Follow by Email

sobota, 31 marca 2018

Gaja

Zdjęcie użytkownika Magda Magdalena Kłos.

Gaja to ściśnięte i zagęszczone pole morficzne,
Zawierające jak podejrzewam sieć Kwiatów Życia.

Nie wiem, czy to jest możliwe do pojęcia przez nas samych,
Ale myślę, że każda zwiera wszystkie w sobie i jest częścią innych.




Zdjęcie użytkownika Magda Magdalena Kłos.

Niezależnie od naszego zrozumienia, my nie możemy się z niej wykluczyć,
Bo jesteśmy połączeni ciałem, a duchem wedle tego jak na górze tak na dole.

Zapewne patrzy na nas jak pszczelarz na swoje ule,
Ale jeszcze bliżej bo w niej w środku z nami i z nią.


Zdjęcie użytkownika Hubert Donat Regner.

Po obejrzeniu filmików RUPERTA SHELDRAKE'A
Myślę, że najistotniejsze jest takie uprzytomnienie tego.

To dotyczy Gai jakie przeżył po otrzymaniu konopi, jak i ja po Ayahuasca,
Po prostu stajesz się częścią natury i bez uwzględnienia małpiego umysłu.

To tak jakbym przestał być obserwatorem na podstawie myśli,
A stać się udziałowcem czucia tego co jest dookoła i we mnie.

Wszystko dookoła promieniowało do mnie miłością,
Reagując żywo jak pies na mojego spojrzenia uwagę.


Zdjęcie użytkownika Rafaela Matusiak.

Wpatrując się we mnie jak w obrazek życia, które przychodzi z moim spojrzeniem,
Jakbym to ja był ogrodnikiem własnego ogrodu, a on na to cały czas na podlewanie.

To tak jakbyś przybył na planetę w kombinezonie izolacyjnym z umysłu,
Potem dochodzisz do wniosku zdejmując, że wchodzisz w odgłosy dżungli.

Ale w tym przypadku wchodzisz wszystkimi zmysłami z poszerzonymi uczuciem,
Nie da się tego opisać bez przeżycia samemu, z uwagi na osobiste doświadczenia.

A to one determinują nasze odczucia wielokrotnie na podstawie zapisów,
A więc gdy nie przerobionych, często mogą to być karmiczne koszmary.


Zdjęcie użytkownika Rafaela Matusiak.

Dlatego nie polecam to ludziom niszczącym naszą planetę szczególnie rozmyślnie,
Nie wiem co mogą oni zobaczyć w totalnej nienawiści, ale zapewne to co w lustrze.

W pewnym sensie jesteśmy jak zarodku kurzego jaja składowani,
A Gaja to ich wylęgarnia, a one każde w swoim zwierciadle Kozyriewa.

Z moich doświadczeń wynika, że jesteśmy oddzieleni od siebie i światów
Równoległych jak jajka tych zamkniętych jak one w plastykowych tackach.

A każdy w swoim Kwiecie Życia i skorupce jak to one oddzielone od siebie, 
Wiem to bo podróżowałem po składzie takich jaj i ich zawartość oglądałem.

Zdjęcie użytkownika Dynamiczne Matryce Tworzenia - DMT.

Było to za sprawą 'leków' przeciwbólowych i wcześniejszych defibrylacji, 
A teraz to robię już świadomie, ale nie za dnia, a tylko w półśnie nad ranem.

A więc każdy z nas i nasz wspólny świat jest zamknięty w takim kurzym zwierciadle, 
A podobno można zajrzeć do niej gdzieś na Syberii jest pęknięta częściowo skorupka.

Oczywiście skorupka jest tylko naszym postrzeganiem...
Jak i wszystko co możemy zobaczyć pięcioma zmysłami. 

Zdjęcie użytkownika Dynamiczne Matryce Tworzenia - DMT.

 Ja i maja Gaja...

 'Po siedmiu latach badań nad formatem Ziemi, 
eksperymenty naukowe przeprowadzone przez brazylijskich badaczy 
w Dakila Research i Centrum Technologicznym Zigurats we współpracy 
z profesjonalistami z różnych obszarów Brazylii i innych krajów, 
takich jak Stany Zjednoczone, Rosja, Chile, Holandia, 
Hiszpania, wykazały, że Ziemia nie jest sferyczna.'


https://tamar102a.blogspot.com/2018/03/convex-earth-documentary.html 



No i mamy ładny kwiatek w tym roku
Ziemia jest taka, jak kto chce i ją widzi,
Dla wszystkich różna zależna od badań.
Badania zależne od indywidualnej wiary,
  A faktycznie się przejawia jak efekt 100 małpy
  I jak ja mam wierzyć w cokolwiek zmysłowego,
Bo gdy je stracę zostaję mieszkańcem czarnej dziury...?

piątek, 30 marca 2018

Rozpowszechnianie wiedzy

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Na tym obrazie Jezus ma serce zamknięte drutem kolczastym.
 A jak zamknięte to i miłość zamknięta... /ktoś pod nim napisał/.

To zamknięty przez religie pośrednictwa dostęp do Boga przez serce:
 
Odprawiają msze blokując ci uwagę do własnego serca, 
Każą znakiem krzyża zakładać ciernistą blokadę na nim..

Obrazy to przekazy bez słów, trzeba całość zobaczyć intuicyjnie,
Tak kiedyś świadomy artysta przekazywał innym swoją wiedzę.


Trafnie licząc na głupotę i pychę pośredników bożych,
Przemycając wiedzę prawdziwą pomiędzy wierszami.


 Zdjęcie użytkownika Witold Tylkowski.

 Podobnie jak widać z tego powyżej, to wybór należy do ciebie,
Gdy masz jakąkolwiek przewagę nie jesteś na właściwej drodze.

Nie należy wybierać pomiędzy Ing i Jang, bo droga leży pomiędzy,
Każda walka w jakimkolwiek kierunku nas w obu światach pogrąża.

Dlatego samemu się nie da iść po właściwej drodze bez intuicji:

'Za każdym razem, kiedy powstaje w was pragnienie, 
aby walczyć z upadłymi aniołami, przypomnijcie sobie, że każdy z was 
posiada tego anioła w postaci tak zwanej piątej zasady lub Chrystusowego Ja.'

 'Nie możecie walczyć z częścią samych siebie. 
Waszym zadaniem jest właśnie pomóc temu upadłemu aniołowi 
wrócić do Domu do Boga.

 A przeszkadzają mu w dokonaniu tego wasze cztery niższe ciała, 
obarczone karmicznym bagażem nagromadzonym przez was 
podczas wielu wcieleń na Ziemi.'

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

W podobny sposób jak te słynne mówiące obrazy,
Mówią nam intuicyjnie zachowania innych ludzi.

To nic innego jak projekcja naszych postrzegań od naszego wewnętrznego,
Dlatego gdy cokolwiek do nas ktoś mówi słuchajmy sami nie gadając swoje.

Bo każde słowo jak i głównie krytyka jest odpowiedzią naszego wewnętrznego anioła,
Nawet jeśli obraz będzie wulgarny jak i mowa kogokolwiek czytajmy między wierszami!

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

To przekaz od niego!!!

'Dlatego nalegamy, byście bardziej wnikliwie przyjrzeli się, 
temu jak ten temat został wyłożony w "Doktrynie Tajemnej".
Nastał czas, kiedy w swojej świadomości powinniście zrezygnować 
z każdego przejawu walki, wliczając walkę z upadłymi aniołami.'

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

"Doktryna tajemna" Heleny Bławackiej była jedną z ważniejszych książek,
Czytałem ją z wypiekami na twarzy podobnie jak i innych z 'Towarzystwa'

'I rzeczywiście wszystkie prace, które ukazały się poprzez Bławatską, 
zawierały Prawdę, lecz forma podania materiału była rozmyślnie zagmatwana, 
aby z tej Prawdy mogły skorzystać tylko te dusze, znajdujące się we wcieleniu, 
które otrzymają klucze niezbędne dla rozpoznania tej Prawdy.'

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Prawdziwa wiedza zmienia i usuwa zaćmę w naszym oku postrzegania,
Otwiera je za pomocą wyższych zmysłów poza tymi pięcioma fizycznymi.


czwartek, 29 marca 2018

WYSTARCZY DOTYK I TWOJE SPOJRZENIE




To twój dotyk ręki,
to twój kontakt oczu,
które otwierają serce drugiego człowieka
i są dużo cenniejsze, niż wszelka wiedza tego świata.

Jest w człowieku taka moc,
taka niezniszczalna siła,
która przenosi go w wyższe wymiary życia.

Jest takie źródło,
które tryska wylewając nieskończoną prawdę…
i płynie strumieniem święty napój życia,
a człowiek ma dostęp do wszystkich informacji.

Święty napój życia wyrzuca z umysłu człowieka
niszczące informacje, dezinformacje…
bo to jest jego niewidzialny wróg
i niszczy równowagę człowieka umysłu…
przyczynia się do pęknięć psychicznych,
załamań nerwowych, depresji…
ponieważ człowiek z powodu informacyjnej burzy
gubi swoją tożsamość.

Ale człowiek posiada również własne remedium…
tak jak wszystko w przyrodzie ma swoje antidotum…
czyli świadome przebudzenie…
dziedzictwo jakim jest Energia Kundalini,
która śpi w nas i ujawnia się,
kiedy mamy w ręku
odpowiednie narzędzia do transformacji.

Kiedy budzi się spontanicznie…
wiadomo, że ta dusza jest już gotowa,
taka się już narodziła…

i zna już swój kierunek, wartości, jest wolna od nałogów…
odzyskuje utraconą równowagę, pokonuje przeszkody, wzmacnia swoje cnoty
i potrafi przeprowadzić nas przez największy mrok burzy…
jednak to nie znaczy, że człowiek spontanicznie przebudzony przez Energię Kundalini
jest już w 100% gotowy do wypełnienia swojej misji…

jego nowe ciało jakie otrzymał w tym wcieleniu nadal wymaga wielu zmian…
nie obejdzie się więc w jego nowym życiu bez bólu i cierpienia…
ale ten ból, cierpienie jest dla niego cennym nauczycielem,
dzięki czemu będzie mógł pomóc innym, którzy wstępują na tę drogę.

Przychodzą nowe informacje już poprzez spokojny i opanowany umysł,
za pomocą intuicji, emocji i mądrości…
lecz te informacje nie mają już nic wspólnego z ziemską edukacją.

Ten człowiek został już pobłogosławiony
świadomością z wyższego wymiaru…
rozumie poprzez współczucie
i łączy widzialne i niewidzialne,
ponieważ już rozumie podstawy Ludzkiej Natury…
rozumie połączenie: ciało, umysł, Duch.

Jest najstarsza szkoła na świecie,
gdzie jest najmocniej szanowany osobisty system rozwoju człowieka,
który wzmacnia i przyspiesza nasz proces ewolucji…
otwiera wyższe stany świadomości

i tu już nie trzeba tłumaczyć słów…
wystarczą koniuszki palców…
to poprzez dotyk możesz stymulować
wszystkie gruczoły w ciele…
dać relaks sercu…
ułatwić skupienie…
usunąć wszystkie swoje dolegliwości,
odmłodzić każdą komórkę…
jasnym spojrzeniem wysłać miłość
i sięgnąć po więcej: mądrość, wiedzę i moc…

ale przy tym musisz mieć poczucie odpowiedzialności, sprawiedliwości
i umieć pomóc innym, którym to wszystko sprawia jeszcze wiele trudności.

Namaste

19 March 2018
Vancouver

WIESŁAWA
 
 Zdjęcie użytkownika Matryca życia - Ewa i Ula.

 Wystarczy dotyk i odrobina pieszczoty twoje spojrzenie,
A reakcja zachodzi o nieprawdopodobnej życia mocy.

Czy musimy się jej opierać jakimś wydumanym poczuciem winy,
Stworzonym na potrzeby tych co nie chcą naszego rozwoju ducha?

Czy my mamy brać odpowiedzialność za samego ducha,
Czy jedynie za czyny związane z jego pragnieniem życia?


Zdjęcie użytkownika Matryca życia - Ewa i Ula.

'Natura nie ma już takich dylematów i nie myśli co dalej będzie,
Wybucha życiem gdy tylko może i tam gdzie są warunki po temu.

Macie Przyjaciela. Najlepszego i najbardziej oddanego Przyjaciela, 
który żyje wewnątrz was samych. I ten Przyjaciel zawsze kochał was 
i starał się pomagać wam w takim stopniu, w jakim wy mu pozwalaliście, 
we wszystkich trudnych okolicznościach waszego życia.

Często doświadczaliście potrzeby otrzymania rady od przyjaciela, rady w trudnej sytuacji. Szukaliście przyjaciół wokół was. Dążyliście do ludzkiego obcowania z nimi.
 
A w tym czasie najlepszy Przyjaciel, najbardziej oddany Przyjaciel, 
 znajdujący się wewnątrz was, cierpliwie czekał, kiedy zwrócicie na niego uwagę. 

Zdjęcie użytkownika Anna Ślusarska.


I on jest gotowy do obcowania z wami. 
On odczuwa do was przyjaźń i miłość. 

Zwróćcie na niego uwagę.
Wyłączcie wszystko, co może was rozpraszać. 

Powiedzcie mu, jak go kochacie, jak wam brakuje obcowania z nim.
Wybierzcie czas, kiedy wiecie, że nikt nie będzie wam przeszkadzać. 


Przyjmijcie wygodną pozycję. 
Skupcie się na swoim sercu.

 I zapytajcie swoje Wyższe Ja, czy pragnie ono obcować z wami? 
Co zwiastuje jego odpowiedź 'tak'? Wsłuchajcie się w siebie. 
Ta odpowiedź może przyjść jako bardzo subtelne odczucie, 
 drżenie w sercu, lub inną drogą.

Powinniście zrozumieć, jak wasze Chrystusowe Ja odpowie wam. 
Ono odpowie wam w taki sposób, który będziecie mogli postrzec.'



Zdjęcie użytkownika Anna Ślusarska.

środa, 28 marca 2018

SĄD OSTATECZNY




Życie może być piękne… i przytłaczające…
tak czy owak musisz stanąć twarzą w twarz z własnym losem.

Może nie widzimy sensu w naszej udręce, rozpaczy,
ale to one są bramą do wielkości człowieka…
to one uświadamiają nam,
że życie może być tylko absurdem,
kiedy pozbawione jest tego wątku życia...

i tak naprawdę nie mamy pojęcia, gdzie zmierzamy…
i to jest dramat nie jednego człowieka,
żyje, szuka szczęścia, miłości, piękna…
ale odwraca się od natury…

woli śpiew komputera, zapach atramentu od muzyki drzew i woni kwiatów…
i w ten sposób sam się torturuje…
i gdzie ta twoja radość, gdzie to szczęście, gdzie twoja wolność?
I to jest trudna mądrość naszych czasów - absurdalne myślenie...
i odkrywamy bladość swoich kolorów
i brakuje nam kształtu człowieka,
zaczynamy przypominać bardziej cyborgi…

w czysto ludzkim myśleniu nie ma tajemnicy,
nie ma cudu… to mózg cyborga ci go ukradł...
i wszystko to za nic…
wystarczy tylko nasza wiara…

a wiara jest domem naszej sztuki,
każda myśl to nasza różnorodność, uwolnienie umysłu…
myśl to takie nowe tworzenie,
a tworzenie to kształt własnego losu…

i omija nas wówczas świat zniewolony tymi samymi nawykami…
i wycofuje się na pewną odległość od nas,
bo to jest już nasza życia historia…
scena jednego aktora
i najtrudniejsza rola do odegrania…
przez co dla wielu stajemy się dziwakami…

bo wówczas człowiek pracuje sam we własnym imperium…
i tchnie w siebie własne życie…
i kroczy swoimi wąskimi drogami...
przez co wielokrotnie świat nigdy o nim nie zapomina.

Chcesz być szczęśliwym,
wystarczy o tym myśleć, wystarczy sobie wyobrazić
i już twoje serce frunie w kierunku szczytów…
nie pozbawiajmy się tej łaski… trzeba spróbować…
wprzódy dokonać tego myślenia,
zaakceptować nawet niezrozumiałe strony świata
i zwrócić uwagę na siebie, być wolnym i odważnym.

Popatrz tylko co osiągnęła dzisiejsza cywilizacja?
Najwyższy poziom dzikości… zbiorowe samobójstwo…
a to wszystko dzięki inteligentnym naszym umysłom,
którym zabrakło marzeń dokonywania cudu,
czyli przestali wierzyć we własne dziedzictwo.

Czas najwyższy dokonać wyboru między piekłem a rozumem…
czas najwyższy przypomnieć sobie: kim jest człowiek!
To nie tylko płynąca figura…
to nie tylko zmaganie się w tej codziennej rundzie…

nie marnuj swojego czasu, ale i pamiętaj,
nie może być prawdziwej miłości, dobroci bez wyższego jasnego widzenia…
nie może być prawidłowego rozumienia, miłosierdzia dopóki człowiek zabija…
i co to jest za prawo, które rości sobie prawo do zabijania?
To nie jest boski aspekt w umyśle człowieka.
Prawdziwy człowiek widzi przede wszystkim naturę
i uczestniczy w jej życiu całym sercem.

Do dzisiejszej cywilizacji…
do tych, którzy zostali wrzuceni do piekła…
do tych, którzy znaleźli się w samym środku tego szaleństwa…
cokolwiek byśmy nie robili trzymajmy serce w czystości i pokoju…
i nie walczmy z nami samymi… o nas samych.

Bierzmy przykład ze starożytnych,
wierzyli przede wszystkim w naturę, która była ich przewodnikiem…
kiedy człowiek podniósł rękę na naturę,
w tej samej chwili podniósł rękę na samego siebie…
zmienił całe swoje przeznaczenie…
i wszyscy giniemy z powodu zmiany tego kursu…

i zderzamy się z przemocą… i wysychają nasze serca…
i wyczerpująca jest ta miłość, która się rodzi w takim świecie…
i ten ciężar upływających dni bywa dla nas straszny….
a nasza dusza cierpi i płacze… bo czuje się okradziona.

Nie czekaj na sąd ostateczny…
powiem ci w tajemnicy…
ten sąd odbywa się na nas każdego dnia,
jesteśmy na jego łasce…
sąd ostateczny nie jest głuchy, nie jest ślepy,
cały czas rejestruje postępowanie człowieka,
każdą jego nieprawidłowość ukrywa pod swoim płaszczem…
i ma inną moc niż ziemska sprawiedliwość,
nie poniża ludzi, jednak ukaże każdą jego nieprzyzwoitość…

i nie podziwiaj dalej tej swojej ciemnoty, niewiedzy…
wierz mi, nie ma czegoś takiego w tym naszym świecie
jak wielkie cierpienie, wielki żal, a nawet wielka miłość…
wszystko zostanie zapomniane,
śmierć przekreśli wszystko na czym ci tak bardzo zależało…
bo to nie są twoje wartości absolutne,
to tylko wiatry twoich emocji życia…
i przychodzi ten czas, że wszystko milknie…

ale kiedy żyjesz kochaj prawdziwie ten świat, życie…
i pamiętaj… to ty jesteś panem swojego losu
i wcale nie musisz tak cierpieć…
wystarczy, że tylko zmienisz własne myślenie.

Namaste

Vancouver
22 March 2018

WIESŁAWA


Zdjęcie użytkownika Magda Magdalena Kłos.

wtorek, 27 marca 2018

Tamar

Tamar

poniedziałek, 26 marca 2018

Proces


Zdjęcie użytkownika Grace Zabrocka.

Proces mitozy trwa, ale do którego mamy skłonność,
Czy do tego odpowiednika prawej czy lewej półkuli?

Kto wie, czy nie wybiera to nasza głowa,
Prawo czy lewo pół kulowa jak to głowa.

Zdjęcie użytkownika Łukasz Czepułkowski.

 Umysłowi przypisujemy szczęście i nieszczęście i ich przewidywanie,
Zwierzęta podlegają świętej geometrii fraktali i bez wyboru umysłem.

Stąd ich zachowania są w rzeczy samej naturalne,
Idą jak po sznurku; goń i uciekaj lub tkwij w czasie.

Nie mają czasu na myślenie, bo żyją całkowicie w 'tu i teraz' szczęśliwie,
Nie zadręczając się co było co będzie i kto ma, jak i inaczej niż my sami?


Zdjęcie użytkownika Małgorzata Wodniczka.

Mam nadzieję, że ten szykowany nam proces takiej transformacji,
Będzie w kierunku wolności od rozumu głowy i wprost do serca:


Zdjęcie użytkownika Yin-Yang ( duchowosc uniwersalna ).

Nawet alfons i prostytutka znajdą wyjście z nieszczęścia głowy,
Będą kochać się ale nie dla zarobku i pośrednictwa handlowego.

Miłość stanie się aktem boskim uświęconego nim ciała:

Zdjęcie użytkownika Yin-Yang ( duchowosc uniwersalna ).

"Akt seksualny między mężczyzną i kapłanką był środkiem do uzyskania gnozy, 
doświadczenia tego, co boskie(...), ponieważ seks jest źródłem energii
posiadanej przez ciało, poprzez seks ciało dotyka granic ( zwanych orgazmami), 
limitòw transcendencji, doświadcza wyjścia poza siebie. 
Orgazm jest jak "mała śmierć", jak "opróżnianie siebie", jak dotknięcie palcem nieba, 
muśnięcie granicy między ciałem i duchem, właśnie poprzez połączenie z innym ciałem 
(tak jak wszyscy byliśmy połączeni w łonie matki z jej ciałem).

Ciało kapłanki stawało się w ten sposób, a nie do pomyślenia
 dla współczesnego zachodniego świata, dosłownie i w przenośni, 
sposobem na wejście w kontakt z bóstwami, z boskim wymiarem. 
Dla pogan, w rzeczywistości, kobiety były w naturalny sposób w kontakcie z tym, 
co boskie (to one tworzyły i pro-kreowały), podczas gdy mężczyzna, 
samodzielnie, nie mógł tego dokonać. "  

 Zdjęcie użytkownika Yin-Yang ( duchowosc uniwersalna ).

Musimy odkuć to wszystko co przypisywano kobietom dla władzy,
W strachu, aby ją nie utracić palono je na stosie i dręczono torturami.

Wydaje się to procesem nie do odtworzenia tu w umyśle,
A przecież wystarczy zmienić postrzeganie aby to zrobić. 

Zdjęcie użytkownika Yin-Yang ( duchowosc uniwersalna ).

Proces transformacji trwa ale po akceptacji tego co jest,
Bez ocen i wybiegów umysłu co do usprawiedliwiania.

Przecież i w akcie seksualnym jesteś wtedy szczęśliwy,
Gdy go nie oceniasz i nie obserwujesz z boku, a tkwisz!

 Zdjęcie użytkownika Braterstwo Światła.

niedziela, 25 marca 2018

Czasoprzestrzeń

Zdjęcie użytkownika Marcin Otrębski Smoku.

Pewnie aby to samo miejsce nie było takie same i coś się działo,
Wymyślono kalejdoskop obracany czasem jako czasoprzestrzeń.

A w nim kostki Rubika jako Kwiaty Życia oddzielone od siebie,
Ale też i każde w każdym z dwunastoma ścianami jego systemu.

Wewnątrz tak zagęszczone aby można było żyć, a na zewnątrz,
Coś, co nazywamy czarną materia, czarną dziurą, czy próżnią.

 Zdjęcie użytkownika ECKANKAR in Nederland.

W gruncie rzeczy to musi być potencjał napędu wszystkiego,
Siatka 12 to ścienna w której zatrzymuje się hologram myśli.

Aby coś stworzyć myślą, musi być kosmiczny zasięg i napęd,
Nieprawdopodobnie szybki w reakcji na nasze myśli i słowa.

To się odbywa wszystko jak za kulisami, a spowolnione tu i teraz,
By można było obejrzeć, pomyśleć, pobawić się jak materią samą.

 Zdjęcie użytkownika ECKANKAR in Nederland.

Przypomina to restaurację i my w niej siedzimy i rozmawiamy,
A na jej zapleczu jest nieprawdopodobny ruch by nas obsłużyć.

Całość to czasoprzestrzeń restauracji, ale czas to jakby zaplecze,
Inny do realizacji natychmiastowej poza siatką i ten spowolniony.

My jako ląd gdzie istniejemy i morze które nas karmi i obsługuje,
Bo w takim oceanie energii jesteśmy zatopieni w Kwiatach Życia.

Zdjęcie użytkownika ECKANKAR in Nederland.
Z tej zewnętrznej do naszego Kwiatu przenosi energię kwantowe splątanie,
Jak z tego wynika nasza wolna wola ma na to splątanie bezpośredni wpływ.

My jak dzieci bawimy się tym co tutaj widzimy w środku,
A jak chcemy coś ekstra prosimy rodziców z innego pokoju.



Sami jeszcze nie zdajemy sobie sprawy skąd nasi rodzice przynoszą zabawki,
Ale z czasem odkryjemy sami, że możemy wędrować myślą tak jak przez okno.

Jeszcze nie wiedząc o tym, że te wszystkie kwiaty mamy w sobie,
I tak na prawdę nie musimy wychodzić z pokoju domu do sklepu.

Nigdy bym w taką możliwość uwierzył gdybym sam tego nie przeżył,
Ale nie mówię jak sobie na ogół wyobrażamy o wychodzeniu z ciała.

Dla ciała i naszych podstawowych zmysłów jest tylko ten kosmos,
Ale dla naszej w nim świadomości to już podróż możliwa wszędzie.

 Zdjęcie użytkownika ECKANKAR in Nederland.

Podejrzewam, że każdy atom to jedna gwiazda na firmamencie,
Elektrony to planety, a nasze narządy to galaktyki itd. podobnie.

A my jako niby całość tego mamy wgląd jak Bóg we wszystko,
Ale nie oczywiście na raz bo nie widzielibyśmy jego szczegółów.

Tak jak to sugerują Pleiadianie 'Marciniak' podróżujemy w Kosmicznej Bibliotece,
Tej własnej z książkami w sobie i wyświetlając sobie na ekran jej strony z książek.  

To wg. Maxwella elektromechanika skalarna pozwala nam na to przejście,
Za pomocą kwantowych ładunków przez próżnię, ale tylko świadomością.


 Zdjęcie użytkownika ECKANKAR in Nederland.

Ale to tylko moja koncepcja próby wytłumaczenia tego co mnie spotkało,
Bo ciałem leżałem pod szpitalnym kocem, a podróżowałem świadomością.

Tak jak to przedstawia powyżej rysunek, ale ja miałem oczy otwarte,
Widziałem salę szpitalną, a jednocześnie coś jakby telebim na jawie.

Tak jak oglądamy TV i rozmawiamy w pokoju jednocześnie,
Ale ekran nie był płaski tylko trzy wymiarowy jak w kinie 3D.

https://www.facebook.com/874244809349174/videos/1773709282736051/?hc_ref=ARTIX6E_CCKNFu7Pje5lxYpUckyLtimjTYEsgdygAa5igdSSo8Wmk83-p2diTInPOZI

sobota, 24 marca 2018

Stajemy się...

Zdjęcie użytkownika Bioenergoterapeutka Beatris.

"Powiadają, że istnieje wieczne drzewo figowca, które rośnie korzeniami w górę, 
a gałęziami w dół, i którego liśćmi są hymny wedyjskie. 
Kto poznał to drzewo ten posiadł mądrość Wed.
Gałęzie tego drzewa rosną w górę i w dół, karmione cechami natury. 
Jego młode pędy to przedmioty zmysłów.
ego korzenie, które z góry opadają ku dołowi, 
to uczynki wiążące człowieka z tym światem "

Zdjęcie użytkownika Elen Kanicka.

Odwrócenie uwagi z zewnętrznego ekranu zmysłowego do wewnątrz, 
I tak jakby ktoś stojąc w domu przy oknie został dospawany do szyby.

 Tak się rodzimy widząc na opak, a liście drzewa też wracają na zimę i do korzeni,
A my stoimy na pograniczu dwóch światów postrzegania zewnętrznego zmysłów.

Ale to od środka nas zrodzono jak i z łona Matki,
Karmimy nasze ciało też od wewnątrz jak drzewo.

Zdjęcie użytkownika Bioenergoterapeutka Beatris.

Wewnątrz to rozumiemy, jak coś niewidzialnego i od środka,
Jak lampa podświetlająca abażur ekranu naszego postrzegania.

To na nim jak podświetlane zajączki obrazów drgają wprawione w ruch czasem,
A migają nam w głowie obrazy na zasadzie porównania starego filmu z nowym.


 Nowe odkrycia naukowe:
https://www.enlightened-consciousness.com/new-research-shocks-scientists-human-emotion-physically-shapes-reality/

Ludzka emocja fizycznie kształtuje rzeczywistość!
Trzy różne badania dowiodły czegoś naprawdę niezwykłego.
 Ludzkie emocje dosłownie kształtują świat wokół nas.
Nie tylko nasze postrzeganie świata, ale samą rzeczywistość.



Fizyka, a przekazy Lee Carroll


Widzimy teleskopowo kosmos jak z jednego punktu obserwatora,
Aby zobaczyć siatkę kosmosu to należy patrzeć i dwojgiem oczu.

Tak jak powstaje coraz dokładniejszy hologram,
Gdy patrzymy z wielu punktów, a nie z jednego.


Zdjęcie użytkownika Sebastian Pokorniecki.

Razem stajemy się coraz bardziej światli tego,
Że wracamy sami do siebie samego Wyższego Ja

Więcej na ten temat:
https://winowinowinocd.blogspot.com/2018/03/usunac-ograniczenia.html
.
Zdjęcie użytkownika ॐ Universe of Light ॐ.

piątek, 23 marca 2018

Jaki jest ten zamysł?


Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.  

'Jeśli Bóg myślałby, że istnieje tylko w pewnych specyficznych warunkach 
i że może być tylko w ten sposób szczęśliwy, wyrażając swoją moc stwórczą, 
w której piękno, miłość i wolność są ograniczone do tych warunków, 
wszechświat jako taki przestałby wypełniać zamysł swego stworzenia. 


 Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.


Jaki jest ten zamysł? 
To nieskończona ekspansja bez jakichkolwiek ograniczeń, ze świadomością, 
że taka jest dokładnie rzeczywistość i jej natura –nieustanne, 
różnorodne, ponowne stwarzanie w nieskończonej ilości możliwości. 

Jeśli Bóg myślałby, odczuwałby i działałby bez spontaniczności, 
z poczuciem ograniczenia, frustracji czy niedoskonałości, 
nie mógłby wzbudzić w sobie uczucia postępu, ewolucji i doskonałości, 
którymi tchnie cały przejaw życia w kosmosie. 

Bóg nie ma żadnych ograniczeń, jego uczucia są nieskończone, a jego myśli absolutne, wznoszące się ponad koncepcje dwoistości czasoprzestrzeni przyczynowej wszechświata. 

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.


Inaczej mówiąc nie ma ograniczeń żadnego typu, 
ponieważ jego istnienie opiera się jedynie na Miłości, 
a ta przemienia, jest ekspansywna, wspaniała, 
stwórcza, dynamiczna i progresywna. 

Biorąc pod uwagę te boskie parametry i fakt, 
że jesteśmy duchowymi cząstkami pochodzącymi od niego, 
dochodzimy do wniosku, że nasza natura jest taka sama 
i mamy moc przekraczania ograniczeń narzuconych 
przez naszą percepcję rzeczywistości. 

Klucz stanowi tu odkrycie, że tym co tworzy świat, 
czy nasze doświadczanie życia, jest właściwa nam percepcja. 
W zależności od naszego sposobu postrzegania myślimy, 
odczuwamy i działamy w pewien specyficzny sposób. 
W konsekwencji nasuwa się taki oto wniosek:

Wejdź w taki stan Bycia, myślenia, odczuwania i działania 
z właściwą mu stałą doskonałością i spontaniczną twórczością, 
w którym piękno i miłość płyną w życiu niosąc wolność i ekspansję innym.
 Nie postrzegaj siebie w kategoriach niedoskonałości 
i ograniczeń dwoistości materii, 
ponieważ twój duch wibruje w świetle piękna 
i nieskończonej miłości.'



'Każdy podąża swoim rytmem, w określony sposób,
 drogą prowadzącą go do stanów ekspansji 
i duchowego wznoszenia na wyższe poziomy. 

Dlatego pewne jest, że spotkacie się w jednym punkcie waszej trajektorii, 
ponieważ droga jedności jest jedynym szlakiem istniejącym 
i rządzącym we wszechświecie. 

Wszyscy jesteście we wszystkim i we wszystkich, 
a Kosmiczna Całość jest punktem spotkania 
i zbiorem naszych ekspresji energetycznych, 
emocjonalnych oraz uczuciowych i ponownie stwarza siebie 
w nieskończonym bezmiarze harmonijnej różnorodności.'

czwartek, 22 marca 2018

Warto wiedzieć...

Zdjęcie użytkownika Myśli Trzeźwiące.

Prawdę mówiąc nie wiem, ale pamiętam naiwne oczekiwania,
Że gdy wyję z podstawówki do liceum znajdę tam mądrzejszych.

Po rozczarowaniu liczyłem, że na pewno to mnie spotka na studiach,
Niestety również się szybko rozczarowałem, ale mówię o przeciętnej.

Zdjęcie użytkownika Spirit Science.

Jak zawsze spotykałem ciekawe rodzynki, ale wśród nauczycieli,
A co do kolegów i koleżanek to niska przeciętna rozczarowywała.

Myślę, że nas to wszystkich dotyczy, bo nie wiele mamy do powiedzenia,
Szczególnie od siebie, raczej modne powielane kawałki do przypodobania.

Zdjęcie użytkownika Spirit Science.

Tym bardziej, gdy ktoś nie miał respektu wśród rówieśników,
Zanim nauczyłem się milczeć narażałem się na konfrontacje.

Całe szczęście, że byłem wystarczająco silny, ale stosunkowo niski,
Ale to z kolei dawało mi zręczność i siłę w zapasach z zaskoczenia.

Gdy dogoniłem kolegów i przegoniłem wzrostem w ciągu dwóch lat,
Schodzili mi z drogi bezkonfliktowo, a wtedy mogłem być samotny.

Bardzo dużo czytałem, a w związku z tym nie miałem czasu na wygłupy,
Za to lubiłem sport dla rozrywki i stąd nie miałem trudności z kolegami.

Szybko musiałem spoważnieć, bo gdy zostałem wychowawcą na kolonii,
To wcześniej jako niepełnoletni byłem tylko pomocnikiem wychowawcy.


Nic tak nas nie uczy wewnętrznej dyscypliny, jak odpowiedzialność za innych,
Szczególnie, gdy różnica wieku była znikoma, a się jest sam odpowiedzialnym.

Wtedy nie stać było moją matkę samą wychowującą jedynaka,
Na wczasy prywatne, nie mówiąc już przykładowo za granicę.

Zdjęcie użytkownika Era Wodnika.

Stąd zarobek wychowawcy np. dwóch obozów w jednym miesiącu,
Dawał kasę na drugi miesiąc np. jazdy autostopem po całym kraju.

W taki sposób zwiedziłem całe wybrzeże Bałtyku, Mazury i Karpaty,
A z dziećmi na obozach wędrownych rowerami podobnie jak w trasach.

Do czego zmierzam? a no do próby odpowiedzi na pierwsze pytanie,
Co wtedy jako dziecko pomyślałbym o sobie teraz? - sam nie wiem.

 Zdjęcie użytkownika Witek Tylkowski.

Pewnie dlatego, że w życiu nie czułem się zniewolony,
A więc i nie musiałem się buntować, a dostałem szansę...

Współuczestniczenia w budowie szpitala i to od jego podstaw,
Szczęśliwy do momentu pierwszej kontroli po pięciu latach.

Ale za to teraz już jako dziecko podjąłbym się tego na nowo,
Bo był to najszczęśliwszy okres, a może dlatego że twórczy?

Zdjęcie użytkownika Ezoteryka.

Podobnie ze szczęściem jak z życiem, gdy nie wydumane,
Zdajmy się na los i wewnętrzne prowadzenie, bo to warto.

Dociera do nas to dopiero post factum i warto to też wiedzieć,
Że dlatego niczego nie żałuję co mnie spotkało, a nawet stres.