poniedziałek, 25 czerwca 2012

Dysonans


“Wymagasz, żeby rozmaite sytuacje, okoliczności, miejsca czy osoby uszczęśliwiały cię, a potem bolejesz nad tym, że nie dorosły do twoich oczekiwań.”

- Eckhart Tolle

Dysonans
“Wymagasz, żeby rozmaite sytuacje, okoliczności, miejsca czy osoby uszczęśliwiały cię, a potem bolejesz nad tym, że nie dorosły do twoich oczekiwań.”

- Eckhart Tolle

Otóż to, stawiamy wymagania innym zamiast sobie,
Stąd te nasze frustracje, rozczarowania i animozje,
Szczególnie do naszych bliskich, którzy według nas,
Winni nam wdzięczność i uwagę za co dla nich robimy!

Co robić by tak się stało? Cisza w sercu bez oczekiwania...

Alma

Angeldelsur Angel Uriel YA ES HORA DE DESPERTAR, YA ES HORA DE IRNOS CON DIOS, A...

Czuję "Ja" tu całym sercem jak mnie otacza i przytula,
Tak i prowadzi przez życie subtelnymi znakami czasu,
Jak ślepca świata subtelnego i przywartego do iluzji,
Jak dziecko od rodzenia do komputera, z taką wizją,
Co wychodzi z ekranu i marzenia o wolności pożera.

Trzyma długo, bo od samego urodzenia,
A nie chce wypuścić, bo ma interfejs ego,
Który jak małpka zajmuje nam ciągle uwagę,
Gdy tylko zaczynamy myśleć przykuwa obrazem!

Jak go od nas odkleić jak ciasto z naszych palców,
Trzeba codziennym staraniem palec po palcu z miłością,
Jak ciasto z dzieży odklejać staranie i cierpliwie medytacją,
Jednocześnie głaskać po główce jak wystraszone dziecko!
Nie karmić zainteresowaniem świata zewnętrznego jak matka,
Która pod pretekstem własnych niespełnionych marzeń karmi pisklę:



Pamiętajcie tylko rodzice mogą mentalnie karmić swoje dziecko,
Nie wolno im oddać ich pod opiekę obcych idei i innych ludzi,
Przecież one same przed urodzeniem oddały się im z ufnością,
By od nich czerpać wiedzę i by były inspiracją nauki tworzenia,
Nie przeszkadzajmy im doświadczać samemu, nasze nie są ich!
Karmy ich jedynie naszym pięknym pełnym miłości przykładem!

Lepiej wychować jedno pisklę, ale za to na Mistrza!

niedziela, 24 czerwca 2012

Myśl jak czupirad



Gdy zła myśl dotyka Guru, to wraca do twórcy jak cios straszliwa!
Wraz ze zwielokrotnioną siłą i trudno ją sobie nawet to wyobrazić,
Jako sytuację i tego nieszczęśnika, który swego Stwórcę przeklina.


Naukę taką poznaje się po to by pokonać strach,
Na nic ona, gdy nie jest wprowadzana w życie!
Możesz próbować nią zainteresować słuchaczy,
To co najważniejsze to rozbudzenie ich dążenia!


Prawdziwy Nauczyciel jest teraz tolerancyjny i cichy
Nie będzie ograniczał wiedzy, ale uważnie też słuchał!
Nie będzie obawiał się trudnych pytań i też cierpliwie,
Będzie się starał na nie też znaleźć dobre odpowiedzi!


Sam będzie wzywał do szerokich zainteresowań i poznania,
Dlatego to gardzenie brzydzenie się rozpaczą i też strachem,
Szybko zmienia ich lęk, w czystą chęć z nami do współpracy!



Skąd się też biorą się nocne koszmary,
Jak nie z rozdwojonych naszych myśli?
Jeszcze gorsze, z tych teraz rozczepionych,
Jak czupirad szczotki na drewnianym kiju.


Pamiętajmy, każda myśl teraz tworzy,
Z którą trzeba się natychmiast zmagać,
Będą one jak pajęczyna, albo jak muchy,
Będą nam snuły się teraz wokół głowy.


Najlepsze myśli są proste jak strzały!
Siła tych myśli jest teraz niewątpliwa,
A taka wyrazista myśl, to błyskawica!
Rozdwojenie rodzi potwory i koszmary,
                                                    Tylko prosta i ciągła, jak piorun tworzy!

Piramidy


Ciekawe podejście jak gdyby z lotu ptaka, na naszą wcześniejszą cywilizację,
Zgadzam się z poglądem, że nie było żadnych innych bogów, jedynie my sami!

A teraz odrabiamy karmę za swoje błędy przeszłości z nawiązką,
Jedni od razu zostali, inni odeszli by później wrócić wcielając się,
A inni już od niedawna, z prawdziwą ratowniczą misją jak Jezus.
Piramidy to puste maszyny dawnej naszej wspaniałej cywilizacji,
Czy dadzą się na nowo aktywować, ja nie sądzę, że da się wrócić,
Jak do przeszłości i do tego samego strumienia nie wchodzi się 2 razy,
Wydaje się, że musimy być czujni na te znaki z góry, one podpowiedzą!

sobota, 23 czerwca 2012

Piramida


Piramida to wiedza podstawy doświadczeń,
Musimy przerobić cały jej wachlarz doświadczeń,
Od samej postawy najniższym ich kręgiem w cyklu,
Powtarzających się żyć we wznoszącej spirali do góry.
A wzniesienie oznacza nie okrąg powtarzania, a spiralę,
Na coraz to wyższy poziom syntezy wiedzy doświadczeń,
Aż do jego nieskończoności czubka samego twórcy wyobrażeń.

Drzewo



Zawsze też fascynowała mnie koncepcja budowy drzewa,
Głównie struktura korony i budowa anatomiczna korzeni,
Tworząca się wokół mikrosfera drobnych roślin i siedlisk,
Mikrostruktura mikroskopowa komórek i budowa tkanek .

Nie będę się rozwodził nad tym czego uczyliśmy się w szkole,
Ale zawsze interesowała mnie siła która napędza do góry wodę,
Oraz cały zespół procesu oddychania tchawek i asymilacji CO2.

Najbardziej już ciekawi mnie siła i ciśnienie w kapilarach,
Bo to tak jak gdyby ktoś jak my pompował wodę do góry,,
A przecież to ta niewidzialna siła przeciwna jest grawitacji,
Musi podobnie działać jak w przypadku wodospadu Niagara.

To co niewidzialne jest zapewne przykładem anty-grawitacji,
Musi inspirować myślących ludzi i nie tylko tych naukowców,
Może istnieje anty-grawitacja dla równowagi procesów dualizmu,
Podobnie jak w kapilarach naczyń połączonych i w laboratorium,
Działa ciśnienie atmosferyczne niewidzialnie na powierzchnię płynu.

Czy żyjąc w Jang, mamy odpowiednie niewidzialne, też w Ing?
Jak wiemy w dwoistości przeciwieństw to jest bardzo możliwe.
Podobnie w strukturach materii i antymaterii, w naturze drzewa,
Mamy wyłączność świadomości ale tylko jedynie w jedną stronę,
Brak tu całości pozwala nam doświadczać i tworzyć nowe obrazy,
To nieciągłość ich sprawia, że odczuwamy pojęcie mijającego czasu.


Podstawowe pytanie..





Na pytanie kim jest Bóg, odpowiedź przyszła z ‘Góry’:
‘Synu ja jestem tobą, a ty jesteś we mnie i nic ponad to’

Dla porównania jeden z nas mydłem, a drugi wodą oceanu,
A reszta to nasze rozbicie z tej mikstury pęcherzyków piany!
Każdy z nas ludzi zanurzony w oceanie kosmosu ma tu swoją,
W niej to umieścił ego, jak w fotelu przed telewizoro-kompem,
By sam od środka projektował sobie obrazy na podstawie myśli,
Na sztucznej bańce w mózgu głowy oraz w układzie nerwowym,
Tak każda bańka ma swoją własną iluzję, jak i wszystkie razem!

Tak dzieląc się pianą bijemy tu swoje klony wspólnej Jaźni,
A dopóki widzimy innych to nie jesteśmy wstanie je przekłuć!
Niestety do tej mydlanej wody zaczyna wpływać strumień czystej,
To on nasze mydlane ciała oczyszcza i rozcieńcza światłem wody,
Stąd już teraz będą się pęcherzyki łączyły i te podobnie rozcieńczone,
W końcu z czasem wszystkie się połączą razem w jedną boską bańkę!
Jest to bardzo podobny obraz do rektyfikacji czystego Spirytusu Ducha!



Po co więc stawiać koleje zimne i z kamienia kościoły,
Kiedy nasza Gaja jest najpiękniejszą świątynią Stwórcy?
Już dawno temu, jak też i obecnie rdzenni jej mieszkańcy,
Najczęściej modlą się i medytują zabawą na łonie natury.

Mało tego, to inni są dla nas obrazem naszego wspólnego Boga!
To do nich nas skłania ten Najwyższy z góry byśmy Go odnaleźli,
Nie w tzw. 'niebie' naszej wyobraźni, ale tutaj w najbliższym bliźnim!