środa, 7 października 2015

Rzecz sama


Rzecz sama nie może być sama, bo umiera z tęsknoty,
Wypełnienia miłością zachwytu tego męskiego ubytku.

Wg. Tolla podobne przyciąga tu podobne, 
Ale już nie całkiem tak do końca podobne,
Bo wtedy się zacznie wg. fizyki odpychać.

Jeśli myślicie, że teraz świntuszę to się bardzo mylicie,
Nie ma nic bardziej świętego jak to łączenie i dzielenie.

Bez tego nic by nie trwało nadal, a tylko człowiek się zastanawia,
Z kim i dlaczego, a inne gatunki robią to wszystko i tak naturalnie.


Trudno się kochać z lustra talerzem, ale jest coś w tym i to z tego,
Że człowiek nie chce ze swoim odbitym obliczem tylko z krzywym.

Małpa też gdy się w lustrze zobaczy, to warczy lub przekrzywia,
Jakby chciała zobaczyć coś lub kogoś innego, a nie samą siebie.

Na tym polega iluzja, że w innych nie widzimy siebie, by się nie nudzić,
A przyciąga nas partner całkowicie różny i zabawa się dobrze zaczyna.

No bo nikt nie chce siebie i za cokolwiek oskarżać,
Ale zawsze i z przyjemnością ocenia wysiłki innych.


Dlatego najlepiej nam wychodzi wszystko z innymi gatunkami,
Szczególnie tymi kochającymi bez warunkowo jak miłość leci..

Nie chcę być złośliwy ale pewnie dlatego, że nas jako partner nie przypominają,
Nie musimy ich małpować ruchami jak w krzywym lustrze by nas nie przypominały.

Chyba trochę się zagalopowałem, jeśli chodzi o rzecz samą,
Bo nie o to biega z kim gdzie i dlaczego tylko o nas samych.

Czeka przed kryształowym lustrem na nas partner czysty jak łza,
To zapewne wytęskniony bliźniak kosmiczny będący nami samymi.

A my go niewdzięcznie odpychamy, aby go niby szukać u innych,
Albo piszemy wzniosłe piękne wiersze tak jak Wiesio na facebook'u


Ja teraz już nic nie chcę, a nawet tego co piszę, słuchać,
Bo i tak prawda przed nami jest dobrze ukryta za zasłoną.

Zerwać się dramatycznie nie da, a pisać o nie nic nie wiedząc,
To tak samo jak by mówić o rzeczy samej i bez jej posiadania.

Może też dlatego nie wiem, że mam do niej jedynie kluczyk?
Ale gdybym miał zamek, to też by mi brakowało dualizmu życia.


Więc niech żyje ta piękna różnica nie tylko rzeczy samej,
Ale wieku i wyglądu, zdolności, urody, pamięci i miłości.


wtorek, 6 października 2015

Teraz

https://lh5.googleusercontent.com/-vW7pLaHGdjM/VeCjJTNIBII/AAAAAAAAcfM/fAnaA3ytqwo/s545-no/15+-+1

Tylko w "tu i teraz" chwili, tak tworzą twoje czakry obraz,
By go choć na chwile utrwalić mocą uwagi, to tu musisz;
Przestać wracać do już nie byłej przeszłości i przyszłości,
Której jeszcze nie ma i może nigdy nie być, bo bez uwagi,
Jej nie stworzysz...



To jest kluczem do tzw. szczęścia, zacząć emitować swój własny świat,
Nie koniecznie zamalować wszystko to co chcą inni, ale dla siebie, nie?

Zapomnijmy o nakazach i zakazach rodziców i ze szkoły,
Słuchania tego co było i nie udawało się naszym przodkom,
To historia z której możemy się uczyć, ale nie to co utrwalać.

Najczęściej błędy popełnia się odruchowo i na wyrost,
To tak, jak gdyby ktoś za nas je robił i to przedwcześnie.

Klepniemy jakieś słowo, czy przestrogę na drogę i wątpliwości,
Nakładamy na dzieci swoje nieudane życie jak stare sukienki...

Podobno aby je przed nimi przestrzec i zarazem je tak programujemy,
Jak są posłuszne, to posłusznie popełniają nasze błędy bezwzględnie.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/5b/dd/73/5bdd735e03832cb5439cd7d535910294.gif

Patrzmy na świat przez pryzmat opcji całości obrazu,
A nas jako jeden z trybów, zegara czasu rzeczywistości.

Gdy sobie to uzmysłowisz, a najłatwiej w naturze, jesteś w "tu i teraz"!
Pomyśl, że jesteś jedną z tych migających gwiazd na sklepienie nieba...
A jednocześnie całym obrazem wykreowanej rzeczywistości, w niej i nią.

Miałem dziwny sen w którym nie było za dużo akcji,
Zamiast tego zauważyłem dziwne rozdzielenie czasu.



https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1641775919394519&set=a.1415560168682763.1073741832.100006863797445&type=3&theater

Chodząc w górach jakby czas się zatrzymywał,
Ale odwrotnie po powrocie, jakby przyspieszał.

Dotyczyło nielicznych choć widziałem to głównie na sobie,
Jakby rozdzielenie różnych nitek niewidzialnie i dot. ludzi.

Zapraszano mnie gwałtownie do obfitego suto zastawionego stołu,
Przyglądając się dziwnie i moim brakiem zainteresowania mięsem.

Czułem dziwne niedowierzające spojrzenia, jak matki,
Która chce uszczęśliwić dziecko nadmiarem jedzenia.

Widziałem też w nich objaw, jakby ukrytego niepokoju,
Gdy na mnie patrzyli porównując ze sobą tak na wzajem.

 

Ciała ich stawały się w dużym tempie ociężałe i zapadały się jak w sobie,
W przyspieszonym tempie marszczyły się efektem widocznym dla mnie.

Nie zwracali na siebie uwagi, bo ich to samo wszystkich też dotyczyło,
Niepokoiło ich moje zachowanie dla nich dziwne, a dla mnie normalne.

Mój czas był szybkim i jak dla nich, w upływie,
Ale dla mnie bez szybkiego efektu starzenia się.

Tak jak ja bym szedł w poprzek rzeki widząc jej prędkość,
Ale nie podlegając jej efektom płynięcia i prędkości nurtu.

Innych widziałem w nurcie jak powoli tonęli nie widząc,
Widzieli mnie, jak na brzegu niezmiennego w wyglądzie.

Czy ja byłem wtedy w tym słynnym tu i teraz?
Na to każdy musi sam i w sobie odpowiedzieć.

 

poniedziałek, 5 października 2015

Łagodność


Łagodność i subtelność to jedyna droga do świata subtelnego:

Mer-Ka-Ba



Tylko subtelne uczucia wydobędą cię z niechcianego domu,
Musisz na wszystko podglądać jak ojciec na zabawy dzieci.

Pokorne ciele dwie matki ssie, ale to nie dobre porównanie,
Nie chodzi aby tym się czegoś więcej na chapać, czy zdobyć.

Łagodność musi wypływać z natury rzeczy, a nie z wyrachowania,
Łagodny nauczyciel, to tak samo łagodności uczy naszych dzieci...
Gdzie teraz takiego znaleźć w dobie gwałtowności nieporozumień?



https://www.youtube.com/watch?v=JRpVBTVlQSI

A teraz, kiedy koniec jest już bliski

I zaczyna się akt ostatni 

Mój przyjacielu chciałbym jasno powiedzieć ci
O tym, czego zupełnie jestem pewny 
Życie przeżyłem pełnią sił 
I wszystkich świata dróg zaznałem 
Co więcej powiem ci, że żyłem tak jak chciałem 
Czego żałuję? Kilku spraw, lecz z drugiej strony niezbyt wielu 
Zrobiłem to, co zrobić miałem, przejrzałem wszystko bez wyjątku 
Z uwagą planowałem każdy krok 
Z uwagą go odmierzałem 
Co więcej powiem ci, że żyłem tak jak chciałem 
Tak, były takie czasy, na pewno ty o nich wiesz 
Gdy nakładałem więcej niż potrafiłem zjeść 
Ale szedłem na całość, aby nie wkradło się zwątpienie 
Żułem i wypluwałem 
Wciąż dumny stawiałem czoło 
I żyłem tak jak chciałem 
Kochałem, śmiałem się i płakałem 
Poznałem też uczucie straty 
Ale obecnie, gdy obeschły łzy, mogę się już tylko cieszyć 
Myślę, że przeżyłem życie tak, że mogę bez obawy 
Szczerze powiedzieć ci, że żyłem tak jak chciałem 
Bo człowiek nie ma nic, prócz kilku słów o sobie 
Przez życie z nimi musi przejść 
Na kolana nie dać rzucić się 
I jak rejestry pokazały przyjąłem wszystkie ciosy 
I żyłem tak jak chciałem.

http://www.tekstowo.pl/


My Way – piosenka z 1968 r, która jest angielską wersją francuskiej piosenki Comme d'habitude z 1967 napisanej przez  Claude'a François i Jacques'a Revaux. ( piosenka w pierwotnej wersji nie odniosła sukcesu.) W 1968 roku prawa do tego utworu nabył Paul Anka i napisał ponownie tekst po angielsku tworząc My Way (wiki). Jej pierwszym i najbardziej znanym wykonawcą był Frank Sinatra. Oprócz P. Anki i F.Sinatry także Elvis Presley wykonał My Way na transmitowanym przez satelitę koncercie na Hawajach w 1973 roku (wiki)

W piosence umierający mężczyzna rozlicza się ze swoim życiem, stwierdzając przy tym, że jest zadowolony ze sposobu, w jaki je przeżył. Stąd też My Way jest w Stanach Zjednoczonych jednym z najczęściej wykonywanych utworów na pogrzebach. Utwór My Way jest również jednym z najczęściej nagrywanych coverów. Swoje wersje nagrali m.in.


W polskiej wersji językowej utwór wykonali m.in.

Więc niech każdy sam wybierze, które wykonanie mu się podoba
Oświecenie Jasnego, wyzwolenie potencjału ludzkości
·
"każdy widzi tyle, ile potrzebuje
aby robić to co najlepiej umie
by oddawać się temu w całości
i unosić na skrzydłach radości
uświadamiając siebie zupełnie
żyć w całości -temperament nie
bo ten stan w jakim wszystko sobie uświadamiamy
wpływa na najlepsze wyniki jakie wówczas mamy
by doświadczeniu odpowiadającą wartość nadać
i w pełni to co przez nas przechodzi -przerabiać
PS: a i tak na końcu wszystko wynosisz
to co samemu przez cały czas wnosisz
JaSny 2 paź 2015

To tak trochę dla rymu, trochę jako nie lotu,
Wolę zamiast rymować trzymać się - rytmu.
/w tej odezwie do radości../

niedziela, 4 października 2015

Pułapka

Równowaga.. 
i ruch na dole..

http://38.media.tumblr.com/aac692a5388c442d14c65eace42bdb9e/tumblr_n8d6md3M2G1tre1zbo1_500.gif

Po czasoprzestrzeni z nici linii pojedynczej czasu w nieskończoność,
Wielu  rozwiązań możliwości wyboru potencjału do stworzenia bytu.


Czasoprzestrzeń i czuciowiedza to najbardziej tajemnicze pojęcia,
Nie da się naszym umysłem je pojąć, zobaczyć i trochę zrozumieć.

Phi, fi i tym podobne pojęcia świętej geometrii pokazują,
Właściwą drogę poszukiwania prawdy absolutnej bytu...

https://www.youtube.com/watch?v=E4gWQZms6j4&feature=share 


Pierwszy rys. to równowaga Ing i Jang pozwala nam namierzyć drogę,
Zachowuje możliwość utrzymania kierunku równowagi tak jak na linie,
Przykładowo linoskoczka, po niewidzialnej i nieskończonej linie czasu.

Drugi obraz pokazuje ruch jako podstawowy znak tu dla naszego życia,
Nie wiem, czy to nie pułapka z uwagi na to, że nie o zewnętrzny chodzi.

Gdy zaczynasz się ruszać to w pewnym stopniu się wkręcasz w byt,
Ruchem spiralnym zataczasz koło od prawa, do lewa i do jego tyłu.

Tak tu tworzysz jak gospodyni domową bitą pianę z białka,
Która puchnie w czasoprzestrzeni jak balon rys. ostatniego. 


Nie odnajdę niczego trzymając się uwagi umysłu ego na zewnątrz.
Dopóki pierwszy rysunek, nie będzie pokazywał tu tego samego,
Jak braci kosmicznych robiących razem i to samo, to będzie - ego.

Ego jest zachowaną czasowo różnicą pomiędzy nimi,
Ono będzie chciało żyć swoim życiem jak małe dziecko.

Dzieci nie lubią słuchać i powielać rodziców doświadczenia,
Więc dopóki próbujesz na siłę go zmieniać nie będzie efektu.

Wynika z tego jasno, że jak z dziećmi, tak postępujmy z sobą samym,
Pozwólmy dziecku, jak i naszemu ego, uczyć się na nowych błędach.



Wibracja tu dźwięku też utwierdza wizualizację zewnętrzną ego,
Wyciszenie umysłu powoduje rozpad, a więc cisza i równowaga,
Dają nam możliwość powolnego wycofania się z tej bitej piany..

Umysł ją stale tłucze wymuszając pojęciem uwagi,
Podobnie jak dziecko spragnione akceptacji: patrz!

"Patrz co ja robię" i natychmiast traci zainteresowanie gdy odwracamy uwagę,
Tak samo działa ego, w trakcie medytacji umysłu jak gdyby chwilowo zasypia.


Jak na górze tak na dole za sprawą świętej geometrii,
Jako realizacji równowagi umysłu ego z Wyższą Jaźnią.

I chyba to jest właściwa droga do wyjścia z pułapki naszej świadomości.

Kiedy przychodzi umysł, tylko pozostań jako Świadomość.
Bądź w Tym jako To.
On, umysł, przyjdzie i może zrobić wszystko by przyciągnąć twoją uwagę, zyskać zainteresowanie – zawoła cię po imieniu i zagra swoją najmocniejszą kartę, ale ty tylko pozostań jako Świadomość.
Twoje serce zaczyna mocno bić, przychodzi ból głowy, ale ty pozostań jako Świadomość.
Tak chcę ci pomóc, bo to jest prawdziwa pomoc byś zyskał prawdziwą wolność.
Nie skupiajmy się na twoich problemach, bo nie ma im końca, w rzeczywistości gra problemów tylko mnoży i podtrzymuje twoją fałszywą tożsamość.
Chcę dojść do źródła wszystkiego, a nie przycinać liści tego drzewa.
Przez nawyk, uwaga łączy się z obrazami w umyśle, ty dajesz temu znaczenie, więc wydaje się, że tak trudno jest z tego wyjść.
Ale wyjdź z tego!
Jak?
Widząc i potwierdzając twoją pozycję jako obserwator-świadomość całej gry umysłu i tak potwierdzając przez bezpośrednie doświadczenie że jesteś Świadkiem bez formy – tak z tego wyjdziesz.
To jest ostateczny owoc prawdziwego Satsangu.

~ Mooji

sobota, 3 października 2015

Kreacja

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/12036990_1630564673898831_8568932911027746954_n.jpg?oh=a3ffd02ea7c6e4f4a6e8d080e1456b10&oe=568EB872

Kreujemy non stop, czy chcemy czy nie umysłem,
Więc nie ma się czego bać jak w nocy przychodzą.

Mary, strachy, strzygi i inne nasze wymysły, to nasze myślokształty,
Podobnie jak chwilowo zastygłe cywilizacje te obce widzialne i nie.



Stać się wolnym od nich to jest wtedy, gdy same przychodzą,
A my starajmy się sobie samemu wybaczyć za ich stworzenie.

Nie można żyć spokojnie w domu nie sprzątniętym po budowie i remoncie,
To samo jest z naszym magazynem wcześniejszym, a stworzonym w astralu.

https://lh3.googleusercontent.com/-7_b29skhhR4/VRx7BGE8hBI/AAAAAAAAMaM/VjCvmIXm-xU/w426-h341/magiapura.gif

Wiemy jak to wygląda tu na Ziemi, gdy ruszamy z budową,
I przychodzą archeolodzy, aby zadbać o wydobyty materiał.

Robią to delikatnie i z czcią jeśli chodzi o wydobyte kości,
Podobnie należy postępować nocą, gdy do nas przychodzą.

Nasze kreacje tak żyją już własnym życiem zagubienia,
Podobnie jak bezdomni odrzuceni na śmietnisku miasta.

 

Są naszymi zagubionymi częściami świadomości czekające ocalenia,
To tak jak w ciemności nagle dla nich zapalamy im płomień świeczki.

Kiedy otwieramy nasze serce z miłością jak i współczuciem,
Nieświadomie przyciągamy ich do siebie własną aurą światła.

http://alinawajda.pl/przestan-krakac/

 Nie ma złych, ani dobrych duchów, to są zawsze nasze wcześniejsze fantomy,
Naszych myślokształtów do uleczenia współczuciem i rozproszenia w astralu.

 

Zawsze mnie interesowała kultura Egipcjan i ich wierzenia,
Nie sądzę by im balsamowanie ciał było czymś bez celowym.

Co innego wierzenia, a już co innego możliwości technologiczne,
Jedne i drugie determinują myśli o przyszłości dalszej egzystencji.

Gdyby chodziło o transformację świadomości i ducha,
Nie potrzebne byłoby zabiegi wokół zachowania ciała. 




Uczmy się od innych kreacji piękna,
Nigdy go nie za mało we wszystkim.

Więc tańczmy taniec miłości ze wszystkimi gatunkami wielbiąc Kreatora,
Kreator jako Stwórca jest wszędzie w Kreacji i w nas jako przedstawicieli.






piątek, 2 października 2015

Kosmos


Kosmos zawsze mnie fascynował, bo nie rozumiałem, jak działa,
Dalej nie rozumiem, ale mogę teraz go podejrzewać, że jest mną.

To najprostsze co mi przyszło z książek s.f których byłem miłośnikiem,
Kiedy zobaczyłem film w którym bohaterowie byli w hełmach do gry,
Wyobraziłem sobie, że to może my tak siedzimy gdzieś i rozgrywamy.

Wcześniej nagrany program, a ograniczający nam świadomość do liniowej,
Nici czasu, z pęku możliwości nieskończonych rozwiązań i w każdą stronę,
A co najważniejsze, w każdym kwancie energii cząstek przerywanych falą.

Co z tym wybuchem Betelgeuse?

http://tamar102a.blogspot.com/2015/10/nastapi-wybuch-betelgezy-jednej-z.html




Możemy sobie wyobrazić, że takie liście to cząstki kwantu,
Chwilowo zawieszone w naszej wyobraźni i tworzące obraz,
A co najważniejsze są takie same jak materia też zawieszona,
W mili-procencie składu ciężkiej materii naszego tu kosmosu.

Nie wiem, czy to jest dla nas do wyobrażenia naszymi zmysłami oczu,
Lecz pojęcia idei same nie muszą być zaraz formą, mogą być abstrakcją.

To skłania nas do tego, że ten świat nie jest też całkowicie realny,
Potwierdza to fizyka tworzonych idei i to jest najbardziej trudne.

Jeśli to my tworząc idee automatycznie je zaraz tworzymy,
To jest to podobny proces do tworzenia przez reżysera filmu.

Oglądając go na filmie mamy świadomość jak powstawał,
Ale nie widzieliśmy jego akt tworzenia i próby generalnej.



Same procesy malowania formy kształtu tak jak na płótnie,
A potem uruchamianie ich tak, jak w projekcji akcji filmu,
Jak i teraz w ruchomych obrazach glifu przykładowo ptaka,
Aby w końcu wejść w niego i razem z nim w obrazie latać.

Latając w strachu upadku z wysokości, będziemy machać skrzydłami,
Jeść, czy spać, polować, pracować itp. nieświadomi tego, aż do końca.

Jak wyjść cało z takiego obrazu nie wiem, można tym, czym się weszło,
Nie można z niego niczego zabrać, mówią nam to religie jak i przekazy.

Jedni podpowiadają posłuszeństwo i nie tłumacząc dlaczego,
Inni namawiają do gwałtownego wyjścia bez względu na nic.

Są ukrywane możliwości i te są najbardziej tu podejrzane,
By nic nie robić i być jedynie obserwatorem tego co jest.



A tutaj kusi nas kawiarenka, a w niej kieliszek dobrego wina,
I przestajemy wtedy myśleć o tym jak wyjść, a czego wypić.

Jednak jak mnie to teraz, a któremu się już nieco wszystko znudziło,
Dręczy myśl, co należało by zrobić by móc być jednocześnie w obu?

Jak przejść z domu do tej kawiarenki i z powrotem niezauważalnie dla żony,
Nie stać jak w rozkroku na dwóch kawałkach rozjeżdżających się krach lodu.

Móc samą myślą być raz tu, a drugi za chwilę tam, albo jednocześnie,
Przeżywałem coś takiego i wiem, że można zgłupieć w świadomości.

https://obrazyintuicyjne.wordpress.com/2015/09/29/zapiski-z-podrozy-odc-44-harmonia-kontra-chaos/



Jeśli takie przekazy są od nas samych i siedzących przed tym obrazem,
To powinniśmy ich używać jako instrukcji, ale próbować już te własne.

Zaczynam się przekonywać do do bycia w roli obserwatora,
Który chyłkiem się zmyje z tego przyjęcia i cofając do tyłu.
Połączy się z samym sobą dyskretnie jak do siebie samego,
To tak jakby ten drugi wyciągał mnie, jako jego własną rękę.



Tylko czy warto? A może właśnie tak można, by być jednością razem,
Być tu i mieć Jego poszerzoną świadomość, jak opisywał to Monrou?

Może taka akceptacja i współczucie do wszystkich na ekranie jest kluczem,
Jeśli tak, to stanie się obserwatorem i bez oceny i reakcji jest rozwiązaniem.

http://tamar102.bloog.pl/id,351519752,title,Co-jest-Twoim-Krolestwem,index.html

W każdej chwili zwątpienia, wyrzutów sumienia, żalu, 
bólu i samotności, Wszechświat szepcze ci do ucha: "Tak, to się wkrótce skończy, będziesz piękny i to będzie wspaniałe". 
~ Creator



czwartek, 1 października 2015

Co z tym czasem?


If i remember correctly this ancient cell phone 
looking technology is around 65,000 years old...

Czy my tańczymy na końcu czasu i tego, co już kiedyś było?
Bardzo możliwe, że pojecie czasu jest pętlą tego co już było,
To dzień świstaka w amerykańskim święcie konsumpcyjnym.

Jak kupisz to wyrzucasz i znów to samo niby kupujesz, co było wcześniej,
Wszystko i tak odbywa się w mózgu głowy umysłu, co sobie przypomina.

Nie może sobie on przypomnieć, czego jeszcze nie było, a więc porównuje,
A czaso-pojęcie to wszystko kręci jak w bębnie super magnesu komputera.

I znów ten fotoplastikon, w hotelu "Polonia" w Warszawie,
Kręci te same zdjęcia dla wszystkich, ale w odstępie czasu.

Ale, że każdy te zdjęcia inaczej porównuje widząc, to też inaczej widzi,
Może my tak ten postrzegamy podobnie, ale inaczej za każdym obrotem.





No właśnie, Osho świetnie to tutaj ujął, 
To jest świat rzeczywistości postrzegania.

Podobny fotoplastykon mamy w głowie, a świat, to świat obrazów,
Przesuwający się w naszej głowie i podobno do góry nogami oczu.

Tak tworzymy świat wedle naszego nastawienia,
Więc los naszych imigrantów zależy od podejścia.

Jak to ludziom wytłumaczyć, nie wiem, bo i sam nie jestem pewny,
Ale wiem już z doświadczenia, że to co chcę i zarazem też nie chcę,
się wydarza.. a reszta, zależy od naszego nastawienia..

https://33.media.tumblr.com/7d2fc9b8be7f1663314f8ee1fd789d38/tumblr_nco1w8ESMR1u012c2o1_500.gif

Napisał kolega na blogu:

"Sam widzę po sobie z jaką szybkością przyciągam.
 teraz potrzebne mi na ten moment osoby: 
ich spokój i równowaga, o którą apeluję. 

To na co czekaliśmy nazywając "przejściem" dzieje się
 i jest bardzo dynamiczne, ale uczestniczą w tym tylko uważne osoby,
 inni poprzez niestabilność emocjonalną oddzielani są od "gotowych."

 http://www.deltami.edu.pl/temat/fizyka/fizyka_kwantowa/2013/04/28/entangledtime_thumb_350px.jpg

Będzie o wiele weselej i ciekawie, gdy każdy z nas teraz dojdzie, 
Po jednej swojej linii czasowej do pęczka potencjału możliwości,
Takiej linii jak czupiradła, co na końcu kija szczotki obecnej nitki, 
By potem te rozwidlone będą się łączyć w podobne u innych ludzi, 
A to przypomina pęknięcia lodu na powierzchni zamarzłego jeziora. 
Podobnie wyglądają zdjęcia pod mikroskopem dendrytów i neurytów!

Miałem już kilka takich wydarzeń w tym życiu
Gdzie byłem sam w dwóch miejscach i na raz, 
Lecz całe szczęście, że na jednej obecnej 'sek', 
Ale już na tej drugiej przeszło kilkanaście min, 
W tym samym czasie pozornym świadomości. 

 
 
"Nigdy nie jest za późno, żeby otworzyć kolejne drzwi, zmienić kierunek, poruszać się w kierunku czegoś co kochasz, albo wybierać być z dala od czegoś, żeby nie być blisko. Zawsze jest czas, by rozpocząć nowe życie, śnić nowe marzenia, lub stać się kimś, kim zawsze chciałeś zostać. Jedynym ograniczającym cię czynnikiem w równaniu jesteś ty i twoje przekonanie, że ​​potrafisz to zrobić."
 ~ Creator
 
 Czas

źródło