Follow by Email

niedziela, 2 kwietnia 2017

Duch


Podobno św. Paweł doszedł do tej wiedzy i powiedział: 
"Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy 
i wzdycha w bólach rodzenia. 
Lecz nie tylko ono, ale i my sami, 
którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha,
 i my również całą istotą swoją wzdychamy, 
oczekując odkupienia naszego ciała".

 Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Jeśli tak, to my jesteśmy cały czas w fazie narodzin,
To tak jakby nasz duch chciał zjednoczyć się z ciałem.

Jako astronauta wkładając kombinezon przez chwilę czekał,
Aż kolejne członki jego ciała się zintegrują z całością ducha.

My to robimy cały czas się ubierając, jak np. rękawiczkę,
Wkładamy kolejno w nią każdy osobno palec i obciągamy.

 Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Wtedy jesteśmy zintegrowani gdy bez fałd i przylega,
Wydaje się, że właśnie teraz duch tak boleśnie to robi.

Duch z nas musi wejść w ciała wszystkich uczestników spektaklu,
Musi tak przygotować aktorów do właściwej roli, ale teatr jest nim!

Czyli wchodzi w samego siebie jako niby w komórki naszego ciała,
A potem zamykając się w nim skórą sam staje się tego obserwatorem.

Tak jak by dłoń i palcami w rękawiczkę,
A potem całość przenicowujemy do środka.

 Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Każdy z nas jest nim i w nim zamknięty w ciele,
A te ciała nas wszystkich są jak krople w oceanie.

Dzięki temu może w nas spotykać się ze sobą i w innych,
I tak doznawać rozkoszy poznania w wielu jednocześnie.

Kiedyś przez chwile doznałem podobnego uczucia,
A jednocześnie całkowitej wolności z uwolnienia.

 Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.


Teraz nie wiem, co by było wspanialsze, rozłąka czy tęsknota,
Tak zapewne duch stworzył w sobie dualizm bycia wszędzie.

Nie wiem jakie dla niego to uczucie, ale dla nas to nie do pojęcia,
Bycie we wszystkim i na raz, aby odbierać świadomość każdego.

,,Nikt, prócz ciebie samego, nie stoi ci na przeszkodzie”.
- Kryon

Zdjęcie użytkownika Marek Kaszuba.



Duch siedzi jako pasażer pojazdu ciała za tylną szybą,
Całkowicie dźwiękoszczelną oddzieloną od zmysłów.

Kierowca mając wolną wolę robi co chce z ciałem jego kierownicą,
Kręci nią jak pijany i jedzie tam gdzie chce z jego duszą pana 'ego'.

Duch siedząc z tyłu ma cierpliwość do tej jazdy i nadzieję kontaktu,
Siedzi tam w tym pojeździe eony czasu, tylko kierowcy się zmieniają.

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/17553487_655615421296808_548466453167465610_n.jpg?oh=229031dcc558b0cc117d7d649e6dca84&oe=59546DB0

Właśnie czeka na tą chwilę olśnienia co jest dla niego najważniejsze,
Gdy kierowca podporządkuje sobie ego i wraz z pojazdem budzi się.

Nagle odkrywa najczęściej po wypadku, że z tyłu ktoś siedzi,
Zaczyna się zainteresowanie ezoteryką, książkami i Duchem!

Zdjęcie użytkownika Krystyna Lipińska.

Przedtem czuł się samotny, a teraz ma już przyjaciela,
Gdy nauczy się słuchać, będzie z nim razem szczęśliwy.

Dusza, duch i ciało, ta sama trójca co u Kahunów,
Świadomość, podświadomość i nad-świadomość.

Gdy razem zagrają jak trio, wtedy powstaje harmonia orkiestry,
Świat zaczyna się przejawiać na nowo, bez konfliktów i strachu.

Zdjęcie użytkownika Krystyna Lipińska.

Wypuść i uwolnij ducha z jego pojazdu i umysłu,
Wtedy wszystko stanie się możliwe co zechcesz!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz