Czy wiara i grzech pierworodny ma coś wspólnego z cudami chemii,
Ja nie sądzę, aby to usprawiedliwiało arcybiskupów kręcących porno:
http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/arcybiskupi-krecili-porno_344971.html
Nie wiem, ale jeśli jesteśmy w chemię wyposażeni przez samego "Boga",
Tego stworzonego przez umysły ego, to ją też stworzył tu w naszym ciele,
Choćby trawić, czy przyjmować, łączyć i dzielić wszystko, co jest w ciele,
O wydalaniu nie wspomnę i przedłużaniu gatunku, bo by nie było wiernych.
Ten kto wymyślił ten grzech pierworodny sam się w niego wrąbał,
No bo jak Miłosierny z góry sam zakładał grzech bez reinkarnacji?
Pewnie pojęcie reinkarnacji zamazano grzechem pierworodnym,
Jeśli nie, to my wszyscy nim jesteśmy usprawiedliwieni na zapas,
No i przy okazji można nim wytłumaczyć biskupów, że nie grzeszą.
Mają oni jak z nas każdy chemię związków przemian w ciele swoim,
Więc na dobrą sprawę, to sama chemia jest takim diabłem wcielonym,
Oczywiście to dla takich bezdusznych zwierząt jakimi są drapieżniki,
Ale biskupów? jako pośredników bożych, o to sam już nie posądzam.
Widocznie chemia jak i alkohol najsłabszym w miłości uderza do głowy,
Albo z tym bogiem złym i mściwym jest coś nie tak, jak z przestępcami.
W takim razie w co wierzyć, bo w kogoś z nas się tu już nie da,
Podobno jednym usprawiedliwieniem tego jest nadmiar pieniędzy,
Od nieświadomych temu wiernych i braku kontroli na to wydanych.
Podobno miliardy $ było wydawanych na prawników,
Nie po to by rekompensować straty, ale tuszować sprawy.
"To się w pale nie mieści", jak mówił kolega,
To grzech pierworodny chemii tej pały winien,
No i wszystko jest na miejscu, resztę pod dywan.
Podobno po ciemnoskórym papieżu, ma zasiąść na tronie Antychryst,
Sądzę, że to już w niedalekim czasie, ta przepowiednia się nie spełni.
Miejmy wiarę, że ta przepowiednia się nie sprawdzi,
A na pewno nie w moim środowisku Kwiatów Życia.
Ja tego nie widziałem, a więc powołuję się na tych innych,
Więc nie wierzę, że to dla mnie, a dla tych, co w to wierzą.
Każdy wierząc manifestuje to, co inni i tak wierzący,
Więc sam staję się, w takiego boga złego nie wierzący!
Wolę uwierzyć w chemię, która za sprawą łączenia i podziału,
Tworzy życie w każdej możliwej postaci i bez wiary w grzech,
Wolę wierzyć, że w każdym akcie jest jakiś wyższy sens twórczy.
Więc i ja nie będę surowo oceniał starych zamkniętych ludzi,
Każdy z mężczyzn tak by chciał, aby bez ślubu mieć kobiety,
Które ci służą w imieniu Pana na wszelkie sposoby no i seksu.
Pobrudziłem taką wiarę tu specjalnie, by na tych jej głosicieli uczulić,
Ślepa wiara i nie w siebie, tylko innych prowadzi do zaniku wolności.
Nie tylko do ciała i ducha, ale do poszerzania własnej świadomości,
To tak jakbyśmy byli w klatce zamknięci przez innych w Matriksie.
A co Wieszcz i z tamtej strony,
Na moje dyrdymał'owe pisanie?
Całe szczęście, że nie mnie o rym chodzi,
Gdy piszę i czytam, czuję rytm kamaszy,
Na duchowej wojnie z ciemnotą głupoty.
Ja za wieszczem uderzę światłem armaty.
/piłkarską nogą/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz