piątek, 21 marca 2014

Pułapki umysłu

,,Nic tak nie odciąga ludzi od prawdy,
jak bezmyślne naśladowanie tego, co robią wszyscy”.
- Lew Tołstoj
 
 
"Absolutnie nic nie jest tym,
czym wydaje się być,
ponieważ prawdziwa natura rzeczy
pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości."
 
Takie logo przyświeca moim wypowiedziom na blogu Plejadianie2012,
Zawsze mnie to interesowało i próbowałem sam podglądać w toku życie.
 
Każdy iluzjonista z tego zjawiska korzysta i łapie  na błędach umysł,
Wynika to z budowy dwoistej mózgu i obu przeciwstawnych półkul,
To jak gdyby sam mózg zanim złoży je do kupy to obraz mu ucieknie,
Co ciekawe tym kto to rejestruje wszystko to jest nim podświadomość.
 




Żeby korona drzewa była piękna i wydawała owoce
- korzenie muszą być zdrowe!
To, co drzemie w podświadomości jest jak "korzeń" drzewa.
Z niego wyrasta to, co świadome.
To, co uświadomione, to korona drzewa - czyli to,
co sobie uświadamiasz Ty i to, co widza inni.
Jeśli nie jesteś w pełni zadowolony ze swojego życia
- poszukaj zakodowanych w "korzeniach" wzorców i blokad i uzdrów je!

Wyobraźmy sobie dwa światy; fizyczne i eteryczny,
A w nich siebie, tak jak dwa jednojajowe bliźniaki,
Każdy z nich jest zależny od drugiego intencji i myśli.


To co jeden projektuje, to ten drugi jako swoją intencję odbiera,
A gdy się to objawia, to drugi nie chce przyjąć to do wiadomości,
Ale na domiar wszystkiego, mamy dwie fizyczne połówki mózgu,
Pracujące na zasadzie przeciwieństw ocen i ich wpływu na myśli.

Czy tak samo pracuje nie fizyczny umysł to nie wiem,
Podejrzewam, że odbiera obie półkule mózgu i brata,
I o ile fizyczny się nie zagalopował w świat fizyczny,
Czyli całość, jak tej kuli drzewa powyżej tego obrazu.

Musimy sobie to głęboko uzmysłowić i go pokochać,
Jak żonę co siedzi obok nas w kinie, a nie kochać panie,
Coraz to inne i przemykające się jak te zjawy na ekranie.

Chyba o to chodzi byśmy nie szukali siebie na zewnątrz,
A wrócili do korzenia drzewa i kochając jednako koronę,
Czyli całość siebie jako bliźniaczych promieni Stworzenia!


Pineal Secrets: Pineal gland is the true master gland. It is situated between the eyes. It is the organ of clairvoyance, Third eye, the eye of Ra or Heru (God). Biblical Jacob saw God face to face on the island of Pe-ni-el. Its secretes melatonin which is anti ageing in effect and anti oxidant in nature. This also secretes melanin which colours our skin.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10203448447352720&set=a.10202801596421851.1073741833.1258953366&type=1&theater



 


czwartek, 20 marca 2014

Umysł mózgu


Umysł to nasze zbawienie, czy też przekleństwo?
To jest podstawowe narzędzie naszej swiadomości,
To biokomputer, drukarka i też możliwości penetracji,
Tworzonych od wewnątrz do zastosowania na zewnątrz,
Obrazów wielowymiarowych z praktycznym zastosowaniem.

Co do jego możliwości pamiętam porównanie,
Że trzeba by tu wszystkich komuterów świata,
Aby sprawić funkcje 80 -ej komórkowej ameby,
A więc, jakie są możliwości ludzkiego umysłu?

Nie wiem...


Umysł to jest taka żarówka dla świadomości w ciemności mózgu,
Bez niego byłaby zamknięta jak ten wyłączony komputer z sieci,
To sieć nieskończonych porównań zapisanych wcześniej obrazów,
To sonda kosmiczna wyższej Jaźni dla celów samodoświadczania.

To on tu przykuwa naszą uwagę ciągłą zmianą obrazów i treści,
Jak w kinie zmieniającą się fabułą wydarzeń wcześniej zapisanych



Helen Howie
Gail Swanson shared this message she was given previously with me tonight
- from Magdalene
"The flower of love blooms in the hearts of those dedicated to the advancement of their souls. This soul commitment flowers in the heart of the truth. The time is at hand for greater truths to be revealed. A divine partnership born of this truth must be nourished and cultivated and invited in. For these truths are not for the faint of heart, and these truths are beyond what you have ever seen and ever known. Though the veil has thinned and much has been revealed, these alchemical truths carry the individual soul print that shall foster in a new way of seeing and a new way of being.
It is time to reveal the alchemy of truth"
Perfect
Thank you, Birgitte Fich, for your expansive heart & your *Love and greetings to all*♥♥♥

Wydaje się że materia ciała ożywiana jest jak taka forma,
Tylko z innego miejsca tak jak prądem nasze urządzenia,
Chodzą nie same, a tylko są zasilane z prądnicy maszyny,
Która jak wszystko jest zasilana w polu elektromagnetycznym.

Tak jak bez pola siłowego nic by prawdopodobnie nie chodziło,
Tam samo i nasze, jak i innych istot bez zasilania eterycznego,
Innych ciał, które nasza wiara wrzuca do jednego worka duszy.

Tak na prawdę elektryk też nie wie skąd się prąd bierze,
Fizyk mówi coś o ruchu elektronów i fali zakrzywionej,
Że niby jesteśmy wszędzie, a tu i teraz jest nas najwięcej,
Gdzie żyjemy, w materii i podobno w wielu wersjach na raz!

To tak jak z drzewem im wyżej tym rozleglejsza korona,
Z jednego pnia tworzą się rozgałęzienia bez ograniczeń.

Może my również, jako to, co na końcu wzrostu jesteśmy - jednostką,
 Jako pojedynczy kwiat, czy rozgałęzienie, ale już wyżej taką gałązką,
Z której kilka wersji nas samych, ale różnych, niby z pęczka wyrasta?



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań.
 Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj, śnij, odkrywaj!"

Mark Twain

środa, 19 marca 2014

Chemia Umysłu




Czy jesteśmy chemicznym zjawiskiem, czy to chemia nam usługuje,
Nie chcę automatycznie reagować na feromony bez kontroli Umysłu,
Podobnie nie chcę penetrować tak, jak pies i czytać gazety jako siki.


Wiem, że bez chemicznych zjawisk nie byłoby funkcji podstawowych,
Tak jak bez układu nerwowego neuronów komunikacji wewnątrz ciała,
Czy ktoś o nazwie podświadomości działa za moimi plecami i bez wiedzy?


Ba, na ogół te automatyczne odruchy są bardziej precyzyjne od Umysłu,
A może to podświadomość jemu podlega, a my ucząc się przeszkadzamy?
Zawsze mnie to fascynowało na wykładach z chemii i biochemii związków,
Czy one mają odrobinę świadomości, czy podlegają wyższemu automatycznie?


Każdy ping-pong'ista i tenisista sam to wie,
Problem w tym, kto tym wszystkim rządzi?









Każda tutaj istota na ziemi, ma też swojego bliźniaka eterycznego,
To on z miłością naszym przygląda się zmaganiom i chce pomóc,
Nie może nic zrobić bezpośrednio bo jest fizycznie od nas oddzielony,
W tym sensie na przykładzie drzewa oddzielonego to niby od korzeni...

Nie może istnieć ciało fizyczne oddzielone od eterycznego i odwrotnie,
Tam, gdzie jest zachowana między nimi równowaga tam, kwitnie życie,
Dla nas oddzielonych od korony drzewa i żyjących pomiędzy korzeniami,
Trudno sobie wyobrazić jak wyglądają ptaki, kwiaty i fotosynteza miłości.





NAPISANE Z POTRZEBY SERCA…….
JESTEŚMY JEDNYM Z BOGIEM- ABSOLUTEM.
ON JEST NAMI, A MY NIM-CZYLI JEDNYM.
KAŻDY Z NAS TWORZY WŁASNE ŚWIATY POPRZEZ WŁASNE MYŚLI, MARZENIA,EKSCYTACJE ,INTENCJE, EMOCJE………
JEŚLI CZUJESZ W TYM MOMENCIE, ŻE CHCESZ ZMIENIĆ WŁASNY ŚWIAT, WYSTARCZY OD TERAZ PODĄŻAĆ ZA WŁASNYMI NOWYMI PRAGNIENIAMI.
MAMY NAŁOŻONE KLAPKI NA OCZACH I POWTARZAMY PODOBNE DOŚWIADCZENIA, KTÓRE PRZYCIĄGAMY DO SIEBIE JAK MAGNES ,NIE ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD TYM, ŻE GOŚCI TO W NASZYM ŻYCIU.
WYSTARCZY POŻEGNAĆ SIĘ Z TYMI, KTÓRE AKTUALNIE CIĘ MĘCZĄ, WSZYSTKO ZALEŻY TYLKO OD CIEBIE JAK DALEJ BĘDZIE WYGLĄDAŁ TWÓJ ŚWIAT.
POŻEGNAJ SIĘ TERAZ Z TYM CO CIĘ MĘCZY, DAJ TEMU UCZUCIE MIŁOŚCI, DZIĘKUJĄC ZA TE DOŚWIADCZENIA.
NAPISZ, NAMALUJ NOWE MARZENIA, KTÓRE BĘDĄ TWORZYŁY NASTĘPNY ETAP W TWOIM ŻYCIU.
TO JEST PROSTE, WYSTARCZY PUŚCIĆ STARE, JUŻ TO ODCZYTAŁEŚ, ODCZYTAŁAŚ, POCZUŁAŚ W SERCU…..
DO DZIEŁA KOCHANI MALUJMY JUŻ TYLKO ŚWIADOMIE WŁASNE ŻYCIE.
MALUJESZ GO W KAŻDEJ SEKUNDZIE TWEGO ŻYCIA W TERAZ!!!
NAWET MNIE NAMALOWAŁEŚ ,NAMALOWAŁAŚ, ABYŚ MÓGŁ, MOGŁA ODNALEŹĆ DROGĘ DO WŁASNEGO SERCA I TEJ WYJĄTKOWEJ MIŁOŚCI, KTÓRĄ KAŻDY Z NAS JEST.
KAŻDY Z NAS WYDOBYWA ,ODKOPUJE PRAWDĘ, KTÓRĄ KAŻDY Z NAS MA TAKĄ SAMĄ A JEDNAK TAK RÓŻNORODNĄ.
TAK TO JEST KIEDY KAŻDY KREUJE W TERAZ!
NA TYM POLEGA NASZA ŚWIADOMOŚĆ I PRZEBUDZANIE SIĘ Z TEJ ILUZJI.
autor:GOSIA TROJANOWSKA


wtorek, 18 marca 2014

Tu i teraz





Co nas pcha do przodu w świetle wybuchu naszego wszechświata,
A co hamuje poczucie przyspieszenia oddalania się o jego momentu?

Czy życie w przeszłości i zastanawianie się nad przyszłością, to kłody,
A życie w tu i teraz przyspiesza proces pozornego czasu, tak jak teraz?

Mam takie wrażenie, tak jak kosmonauci w startującej rakiecie,
Kiedy zostawiamy za sobą świat przeżyty i uciekamy w nowy.
Czy ciało fizyczne, to pierwszy człon naszej rakiety w podróży?

Czy te następne ciała jako człony rakiety czekają na nas gotowe,
Czy musimy je z pierwszego fizycznego tworzyć, czy się dostroić?
Jedne z przekazów mówią, że je tworzymy, a inne że dostrajamy,
Ja sądzę, że wszystko nas czeka gotowe, a my wybieramy kolejność.




Halina Poświatowska
KIEDY UMRĘ, KOCHANIE...
kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem raczej smutnym
czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
i naprawisz co popsuł los okrutny
często myślę o tobie
często pisze do ciebie
głupie listy - w nich miłość i uśmiech
potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie
patrząc w płomień kochanie
myślę - co też się stanie
z moim sercem miłości głodnym
a ty nie pozwól przecież
żebym umarła w świecie
który ciemny jest i który chłodny
******





Poezja w nas i pod mikroskopem, czy może być co wspanialszego?

Wydaje się, że Bóg doświadcza istnienia poprzez swoją kreację.
Ponieważ wszystko powstaje z substancji Boga,
nasze uczucia i doświadczenia są jego udziałem.

W jakimś prymitywnym sensie, jesteśmy niczym komórki
w nieskończenie wielkim ciele, a owo nieskończenie wielkie ciało
doświadcza wszystkich aspektów istnienia każdej komórki.

Miłość jest przewodnim motywem wszechświata,
ponieważ dla Boga jest naturalną rzeczą kochać samego siebie
(cokolwiek to znaczy), nie na zły, lecz zdrowy,
konstruktywny i ekspansywny sposób.







Każdy z nas zetknął się z pojęciem samej wirówki,
Ale też w takiej tubie nieskończoności rury wodnej,
Ułożonej jak wąż do podlewania ogródka w lecie jak,
W zaklętym kręgu dzieży ciasta materii wszechświata..

Wydostać się z niego na powierzchnię mogą te pęcherzyki,
Będące w 'tu i teraz' świadomością poza zawartością dzieży,
Tak można wydostać się z zaklętego kręgu czasu i wydarzeń.

To pewna analogia do subprzestrzeni pozbawionej pojęcia czasu,
A nam liniowcom trudno sobie wyobrazić podróże te poza czasem,
Istnienie subprzestrzeni, to gdzie przyszłość i przeszłość są w teraz,
Wystarczy z góry popatrzeć w imieniu pęcherzyków z poza wirówki.

Stamtąd nie wolno nam mieszać ciastem z uwagi na wolną wolę,
Możemy tylko coś zmienić gdy zanurzymy się w nim z powrotem,
Albo spotykać się w stanie medytacyjnym ponad w subprzestrzeni.

Ale nie tylko z nami, żyjącymi i nie, ale i z Federacją Galaktyczną,
Która od początku czuwa na wirówką Ziemi jak nad inkubatorem.







Temu, co On stworzył nigdy nie pozwoli zginąć,
Gdyż wróciłby tym samym do swojej przeszłości,
A to być mogło i dla Stwórcy oznaczać więzienie.
Więc przyszłość jest skazana na wieczną ekspansję.

Oczywiście w TU i TERAZ... a więc i my,
Możemy być spokojni o naszą przyszłość!

poniedziałek, 17 marca 2014

Natura




My ludzie jesteśmy jak ziarna rzucone na Ziemię. 
Mamy zapisaną w sobie całą wiedzę o tym, kim jesteśmy.
 I tak jak róża wie, jak być różą, a dąb wie, jak być dębem,
 tak my ludzie, wiemy, jak być człowiekiem. 
Nasz rozwój przebiega zgodnie z Prawami Natury.
 Pamiętajmy, że każdy etep naszego wzrostu ma swój czas. 
Niczego nie da się przyspieszyć ani opóźnić, 
bowiem takie próby od razu skazane są na niepowodzenie 
i naruszają naturalne prawo życia. 
Podążajcie w swoim rozwoju zgodnie ze swoim osobistym rytmem 
- nikt nie wie lepiej od Was, Kim Jesteście.

http://www.youtube.com/watch?v=F5PsDAZjiqw

https://www.facebook.com/ajax/messaging/attachment.php?attach_id=f5fc7fddf3a90412e8066926485262a2&mid=mid.1392924436886%3A8926b27002adf6cd21&hash=AQAClUsK6Ytt_gC9




Natura to też różne rodzaje gatunków, fizycznych i duchowych,
Więc nie można robić różnicy co do motywacji intencji zła i dobra,
Każdy w każdych warunkach ma prawo przeżyć podobnie jak ludzie.

Bo w życiu liczą się właśnie intencje wyborów i ich konsekwencje,
Podstawą jest zachowanie gatunku i jego obrona, tak jak i przeżycie,
Każdy ma prawo do przeżycia, ale jedynym sposobem wyjścia jest:
Wybór opcji prowadzącej do rozwoju na bazie miłości i współczucia.

Łatwo mówić, ale jak to robić w świecie walki szczurów o przetrwanie?
To właśnie jest najtrudniejsze, ale poświęcenie daje skok o kilka stopni.
Słyszeliśmy o tzw świętych męczennikach ukrzyżowanych jak Jezus..

Każde świadome poświęcenie czegokolwiek na zewnątrz,
Prowadzi nas do wewnątrz przez serce do innych światów,
Stach rozpaczy przed utratą życia spycha nas w dół ciemności,
Nie ważna jest idea, za którą umieramy, a fakt odwagi bez strachu.



Buntownikiem jest nie ten, kto przeciwstawia się społeczeństwu, 
ale ten, kto rozumie całą jego grę i po prostu z niej rezygnuje. 
Staje mu się ono obojętne. Nie jest przeciw niemu. I to jest piękno buntu: wolność... 
Rewolucjonista nie jest wolny, bo ciągle z czymś walczy - jak może być wolny? 
Ciągle się czemuś przeciwstawia - jak działając przeciw czemuś, może być wolny? 
Wolność oznacza zrozumienie. Trzeba zrozumieć grę i widząc, że z jej powodu dusza nie może się rozwijać, 
że z jej powodu nie możesz być sobą, po prostu zrezygnować z niej bez szramy na duszy. 
Przebaczasz, zapominasz i żyjesz nie trzymając się społeczeństwa ani w imię miłości, ani w imię nienawiści. 
Dla buntownika społeczeństwo po prostu znikło. Może żyć w świecie albo odejść od świata, ale nie należy już do niego.

Osho

Nie wiadomo jak jesteśmy po śmierci ciała nagradzani,
Jedni mówią o niebie, drudzy o uwolnieniu z marazmu, 
A może:

Którego spotka gdzieś indziej, ale w innej oprawie bytu

niedziela, 16 marca 2014

Tęcza



Tęcza uczy nas wszystkich jedności, bo nie ma jej bez koloru,
Tak jak sam kolor nie może być też tęczą, jak my bez innych!

Dlatego całość tęczy jest jak całość wszechświata,
A my również z nadmiarem 1 koloru niby jednostki,
Ale zawierającej całość możliwości koloru jej w sobie.



Aby życie stało się piękne, to musimy wszystko akceptować,
Bez oceny na to co złe i co dobre, to tak jak gdyby w uśpieniu,
Wtedy zaczynamy żyć i działać, jak w medytacji fizycznego ruchu.

Hindusi dawno to odkryli w tzw. Karma Jodze w działaniu,
To tak, jak gdyby jechać samochodem i co innego robić razem,
Nie polecam tego nikomu, ale to rozwija koncentrację potrzebną.

Chodzi mi jedynie o porównanie, jak pisanie dwoma rękami na raz,
Tylko w taki sposób możemy kontrolować siebie i własne zachowanie,
To nie oznacza, żeby kontrolować uczucia, jedynie kontrolować emocje.

To nie kontrolowane emocje powodują, że się w karmie pogłębiamy,
One same nie są niczym złym, jeśli pozostają w uczuciach, bo inaczej,
Karma te same doświadczenia nam wielokrotnie poddaje do weryfikacji,
Jak w grze w ping-ponga, kiedy automatycznie oddaje to samo odbijając.
Nie wiem czy udaje się ją przeoczając odrobić, ale za to ją nie zwiększajmy.

To są tylko moje przemyślenia i dewagacje, i nie należy im wierzyć,
Skądinąd wiara w coś, sama nas usztywnia jak bitą pianę i nie dając,
Możliwości nauki i to poprzez wyciąganie daleko idących tu wniosków,
Bez nich obawiam się nie ma odrobienia karmy jako takiej i jako lekcji.




"Kwiat Życia - misternie utkana, inteligentna i żywa sieć,
 która łączy wszystko i wszystkich w Jedność. 
Jej centrum znajduje się w Twoim sercu. 
Cokolwiek czynisz w tej sieci, czynisz sobie... 
 Bądźmy świadomi, co wnosimy do naszej wspólnej przestrzeni.
 Dnia pełnego Miłości życzę nam wszystkim" 




Gdy poza tymi moimi wnioskami zajrzymy do serca jako Kwiatu Życia,
Cokolwiek zrobimy spalamy to w ogniu miłości do wszystkiego i innych,
Prawdopodobnie to w Kwiecie możemy spalić wszystko, ale to tylko wtedy,
Kiedy znamy własne intencje, co do odpłaty i współczucia za dokonane szkody!

Intencja i wspóczucie, czy dopłata nie będą miały wartość,
Gdy kieruje nami czysty interes i buchalteryjne rozliczenie,

Ale Kwiat Życia to nie gąbka szkolna do wycierania z tablicy błędów,
Można tylko przyswoić je jako doświadczenia nauki i nie robić więcej!

sobota, 15 marca 2014

Niebo

Ella w niebie
Modliła się do Boga,
modliła gorąco,
żeby z niej zrobił
białą szczęśliwą dziewczynę.
A jeśli już za późno na takie przemiany,
to chociaż, Panie Boże, spójrz ile ja ważę
i odejmij mi z tego przynajmniej połowę.
Ale łaskawy Bóg powiedział Nie.
Położył tylko rękę na jej sercu,
zajrzał do gardła, pogłaskał po głowie.
A kiedy będzie już po wszystkim - dodał -
sprawisz mi radość przybywając do mnie,
pociecho moja czarna, rozśpiewana kłodo.
Wisława Szymborska
Jeżeli czekamy, że ktoś nas pokocha, zanim pokochamy siebie, schudniemy, dostaniemy lepszą pracę, zanim pokochamy siebie, to sobie poczekamy...
Na fotografii Ella Fitzgerald



We are the universe looking at ourselves...

All matter is made of atoms that were originally created in the center of stars, 
so our eyes are looking back in time at the very things 
that created them in the first place when looking up at the night sky...




Czy rzeczywiście patrzymy jak przez mikroskop,
Codziennie na siebie jak w przeszłość dokonaną?

Czy nasze oczy nie kierują się czasem jedynie na to, co już dokonane,
A teraz aby wrócić do siebie musimy się oderwać od tego mikroskopu,
By zajrzeć z powrotem w głąb serca siebie i oderwać się od przeszłości?

"Jako mrówka nie sięgam wzrokiem tak wysoko" ktoś zawsze powie..

" Mrówczy świat masz przed sobą, a TY zaglądasz do niego, tak jak ja w szpitalu.."
/Ja odpowiem/

"A mnie chodzi w sumie o to, żeby już wreszcie zakosztować, 
tych wspaniałości, które nam się tak obiecuje i obiecuje./ktoś powie/



"Jak możesz kosztować przeszłość to takie złudzenie jak lizanie ekrany TV"
/ja odpowiem/

Nie wiem, czy ta dyskusja jak z Martą, do czegoś prowadzi,
Ale wiedziałem zawsze, że kiedy jestem w iluzji, muszę być;
Zmysłowym jej obserwatorem i twórcą zarazem, czyli sondą.

Nieba, Nirwany, czy też Stwórcy samego, jakie to ma znaczenie?
Jestem świadomością, która siebie samego doświadcza w realu.

Ten świat jest jak echo wcześniej wypowiedziane,
A teraz przez te oczy do nas z powrotem tu wraca...

Będąc obserwatorem tego planu niczego z echa zmienić się już nie da,
Możemy jedynie w tu i teraz pomyśleć inaczej, a wtedy się echem objawi.


http://www.cda.pl/video/1062748f/Atlas-Chmur---Cloud-Atlas-2012-Napisy-PL-HD

Ulubiony przeze mnie film powyżej on lepiej to tłumaczy,
Ukazuje i życie i wcielenia i podstawy prawd boskiej gry.

Jak kiedyć napisałem, jesteśmy tu powielanymi dziećmi Adama,
Kadmona i Ewy, tak jak kserokopie trochę zmienionych opcji.
Nie powinno nas to przerażać, ani na siebie się samych złościć.

Co innego wiedzieć, a co innego realnie przeżywać, choćby i miłość,
Dla każdego ona coś innego znaczy, smakuje, drażni, czy podnieca,
Jeśli taką różnorodność sprowadzimy do niepowtarzalności to obłęd.

A tak jest, to co nie powtarzalne jest zdrowe i akceptowane,
Nasycane energią życia czi, maną, czy energią podstawową,
Prawdopodnie kurek jej weryfikuje zasada nie powtarzalności,
Stąd to co powtarzane żyje dłużej martwe jak plastyki i tworzywa,
Bo życie to ciągła zmiana jak przepływ wody świeżej w strumieniu.