"-
Spójrz jak szczerze, otwarcie i bezwstydnie mówi o tym co czuje i
doświadcza.
Nie ma w sobie samo-osądu ani strachu przed opinią innych.
To mistrz.
- Naprawdę? Myślałem, że mistrz nie czuje gniewu, smutku
czy cierpienia.
Przecież wzniósł się ponad ludzkie dramaty.
Dlaczego by
doświadczał trudności?
- Widzisz przyjacielu, mistrz nie jest
określonym ideałem,
który inni mogą podziwiać i naśladować. To Dusza,
jak Ty czy ja,
która poddała się wobec obecności Życia we wszystkim
i
rozpoznała, że nie ma nic poza Doskonałością.
Dlaczego mistrz miałby
uznać za niedoskonałe to, co czuje czy doświadcza,
skoro widzi, że jest
to Życiem, które lśni w tym wszystkim?
- Nigdy bym jednak nie
pomyślał, że może być mistrzem... wydawało mi się,
że utożsamia się ze
swą historią, że nie akceptuje tego, co jest, że za dużo myśli...
-
Mistrz jest tym, czym Życie jest; spontaniczną i nieokreśloną dynamiką
doświadczeń, dziejącą się w czułych objęciach ich Jednego Źródła.
-
Jak to Jednego?
Chcesz mi powiedzieć, że to co się mi wydarza nie
pochodzi od moich wyborów
lub od decyzji tych, którzy to powodują?
- Nie powiedziałem tego. Lecz czyż nie wszystkie doświadczenia
czy percepcje posiadają coś wspólnego?
- Czyli?
- To ku czemu się one objawiają.. i skąd się biorą...
- Świadomość.
- Tak, zatem czy ma ona coś innego do robienia, jak tylko doświadczanie tego,
co sama z siebie wyłania?
- Trochę podchwytliwe...
- Mówię o Świadomości, nie o Tobie.
- Jakże możesz tak mówić! Jak mogę nie być Świadomością!?
-
Nie możesz nią być.. Możesz tylko się poddać i nie wiedzieć niczego,
nawet swego imienia, czy będzie to Tomasz czy "Świadomość"... wówczas
naturalnie jesteś... i żyjesz.
Czasem całkowicie, czasem
stopniowo, ale przestajesz przykładać wagę do myśli,
emocji, słów,
wydarzeń... Bo zdajesz sobie sprawę, że to ciągłe określanie i
definiowanie,
czy w sposób "chłopski" czy "duchowy" jest tworzeniem
nakładki na Doskonałość Życia.
I gdy Świadomość prześwietla Ciebie,
innych, świat...
żyjesz naturalnie i bez trzymania się koncepcji...
nawet takich, którymi sam Cię karmię.
Możesz mówić o tym co
czujesz czy doświadczasz, używając całej werbalnej palety,
lecz w głębi
ducha wiesz, że jest to Życiem, Doskonałością, Światłem.
Możesz widzieć
innych ale wiesz, że są tak samo Jednym Życiem, jak Ty,
choć tak pięknie
i unika-lnie pokolorowani barwami Nieokreślonego.
Widząc przede
wszystkim Doskonałość - obejmujesz ewidentne niedoskonałości form ludzi
(łącznie z Tobą samym) i tego co kreują, bo ostatecznie jest to Źródłem
doświadczającym Siebie.
I gdy wszystko lśni blaskiem Jedynego,
pozostaje tylko żyć jakkolwiek jest to naturalne dla Ciebie, czyli w
sposób honorujący, celebrujący i uznający w największej możliwej
czułości oraz delikatności Cud Życia, którym jest to, co widzisz,
czujesz, doświadczasz czy pragniesz. Czymkolwiek by to było i ktokolwiek
by stał przed Tobą.
Nie przegap tego Cudu. Jest właśnie tutaj, dzieje się teraz."
Dziewięć oznak, że obserwują cię anioły
fot. iStock
Lubimy wierzyć, że czuwa nad nami potężne "coś".
Część z nas wierzy w
anioła stróża, inni mówią o sile wyższej,
opiekunach duchowych czy po
prostu o duszach najbliższych zmarłych.
Zwracamy się do nich o wsparcie,
szczególnie w trudnych dla nas momentach.
Jednak anioły są przy nas
zawsze, także w życiu codziennym.
Są posłańcami pokoju, równowagi,
mądrości i miłości.
Subtelnie starają się wskazać nam drogę ku poprawie naszego życia.
Wspierają, dają siłę, pozwalają ujrzeć sytuację z innej perspektywy.
Nawet w najtrudniejszym momencie pozwalają odnaleźć światło i pomagają
stanąć na nogi.
Są stale przy nas i przekazują nam znaki oraz wskazówki.
Jeśli chcemy dostrzec ich obecność, musimy nauczyć się uważnie patrzeć.
Będziemy zdumieni, jak wiele wsparcia od nich otrzymujemy.
A o ich
pomoc nie musimy prosić, one po prostu są.
1. Głosy anielskie
To nie są głosy w sensie dosłownym.
To przebłysk intuicji,
szturchnięcie, szept, który zdaje nam się, że usłyszeliśmy,
mogą to być
niespodziewane słowa od zupełnie obcej osoby w miejscu publicznym.
Być
może zrozumiemy ich przekaz. J
eśli nie, to zwróćmy się do aniołów z
prośbą, żeby mówili do nas głośniej,
jaśniej, w zrozumiały dla nas
sposób. One z pewnością posłuchają.
2. Wahania temperatury
Anioły dobrze wiedzą, kiedy są nam najbardziej potrzebne i zawsze
znajdą się przy nas na czas. Kiedy odczujemy nagle zmianę temperatury
lub zupełnie niespodziewany ruch powietrza to znak,
że twój opiekun jest
przy tobie.
3. Zmiany ciśnienia w pokoju
To jak powietrze przed burzą, potem nagły spadek.
Wszystko to odbija
się na naszym samopoczuciu.
Raz jesteśmy weseli i pełni energii, innym
razem apatyczny, zmęczeni.
4. Dziwny wygląd spotkanej przypadkowo osoby
Czasem to oryginalny, ekscentryczny strój, czasami jakiś szczegół
urody,
który na długo przykuje naszą uwagę.
Tak właśnie w pradawnych
opowieściach opisywano bogów.
5. Szczęśliwe przypadki
Otaczające nas anioły często dają o sobie znać.
Czasem po prostu
czujemy ich obecność.
Kiedy czegoś potrzebujemy, nagle to znajdujemy.
Trafiają nam się same korzystne zbiegi okoliczności.
W bibliotece
książki same spadają z półek wprost pod nasze nogi itp.
6. Sny
Jeśli mamy jakiś problem do rozwiązania i nie wiemy, jak postąpić,
to aniołowie już dają nam podpowiedzi.
Zadajmy pytanie i normalnie
połóżmy się spać.
Po przebudzeniu powinniśmy zapisać każdy szczegół snu.
To nasze odpowiedzi.
7. Pióra
Osoby, które mówią o tym, że przeżyły spotkanie z aniołem opowiadają też,
że w tym czasie często widywały białe pióra.
8. Kolorowe światła
Kolejnym znakiem, który mówi nam, że opiekunowie są obok nas są
pojawiające się niespodziewanie kolorowe refleksy świata.
Promień słońca
załamany przez szkło, tęcza czy ciepłe światło zza gałęzi drzew.
To
znak, że jesteśmy pod opieką.
9. Zapachy
Czasem czujemy zapach, który zupełnie nie pasuje do sytuacji
i nie
wiadomo, co jest jego źródłem.
Zapach też znika tak niespodziewanie, jak
się pojawił.
To również znak od naszych aniołów opiekuńczych.
Źródło: Onet Magia
A teraz napiszę coś od siebie, bo już w dzieciństwie zauważyłem,
Że ktoś nade mną czuwa i podsuwa niepodziewane odpowiedzi...
To wszystko co napisane jest zgodne z prawdą więc powiem coś od siebie,
Tęskniąc za córką czteroletnią wracając do domu z sanatorium, pomyślałem
Jak będzie wyglądała jako nastolatka taką jaką jest obecnie,
Wtedy na rondzie w Kłodzku machnęła mi szczupła postać.
Nieprawidłowo się zatrzymałem, bo dostałem charakterystyczny dreszcz od anioła,
Szybko wsiadła w kaszkiecie zasłaniającym twarz i włosy i sięgnęła po moje wiersze.
Nic nie mówiąc spojrzała od dołu zalotnie zadając pytanie,
Ta Ania to pańska córka, a Pan wie, że jak ja się urodziłam...
To mój tata miał też 60 lat i zadała mi pytanie, czy iść na studia do woja,
Dając do zrozumienia, że wie kim jestem, a więc odpowiedziałem krótko:
Jak jesteś posłuszna rodzicom i czekasz jak piesek na polecenia,
Gotowa na każde skinienie i wykonując wszystko bez szemrania...
Po czym kazała mi stanąć w lesie i wysiadła,
A ja nie miałem czasu na zastanowienie zniknęła.
Tak jak się pojawiła tak i zniknęła, za to moja koleżanka z bloga,
Nic nie wiedząc opowiedziała mi podobny sen w nocy jak żywy.
Druga historia wydarzyła się mojej pierwszej żonie na lotnisku we Frankfurcie,
Nie znając języka mając w ręku bilet z noclegiem w hotelu została zignorowana.
Śmieli się udając, że nie rozumieją o co chodzi, wtedy sobie przypomniała,
Odniosła się do anioła i poczuła rękę z tyłu, a była to ciemnoskóra szarytka.
Czystą polszczyzną poinformowała dokąd ma się udać i zniknęła,
Śmiejący się Niemcy z obsługi sami nawet nic z tego nie zauważyli.
Każdy z nas cofając się w pamięci już dłuższego życia miał podobnie,
W większości ci niewierzący podobnie jak ta obsługa, nic nie zauważyli.
Życie to magia tylko trzeba to zauważyć,
Jest snem nieświadomym dla tych innych.