Follow by Email

wtorek, 29 marca 2016

Droga religii


https://45.media.tumblr.com/64f3ed6cf9ed778515d3102b42583b40/tumblr_o3ac7aExOH1rsdpaso1_500.gif

Czyż nie jest to dziwne, że ludzie
tak chętnie walczą o religię,
a tak niechętnie żyją zgodnie z jej zasadami?
- Georg Christoph Lichtenberg
"WIELKA KSIĘGA MĄDROŚCI"
https://i.giphy.com/xT0BKzyF3d7ljlJpug.gif
Te dwie drogi determinują nasze cele sprowadzają nieszczęście,
Wszystko zależy od naszych wyborów przy stawianych krokach.

Droga, to ta energia w działaniu umysłu myśli w mózgu,
Biegnie tam, gdzie ją posyłamy swoim zainteresowaniem.



Wiedzą o tym mądrzy kapłani i ci zakładający religie,
Nam wmawiając zasady życia wg nich, ale nie sobie.

Gdyby było inaczej to wszyscy dali by się ukrzyżować za innych,
Aby zdobyć sobie poczesne miejsce, gdzieś w jakimś tam niebie.

Wolą za to nakazywać regułą wiary kościoła i zmuszać innych,
Aby w tym samym czasie, pławić się w przyjemnościach życia.

 

Zastanawia mnie podobnie jak i znanego aktora polskiego: Krzysztofa P.,
Jakim sposobem można tak zaczarować wiernych, aby tego nie widzieli?

Jego program aby odczarować zahipnotyzowanych wiernych KK,
Cieszy się coraz większym zainteresowaniem w TV 'Superstacja'

W żaden sposób nie próbuje odciągać ludzi podobnie od 'Boga",
Więc przeciwnie namawiamy ludzi do odkrywanie go w sobie.

A jeśli już to na zewnątrz widzianej iluzji projektującej się z wewnątrz,
A sam Jezus, na popularnych obrazach wskazuje Jego miejsce w sercu..




Kluczem do tego nieporozumienia są jak zwykle te majątki i władza,
Jak można podopiecznym wiernym wmawiać, że są bez wartości padołu.

A w tym samym czasie pławic się w bogactwie i przepychu,
Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby wszyscy mieli dostęp.

 

Właśnie w tym kryje się sens braku wolności i wyboru,
Że bogactwo jednych, bierze się kosztem biedoty drugich.

Niestety na tym poziomie materialnym bytu tu wszystko bierze się z pracy,
Nie da się jak na wyższym używać czarodziejskiej lampy Aladyna z bajki.



http://tamar102.bloog.pl/id,354060740,title,Szatan-jako-koniecznosc,index.html

"Oczywiście antybóg zwany w chrześcijaństwie Szatanem,
jest uosobieniem wszystkiego,
co złe, czyli wolności, radości, dumy, inteligencji."

"Kościół potwierdził ją choćby ustami Josepha Ratzingera,
współpracownika Jana Pawła II, watykańskiego prefekta Kongregacji Nauki Wiary,
a potem papieża Benedykta XVI: „Diabeł to obecność tajemnicza,
lecz realna, cielesna, a nie symboliczna"."

Droga religii, czy jego kościoła, tworzy zewnętrznego Boga i Szatana,
Zgodnie z drugim przykazaniem jest fałszywa, prawdziwa jest do serca.

 

„Zabawna rzecz w tym się pojawia, bardzo interesująca dynamika.
Śpieszycie się do oświecenia, próbujecie je przynaglić,
próbujecie wydostać się ze starych cyklów tak szybko, jak to tylko możliwe,
ale prawdę mówiąc Ja Jestem wam na to nie pozwoli.
Nie pozwoli wam tak po prostu pognać przez oświecenie
z wielką szybkością oraz przez cały proces prowadzący ku oświeceniu.
Nie pozwoli, żebyście przeskoczyli najpiękniejsze doświadczenie,
 jakie kiedykolwiek mieliście w ludzkiej formie.”

Adamus

 

 Nie wiem, czy to nie wtedy był początek naszych religii,
Kiedy nasi Bogowie zdjęli nas z kolan i kazali chodzić.

Umieścili w systemie obserwacji hologramu samonapędzającego się,
A to co nazywamy diabłem to mikroby atakujące niedoskonałe dusze:



Naukowcy zauważyli, że gdy nie atakują komórki, ona przestaje się rozwijać,
Mikroby pożerają niedoskonałe komórki,by dać szanse rozwoju doskonalszym.

A więc walka z mikrobami nie daje pożądanego efektu wzrostu,
Jedynie świadomość doskonalenia moralnego uwarunkowania.

Jeśli Bóg jest całością, a diabeł infekcją duszy,
To droga jest jak po linie wyboru pomiędzy nimi.

Jeśli religie nie są miłością a jedynie o niej mówią,
Człowiek w nią uwikłany jest zjadany przez mikroby.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz