niedziela, 5 marca 2017

Niebieski portal

Zdjęcie użytkownika Świadomość.

Na tym obrazie widzimy jeszcze jeden szczegół dot. Wzniesienia. 
Chcę przez to powiedzieć, że Jezus trzyma Księgę Mądrości.

 Jest to księga, mówiąca o tym co zrobić aby osiągnąć sukces. 
Ma on również napierśnik z krzyżem, to czakram serca, prawda?

Przekazuje on również błogosławieństwo. 
  Jeśli jesteśmy odpowiednio wrażliwi i czuli
To podczas patrzenia na tę symbolikę 
My sami możemy powiedzieć też sobie: 
Jezus zachęca nas na otworzenie niebieskiej sfery,
Wewnątrz nas samych lub do zaproszenia tej sfery
Do naszej świadomości tak, abyśmy i my sami,
Mogli również przeżyć to samo doświadczenie.



Nie ma innej drogi do portalu jak do naszego wnętrza,
Przez podnoszenie wibracji i tak do świata subtelnego.

A więc Jezus, jak i Aniołowie są tutaj w innej częstotliwości,
Podniesienie jej do podobnych jest jedyną drogą możliwości.

Bez sensu są interpretacje o Jego powrocie, bo każdy może,
Spotkać Go, jak podniesie wibrację, czyli pójdzie na górę.

Zdjęcie użytkownika Świadomość.

Żaden Mistrz nie schodzi na doliny z aszramu w górach,
Będzie czekał na ucznia jak on sam będzie na to gotowy.

Na nic są te wysiłki tzw. natchnionych mistrzów wśród nas,
Którzy uczą nas dróg zewnętrznych, a nie tej do wewnątrz.

Zdjęcie użytkownika Oriana.

Wszystkie inne zewnętrzne drogi prowadzą do złudy i dobrego samopoczucia,
Dawne szkoły wiedzy tajemnej uczyły dróg do światów wewnętrznych w nas.

W obecnym stanie teraz my jesteśmy we władaniu sztucznej inteligencji,
To ona poprzez wszystko co jest z metalu przenika to w całym kosmosie.

Zdjęcie użytkownika Psychedelic Adventure.

"Nanoidy" są jak wirusy mini roboty podległe matce ich roju,
Reptilianie są nimi podobno naszpikowani jak poduszka na igły.

My też, kiedy zachowujemy się jak roboty, gdy słyszymy głosy,
Rozkazy, które nakazują nam czynności i namawiają do zbrodni.

Zdjęcie użytkownika Enoni Krystyna Lipinska.

Poszerzanie świadomości i wzrastająca empatia jest jedynym tu lekarstwem,
To jak pozbycie się łuski poczwarki, po to by wydostać się w postaci motyla.

Zdjęcie użytkownika Enoni Krystyna Lipinska.

No tak, ale mnie i koleżankę też naszła refleksja.
I chce nam się już śmiać z tej metafory o gąsienicy,
 Co to zmienia się w motyla, odfruwa się nie oglądając.

Pierwszy raz dowiedziałem się, że jestem gąsienicą 40 lat temu,
Która zamieni się kiedyś w motyla, a jak widzę trawa to nadal.




Masz serce nadmuchać miłością, bez ocen, narzekań i z dystansem do wszystkiego,
I zrobić z niego niebieską kulę jak na obrazach Chrystusa, czyli podnieść wibracje..

Świadomością to ja jestem na całą wieczność.
Tu we wcieleniu miała być dla nas zabawa.

 Wcielona świadomość, świadoma
swojej boskości - to jest ten motyl.

A tu nic tylko kokon i kokon. Zamknięcie i hipnoza.
Jak zwykle: obiecanki cacanki.  Ego nam podpowiada...

http://zpietamiwchmurach.pl/wp-content/uploads/2017/03/energia-medytacji.jpg


sobota, 4 marca 2017

Portal

Zdjęcie użytkownika Anna Ślusarska.

Wchodzimy powoli w niewidzialny portal podobno magnoliowy,
Uwielbiam te kwiaty na wiosnę, a więc i nie mam nic przeciwko.

Wyobrażajmy sobie, że jesteśmy jak magnolie przed rozkwitem,
A dotychczas całe nasze życie jako korzeni i drzewa wewnątrz.


Zdjęcie użytkownika Enoni Krystyna Lipinska.

Nie wiem, czy już wszyscy, ale czy to ważne mamy czas wiosny,
Jesteśmy od wewnątrz nabrzmiali jak te pąki do pęknięcia kwiatu.

Musimy wejść tą świadomością ciszy i równowagi i tak jak w narodziny,
W ten powyżej wir wewnętrznego dojrzewania z zewnątrz do wewnątrz.

Zdjęcie użytkownika Enoni Krystyna Lipinska.

Kanał rodny jako portal powoli się otwiera,
To co będzie widzialne jest teraz jak światło.

Myślę, że to moje postrzeganie częste patrzenia w światło Słońca,
Będzie oparte na widzeniu tego, co dotychczas nam nieznane było.

Pewnie tak samo nasz nowy wzrok przyzwyczai się do tego blasku,
Ciekawe jak to świat nasz zmieni i jako nasze wewnętrzne odbicie?

Zdjęcie użytkownika Anna Ślusarska.

Co będzie zewnętrzne, a co wewnętrzne, sam nie wiem,
Logika podpowiada, że to będzie powrót do wewnątrz.

Wiedza Uniwersalna i Agni Joga wielokrotnie mówiła o wewnętrznych światach,
Takich jakie nam się pokazują w trakcie wizji snów świadomych i coraz częściej.

Przeżywam w nich podobne problemy i podobnie je rozwiązuję,
Staram się w nich i teraz na jawie niczemu tu nie przeszkadzać.

http://www.zjawiskaniewyjasnione.pl/wp-content/uploads/2016/10/forests-231066_640-e1476107615557.jpg

http://tamar102.bloog.pl/id,359745464,title,Portal-Magnolii-22-luty-31-marca-2017-roku-Czesc-1,index.html


Czuję się jak akuszerka i przy własnym porodzie,
W obecności naturalnej rodziców z drugiej strony.

Podobno, gdy tu się rodzimy musimy przestawić wzrok do góry nogami,
Może teraz z powrotem ekran zewnętrzny odwróci świat na jego negatyw?

Gwałtownie od wewnątrz zmieniamy negatyw nową energią,
Dlatego to takie ważne co myślimy i czujemy w równowadze.

Nie my tworzymy to, co widzimy na zewnątrz,
Tylko nasze postrzeganie wewnętrznego obrazu.

http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20140806202312/kuroshitsuji/pl/images/8/89/%C5%BBycie_i_%C5%9Bmier%C4%87.png

Teraz nie będzie śmierci jako uwolnienia od obrazu,
Teraz wystarczy zmienić to nasze postrzeganie bytu.

Nie bez kozery mówi się wiele o tej bramie serca,
Umysł przez swoje postrzeganie nam ją tu zasłonił.

http://www.moc2.pl/allfiles/uploads/130829-Nie-ma-lyzki.jpg

Zawsze wydawało mi się w życiu, że stoję rozkrokiem,
Jakby w dwóch światach i krach odpływających od siebie.

Decyzje podobno już wcześniej zapadły dla każdego z nas,
Ale ja wierzę, że jeszcze każdy ma szansę wyboru kry strony.

Czasami mam wrażenie, że tu nic nie trzeba wybierać,
Wtedy znajdziemy się we właściwym świecie dla siebie.

 

Do niego najprostszą drogą jest chwila 'tu i teraz' i w sercu,
Ludzie się budzą na potęgę teraz, a najlepszym przykładem:

http://tamar102a.blogspot.com/2015/08/o-czym-90-katolikow-nie-wie-krotka.html

Jest ten post co jest prawie sprzed dwóch lat budzi,
A teraz ludzi coś napędza do świadomości wiedzy.

/w ciągu kilku dni już ponad 141 tys. wejść i kręci się dalej../

Zdjęcie użytkownika Witek Tylkowski.

Ale jak widać to się zmienia, może i dlatego, że poród się zaczyna,
A portal otwiera jak kanał rodny Gai i nas będzie rodzić w nowym.

'Wspomniany portal już się otworzył dla tych z was, 
którzy są gotowi na takie dostrojenie
 i zaczął już zmieniać wasze postrzeganie rzeczywistości. 
Wielu z tych, którzy są dostrojeni do JESTestwa Magnolii,
 czuje się bardziej uziemionymi w swoich pojazdach.
Wielu z was poczuło wezwanie, wezwanie do powrotu 
do ziemskiej percepcji wspomnianej struktury rzeczywistości. 
Dostajecie kuksańca do bycia BARDZO OBECNYMI w każdym momencie. 
Wielu z was zaczęło mylnie wierzyć, 
że zostaliście zablokowani przed dostępem do swojego epicentrum,
 swojego Wyższego Ja, do Źródła wszystkiego co jest. 
Jest to błąd gdyż w istocie jesteście wprowadzani 
i prowadzeni do tego aby mocno postawić stopy na nowo odkrytej ziemi 
aby być bardzo aktywnymi, w pełni świadomymi i uważnymi wobec wszystkiego co się wydarza.'

Zdjęcie użytkownika Witek Tylkowski.

Ani Ing i Jang tylko tam pośrodku, gdzie wskazuje on ręką,
A nie na cały ten teatr na dole, jak i amfiteatr bogów na górze.

Tylko przez serce...

 Otóż zawsze odsyłam ludzi do historii o gąsienicy i motylu. 
Historia ta opowiada, że żyjemy w ciałach ludzkich na ziemi.

Ale za to znajdujemy się w fazie przepoczwarzania, 
A to wewnątrz nas zawarte jest to całe wzniesienie.
Czyli kolejny etap przepoczwarzania się w motyla.

 Niestety to my zachowujemy się jak te dwie gąsienice z kreskówki, 
Którą kiedyś widziałem patrzące na przelatującego w pobliżu motyla.

A jedna mówi do drugiej: “Nigdy mnie nie przekonasz, 
 że mogę stać się czymś takim”. 
Nie mamy żadnego odniesienia co Wzniesienie może oznaczać.

Zdjęcie użytkownika Świadomość.

piątek, 3 marca 2017

Zagrożenie

 


"Kiedy czujemy się zagrożeni, 
niebezpieczeństwem dla nas nie jest zewnętrzne wydarzenie, 
przed którym się bronimy, ale nasza obrona. 
Kiedy czujemy potrzebę obrony, 
lęk wytwarza pole energetyczne wokół nas, 
które działa jak magnes i przyciąga do siebie taki sam rodzaj energii.
Powszechnie wiadomo, że jeżeli odczuwasz lęk przed zwierzęciem, 
na przykład groźnym psem, prawdopodobnie zaatakuje cię ono i pogryzie. 
Jeżeli nie będziesz odczuwać strachu, a tylko miłość do tego zwierzęcia, 
szybko się ono uspokoi i zaprzyjaźni. 
Tak samo jest w przypadku każdej naszej bariery ochronnej. 
Z reguły przyciąga ona do siebie dokładnie to, czego się boimy."
Sisson Colin P. – "Podróż w głąb siebie"

 Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Zagrożenie to nasze pole energii, może przyciągać i tłamsić,
Kurczyć się jak wyschnięty liść na wietrze strachem targany.

Świetnie to się sprawdza na przykładzie rodziców,
W ich polu dzieci czują się bezpiecznie i lgną do nich.

Odwaga przebija wszystko i pola innych ludzi i budzi,
Powoduje to, że unosimy się ponad problemami ludzi.

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.


Odwaga czyni nas lżejszym, a strach jak jad węża nas na wskroś przeszywa,
Odwaga dodaje pewności i tak pole nam rośnie i wyrastają na nam skrzydła.

Dzięki temu łączymy się sami z sobą jako na wyższym poziomie,
Czyli aniołem, który już nie musi nas na każdym kroku pilnować.

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Gdy jesteśmy razem z swoim odpowiednikiem,
To jakby rosną nam skrzydła możliwości ducha.

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Zagrożenie nigdy nie jest z zewnątrz,
Można by rzec że ono nie istnieje..

Czy istnieje film na ekranie, czy na kliszy,
Która powstaje z prawdziwej gry aktorów?

Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Idź dziecko i być płodną ja ci karzę, 
Tylko nie myśl sobie, że ci to pokażę.
s
Sama musisz zobaczyć weny własne dzieło, 
Zaczerpnięte z głębi i wydobyte na zewnątrz.





Nie szukaj nic na zewnątrz, bo trafisz na zagrożenie,
Jak chcesz dostać się do portalu szukaj go wewnątrz.



Właśnie, my nie jesteśmy marionetkami na cudze potrzeby,
Sami jesteśmy sobą samym, a i portal mamy tylko w sobie.

/jutro będzie o portalu/

Zdjęcie użytkownika Krystyna Maciąg.

czwartek, 2 marca 2017

Droga


Dlatego, to co zewnętrzne choćby najpiękniejsze jest tu iluzją,
Droga powrotu do Źródła prowadzi tylko przez własne serce.

To jasne, że kurczak nie może z powrotem ruszyć do skorupy jaja,
My tak samo do łona swojej matki i szukać powrotnej w niej drogi.



Więc nie szukajmy niczego w zewnętrznym świecie,
A nasze wewnętrzne Samadhi samo nas tu wchłonie.

Jeśli chcesz ten proces przyspieszyć bądź w równowadze,
Nie ulegaj mocnym emocjom i zmysłowym zachciankom.

Są drogi wewnętrzne, te do domu jak to w mieście, jak i zewnętrzne,
Podobnie jest w nas są drogi do wewnętrznych światów przez serce.

 

Gdybyś o tym wiedział i uwierzył szybko byś uciekł,
Przy najmniejszym zaskoczeniu niebezpieczeństwa.

Dlatego droga ta jest wewnętrznie ukryta jak kurtyna,
Przed aktorem który, gdy tekst zapomni nie ucieknie.

 Czytałem o żołnierzu, który w stresie podniósł się z okopu,
Mając wszystkiego dość i szedł wzdłuż linii ognia nietknięty.

 Zdjęcie użytkownika Izabela Ewa Kopaniszyn.

Może przez nasz środek przebiega niewidzialna linia do przekroczenia?
Może właśnie w tym szczytowym stresie równowagi w nią wchodzimy?

Jak na tym zdjęciu, gdzie nie ma głębi obrazu,
Żaden paw nie odleci, bo nie będzie wiedział.

I dokąd i jak i po co, gdy mu na tym obrazie jest dobrze,
Gdy sen jego odwrócimy i wejdziemy w ten obraz, to co?

Nie będziemy, jak ten żołnierz musieli uciekać, czy też fruwać,
Sam już kilka razy byłem w takim stanie - bezczasu stop-klatki.

 Zdjęcie użytkownika Izabela Ewa Kopaniszyn.

W Samadhi to ten stan jest opisywany jako; bycie i nie bycie,
Jako stan pełnej integracji i ze wszystkim co jest zawieszenia.

Co ciekawe nie ma w nim jakoby ruchu,
Może to dlatego, że przestaje przepływać?

Wiemy też już, że to nie my się poruszamy ciałem w naszym świecie,
Ale to kosmos jako energia postrzeganego obrazu przez nas przepływa.

To zmienia całkowicie naszą perspektywę bycia,
Może to nasze postrzeganie uwagi całość przyciąga.

 Zdjęcie użytkownika Izabela Ewa Kopaniszyn.

Jedno mniej więc i wolniej, to co szybciej tworzy czas,
Wedle tego co statyczne i znane, więc bez naszej uwagi.

Patrząc na ten obraz i nie widząc nic w ruchu jakbyśmy go nie widzieli,
Gdy na nim się ptak pojawi, to jakbyśmy o nim zapominali śledząc lot.

A teraz spróbujmy to odwrócić i starając się nie widzieć ruchu,
 Cały obraz potraktować statycznie tak jak namalowany pędzlem.

Wtedy to wchodzimy w stan Samadhi i widzimy wszystko i nic,
Ruch, a więc i czas odchodzi, a przychodzi bezczasie bezruchu.

 Zdjęcie użytkownika Izabela Ewa Kopaniszyn.

Podobno wtedy znika nasza iluzja i pokazuje się 'prawda',
Jaka nie wiem, bo wtedy widziałem, jak gdyby jej potencjał.

Może to jest tak, jak gdybyśmy wychodzili z kina i znika opowieść z ekranu,
A my wchodzimy w swoje dawne życie, ze wspomnieniem filmu czy też snu.

A więc droga wewnętrzna do siebie samego nie jest taką jak tu, to stan umysłu,
Zresztą nasze życie jest też takim i podobnym, tylko z wzmocnionym zmysłami.

Uczucia nasze muszą nam pozostać i bez ograniczeń ciała jak tutaj,
Nic nie wiem o innych ciałach, bo czułem się w stanie świadomości.

Zdjęcie użytkownika Izabela Ewa Kopaniszyn.

Dla umysłu samo definiowanie, 
czym jest tożsamość-ego to temat rzeka. 
Na szczęście każda rzeka wpada do morza. 

Bezkresne morze czystego doświadczania "kim jestem" 
pochłania także strumień myślenia o "sobie".

~ Easy Grace
"Who am I - Removing the Ego Virus"
"Ja Czyli Kto"


To co właśnie się wydarza istnieje po to aby dać radość
 i wyraz wszystkiemu co teraz obecne.
Połączone jednym wzorem, pulsując w bezmiarze jestestwa.
Zawsze i wszędzie było, pozostanie i będzie.

 

I właśnie dlatego twa prawdziwa natura,
która po prostu jest bez żadnej formy i bez kształtu,
bez interpretacji i bez założeń, bez oczekiwań
i bez podziałów jest tutaj tak istotna
bo wszystko z niej powstało i w niej znajduje swój koniec.

Poziom bez poziomu, dostępny na już który pozwoli Ci wyjść
poza dualizm jednak z możliwością
dalszego doświadczania indywidualności.
Wszystko to na jakościowo o niebo wyższym poziomie.

 Prawdziwa esencja bycia jest więc harmonią istnienia
i współodczuwania ze wszystkim i wszystkimi.
To prawdziwa, jedna i niepodzielna świadomość,
dokładnie wszędzie ta sama.

środa, 1 marca 2017

Zasiew

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/13/f4/94/13f494f8b38832096a4a700050e7047d.gif

„Umiejętność obserwowania bez oceniania jest najwyższą formą inteligencji.”
Jiddu Krishnamurti
” Obserwowanie, bycie świadkiem, nie jest czynnością umysłu, lecz duszy, świadomości. Nie jest procesem umysłowym. Kiedy obserwujesz, umysł się zatrzymuje, przestaje istnieć. [..] Bycie świadkiem to rewolucja. To radykalna zmianach zachodząca u samych korzeni. Powołuje do życia zupełnie nowego człowieka, ponieważ uwalnia twoją świadomość od wszelkich uwarunkowań […] Cokolwiek robisz, niechaj zawsze towarzyszy ci jedna rzecz: bądź świadomy siebie. Jesz – bądź świadomy siebie. Chodzisz – bądź świadomy siebie. Słuchasz, mówisz – bądź świadomy siebie. Kiedy jesteś zdenerwowany, bądź świadomy. W chwili kiedy ogarnia cię złość, bądź świadomy, że złość jest w tobie. To ciągłe pamiętanie o sobie wyzwala w tobie pewną subtelną energię. Krystalizuje się twoja Istota. […] Jesteś czystą świadomością. Gdy otoczy cię chmura gniewu, po prostu obserwuj ją – pozostań uważny, abyś nie zaczął się z nią utożsamiać. Rzecz w tym, by nie utożsamiać się z problemem. Kiedy to pojmiesz, przestaniesz mieć „tak dużo problemów” – ponieważ klucz, ten sam klucz – świadomość, otworzy wszystkie zamki. Tak samo jest ze złością, żądzą, z nałogiem, z seksem. Tak jest ze wszystkim, do czego jest zdolny umysł
Osho – „Świadomość”


Zdjęcie użytkownika Paradigma d'Arte.


To w zasadzie proste, a zacznijmy o porannych czynności,
Zanim wstanę długo wydłużam stan ten z przed obudzenia.

W nim zaczynałem to swoje pisanie, a słowa układały się same,
Trzymałem też kartkę przy łóżku z ołówkiem pisząc po ciemku.

 Zdjęcie użytkownika Uświadom To Sobie.

Dziś już tego nie robię, a tylko na leżąco się rozciągam po krótkiej medytacji,
Wtedy podobnie jak przy porannym myciu skupiam uwagę wyłącznie na sobie.

Staję jak z boku i jak gdybym był obserwatorem każdej poszczególnej czynności,
Jak ktoś kto jest znawcą win i skupia się na tej czynności kupażu w smakowaniu.

meditation1

Staję się swoim obserwatorem, jak i siebie i zachodzącego słońca,
Bez jakichkolwiek myśli o przeszłości i planu na dzień dzisiejszy.

Łatwo mi mówić i o tym pisać, bo jestem na emeryturze i mam swój pokój,
To bardzo ważne by znaleźć dla siebie odrobinę komfortu bycia z sobą samym.

Zdjęcie użytkownika Uświadom To Sobie.

Ale teraz już tak mi to weszło pod skórę, że piszę od razu na komputerze,
I rzadko ktoś mnie może wyprowadzić z tego stanu obserwacji z dystansu.

Wiem też, że jest to wnerwiające szczególnie dla nieświadomego partnera,
Który stoicyzm bierze za tumiwisizm i jako ucieczkę od odpowiedzialności.  

wormhole-166

Dla nich, gdy ty nie zmieniasz się na twarzy z oburzeniem i nie machasz rękami,
Jesteś niezgułą mało aktywną, śpiącą królewną za którą muszą inni wszystko robić.

Generalną próbą jest np. jakiś wypadek i wtedy widać różnicę,
Między tymi, co tylko krzyczą, a tymi, co oceniają aby pomóc.

3922067

Zasiew można robić sobie dopiero kiedy pozbędziemy się programów,
Wiadomo o jakie chodzi i chodzi o odcięcie się od rodziny jak bramin.

Możesz być w gęstym tłumie obserwatorem i nic ci nie grozi,
Tłum będzie reagował symetrycznie jak stado ptaków w locie.

Zdjęcie użytkownika Psychedelic Adventure.

A ty będziesz ponadto i wtedy już jesteś gotów pod zasiew.
Mam na myśli wejście w teraźniejszość, jako nowej Ziemi.

Samoobserwacja jest możliwa jedynie w teraźniejszości 'tu i teraz',
Wolna od jakichkolwiek śladów przeszłości czy projekcji przyszłości.


 Zdjęcie użytkownika Lori Winkler.

Jeśli grunt nie jest przygotowany, wolny, czysty, jak i gotowy,
To zasiew nie będzie udany, bo bez miejsca do odnowy i ciszy.


'Cisza to teraźniejszość.
 Wydarza się pomiędzy tym, 
co było, a tym, co przyjdzie. 
W niej coś się kończy: 
odbieranie z zewnątrz, 
strumień myśli, wewnętrzny dialog, 
troska o następną rzecz do zrobienia.
Pozwalamy odejść temu z przestrzeni ciszy. 
Gdy się to wycofa z tej przestrzeni, 
 wtedy otwiera się ona na coś innego 
i staje się rozległa. 
Albowiem cisza wiąże.'
Spójrz na drzewo w ogrodzie. 
Wydaje się, że nic ono nie robi. 
Stoi wrośnięte w ziemię, jest piękne, 
świeże i pełne życia, 
a każdy z nas korzysta z tego, że jest. 
To jest właśnie cud bycia. (…) 
Jeśli drzewo jest prawdziwym drzewem, 
daje nam radość i nadzieję. 
Jeśli potrafimy po prostu być sobą, 
to jest to forma działania. 
Działamy wtedy bez działania, 
działamy poprzez bycie”.

- Thích Nhất Hạnh

Zdjęcie użytkownika Enoni Krystyna Lipinska.

Wszędzie to widzę o zmroku,
A w dzień jak pod Słońce..