie bez uczucia pozostawia niesmak smutnej nudy.

Kochajmy się prawdziwie, albo wcale, i nie z nudy,
Nuda niszczy uczucie, a szczęście pod stół zamiata.


Nikt kobiet nie zrozumie, bo są z innej bajki,
Próbować można bez skutku, ale i czy warto?

Lepiej w następnym wcieleniu, zostać samemu kobietą,
To najlepsze rozwiązanie dochodzenia do sedna sprawy.

Łatwo o nich mówić trudniej zrozumieć przednim mózgiem,
Prawdopodobnie ich niepoczytalność, rodzą uczucia tylnego.

Może to właśnie dlatego jest w nich ostatnia nadzieja i na to,
Że przedni logiczny mózg podda się temu tylnemu duchowo.

Tak rozumiem głupie dowcipy mężczyzn na temat kobiet,
Że przedni mózg jeszcze nie zawładnął nimi całkowicie...



Nie dajcie się zniewolić nam i ego,
Niech moc duchowa będzie z wami!